Co Szatan zrobił z Biblią cz.6 – węże i spreparowana końcówka Ewangelii Marka?

W tej części zajmiemy się końcówką ewangelii Marka. Nie czytaj tego, jeśli nie przeczytałeś/aś poprzednich części serii. Najlepiej zacząć temat od pierwszej części, bo to logiczny materiał dowodowy budowany w oparciu o wcześniej postawione tezy.

Przypomnijmy sobie z poprzedniej części, co udało nam się wyłowić porównując tekst Łukasza z tekstem Marka i Mateusza o rozesłaniu apostołów. Jakie dopiski poczynił Łukasz? Tu wymienię te, które rzuciły mi się w oczy i będą przydatne w tym artykule, chociaż można by znaleźć ich więcej:

7. W domu tym pozostańcie, jedząc i pijąc to, co u nich jest; godzien bowiem robotnik zapłaty swojej. 8. A jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, spożywajcie to, co wam podadzą.

Niektórzy uważają, że tymi wersetami Isus pozwolił na jedzenie nieczystych pokarmów. My wiemy już, że nawet ich nie wypowiedział. Ale w tej części skupimy się na wersecie 10:19

19. Oto dałem wam moc, abyście deptali po wężach i skorpionach i po wszelkiej potędze nieprzyjacielskiej, a nic wam nie zaszkodzi.

Zerknijmy teraz do Marka, bo tam znajduje się to samo, Isus podobno powiedział:

Mar 16:18

18. węże brać będą, a choćby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im. Na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją.

Czy dostrzegacie to podobieństwo między tekstem Łukasza, a końcówką ewangelii Marka?

Mając wiedzę z poprzedniej części serii, możemy śmiało zaryzykować twierdzenie, że ten 18 werset u Marka dopisał Łukasz…, Paweł, lub ktokolwiek z ich bandy. Mamy w pamięci historię z dziejów apostolskich, jak Paweł bierze do ręki węże i nic mu nie jest… Wszystko się zgadza… Dopisali to po to, aby uprawomocnić Pawła jako apostoła posiadającego moc i autoryzację od samego Isusa.

Idźmy dalej, bo moje przypuszczenie jest potwierdzone tak jakby od drugiej strony przez biblistów (którzy nic nie wiedzą o satanizmie Łukasza i Pawła !). Wśród badaczy pisma panuje zgodność co do tego, że końcówka Ewangelii Marka została dopisana (dowód podam na końcu arta, gdzie zacytuję obszerny fragment pewnej książki poruszający tę kwestię). Panuje przekonanie, że dopisano tekst już od wersetu 16:9. Zobaczmy teraz cały 16 (ostatni) rozdział Ewangelii Marka. Na czerwono zaznaczę tekst, który bibliści uważają za dopisany.

16:1 A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria Jakubowa, i Salome nakupiły wonności, aby pójść   namaścić go. 2. I bardzo rano, skoro wzeszło słońce, pierwszego dnia tygodnia, przyszły do grobu. 3. I mówiły do siebie: Któż nam odwali kamień od drzwi grobu? 4. Ale gdy spojrzały, zauważyły, ze kamień był odwalony, był bowiem bardzo wielki. 5. A gdy weszły do grobu, ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, odzianego w biała szatę i zdumiały się bardzo. 6. On zaś rzekł do nich: Nie trwóżcie się! Jezusa szukacie Nazarenskiego, ukrzyżowanego; wstał z  martwych, nie ma go tu, oto miejsce, gdzie go złożono. 7. Ale idźcie i powiedzcie uczniom jego i Piotrowi, ze was poprzedza do Galilei; tam go ujrzycie, jak wam powiedział. 8. A wyszedłszy, uciekły od grobu, ogarnął je bowiem lek i zdumienie, i nic nikomu nie mówiły, bo się bały.

9. I powstawszy z martwych wczesnym rankiem, w pierwszy dzień tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wypędził siedem demonów. 10. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy z nim przebywali, a którzy się smucili i płakali. 11. Lecz oni, gdy usłyszeli, ze żyje i że się jej ukazał, nie uwierzyli. 12. A potem ukazał się w innej postaci dwom z nich, gdy szli do wsi. 13. Oni tez wrócili i opowiedzieli pozostałym, ale i tym nie uwierzyli. 14. Na koniec ukazał się jedenastu uczniom, gdy siedzieli u stołu, i ganił ich niewiarę i zatwardziałość serca, że nie uwierzyli tym, którzy go widzieli zmartwychwskrzeszonego. 15. I rzekł im: Idąc na cały świat, głoście ewangelie wszystkiemu stworzeniu. 16. Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony. 17. A takie znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli: w imieniu moim demony wyganiać będą, nowymi językami mówić będą, 18. węże brać będą, a choćby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im. Na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją. 19. A gdy Pan Jezus to do nich powiedział, został wzięty w górę do nieba i usiadł po prawicy Boga. 20. Oni zaś poszli i wszędzie kazali, a Pan im pomagał i potwierdzał ich słowo znakami, które mu towarzyszyły.

Przeczytajmy teraz, co na temat zakończenia Ewangelii Marka ma do powiedzenia człowiek, który całe życie poświęcił na badanie manuskryptów, studiował biblistykę, nauczył się nawet języków, bo chciał poznać prawdę. Ale zanim to zrobimy, przeczytajcie kim on jest i poznajcie historię jego życia, którą wrzucam tutaj. Jest to wstęp do książki, którą będziemy cytować, pisany przez niego samego. Proszę, przeczytajcie to zanim zaczniecie czytać dalej, bo bardzo ważne jest aby wiedzieć kim jest człowiek, który coś pisze. A ten konkretny pan przeszedł w swoim życiu przez takie doświadczenia, które na pewno dadzą wam do myślenia. I proponuję wszystkim, aby skorzystali na wiedzy i doświadczeniu takich ludzi jak on. Nie musimy się z nim zgadzać we wszystkim co pisze, bo każdy człowiek pisze tak jak mu pozwala jego wiedza. Ale co do badania manuskryptów, to nie znajdziemy lepszego autorytetu (lub będzie to trudne), nikt z nas nie przeskoczy tego pana.

Jeśli już przeczytaliście jego autobiografię, a więc wiecie kim on jest i przez co przeszedł, to teraz możecie przeczytać to co napisał o zakończeniu ewangelii Marka.

A więc przeczytajcie kilka stron z jego książki „Przeinaczanie Jezusa – Kto i dlaczego zmieniał Biblię” Bart D. Ehrman. Człowiek, który to napisał, bardzo dużo wie. Choć niestety jego praca naukowa ograniczała się do analizy manuskryptów tzw. NT i nie szukał w Biblii śladów pozostawionych przez Szatana. Oddajemy jemu głos:

Cytuję strony 81-86.

DWANAŚCIE KOŃCOWYCH WERSETÓW EWANGELII MARKA

Drugi przykład, który chciałbym tu omówić, nie jest może równie dobrze znany przeciętnemu czytelnikowi Pisma, ale odegrał bardzo istotną rolę w historii interpretacji biblijnej, a dla badaczy tradycji przekazu tekstu Nowego Testamentu nadal stanowi poważne wyzwanie.

Mam tu na myśli pewien fragment Ewangelii Marka, a ściśle rzecz biorąc, jej zakończenie... W opowieści Marka czytamy, że Jezus zostaje ukrzyżowany i pochowany przez Józefa z Arymatei na dzień przed szabatem (15,42-43). Dalej dowiadujemy się, że dzień po szabacie Maria Magdalena w towarzystwie dwóch innych kobiet udała się do grobu, aby namaścić ciało Chrystusa (16,1-2). Doszedłszy tło grobu, kobiety spostrzegły, że kamień został odsunięty, a w środku spotykały młodzieńca ubranego w białą szatę, który odezwał się do nich następującymi słowami: „Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma go tu. Oto miejsce, gdzie go złożyli”. Następnie kazał kobietom odejść i przekazać uczniom, że Jezus podąża przed nimi do Galilei i tam go ujrzą, Jak wam powiedział”. Jednak one uciekają i nikomu nic nie mówią, „bo się bały” (16,4-8). We współczesnych tłumaczeniach Pisma znajdujemy dalej dwanaście ostatnich wersetów Ewangelii Marka; wersetów, które zawierają kontynuację tej opowieści. Czytamy zatem, że Jezus ukazuje się Marii Magdalenie, która idzie do uczniów i opowiada im o wszystkim, ale ci jej nie wierzą (w. 9-11). Następnie ukazuje się dwóm uczniom (w. 12-14), a potem pozostałym Jedenastu (czyli Dwunastu Apostołom — trzeba odliczyć nieżyjącego już w tym momencie Judasza Iskariotę), siedzącym wspólnie za stołem. Wyrzuca im brak wiary i nakazuje iść i głosić Dobrą Nowinę „wszelkiemu stworzeniu”. Wyjaśnia też, że ci, którzy uwierzą i przyjmą chrzest, „zostaną zbawieni”, a kto nie uwierzy, „będzie potępiony”. Potem pojawiają się dwa najbardziej tajemnicze wersety w całym fragmencie:

Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie (w. 17-18).

Wreszcie Chrystus zostaje zabrany do nieba i zasiada po prawicy Boga, a uczniowie idą w wiat, aby głosić Ewangelię, znaki zaś, które im towarzyszą, potwierdzają ich naukę (w. 19-20).

To niezwykłe wersety: tajemnicze, poruszające, o wielkiej sile. Ten właśnie fragment cytują zielonoświątkowcy aby zaświadczyć, że wyznawcy Jezusa istotnie potrafią mówić nieznanymi językami Jak dzieje się podczas ich nabożeństw; to też najważniejszy ustęp przywoływany przez poskramiaczy węży z Appalachów, którzy na dowód prawdy słów Jezusa nawet dziś biorą w ręce jadowite węże. Znów pojawia się jednak pewien problem. Otóż pierwotnie tych zdań nie było w Ewangelii Marka — zostały dodane przez późniejszego kopistę. To zagadnienie było zresztą w krytyce tekstu dyskutowane znacznie szerzej niż fragment o kobiecie cudzołożnej, ponieważ bez tych ostatnich wersetów zakończenie Ewangelii Marka ma zupełnie inną wymowę, dalece przy tym niejednoznaczną (aczkolwiek ta trudność interpretacyjna, jak się zaraz przekonamy, w żadnym razie nie potwierdza przynależności inkryminowanego fragmentu do oryginału). Przeciwnie, dowody przemawiające za uznaniem go za późniejszy dodatek powszechnie uważa się za bardzo poważne, a w zasadzie za bezdyskusyjne. W każdym razie nie ulega raczej wątpliwości, że zakończenie Ewangelii Marka występujące we współczesnych przekładach — czasem zresztą już oznaczane jako nieautentyczne — a także i w późniejszych manuskryptach greckich, autentyczne nie jest; trwa debata, jak brzmiało zakończenie oryginalne. Pozostawmy ten problem ekspertom i zajmijmy się samym tekstem). Argumenty na rzecz tezy, iż te wersety nie były pierwotnie częścią tekstu Marka, są podobne do tych, jakie poznaliśmy już przy okazji sporu o autorstwo przypowieści o kobiecie cudzołożnej, i przytaczając je, nie będę zbyt głęboko wchodził w szczegóły. Wersetów tych “brak w dwóch najstarszych i najlepszych manuskryptach Ewangelii Marka, jakie dotrwały do naszych czasów, a także i w innych źródłach; język różni się od języka całości tekstu Marka, a przejście od poprzedniego fragmentu jest kompletnie niezrozumiałe (postać Marii Magdaleny wprowadzona zostaje w wersecie 9., jakby dotychczas nie była wspomniana, choć mówią o niej wersety poprzednie. Istnieje zresztą też problem czysto gramatyczny, związany z greką, który czyni to przejście jeszcze bardziej nienaturalnym). Wreszcie pojawia się tu duża liczba słów i zwrotów niewystępujących w innych partiach Ewangelii, Krótko mówiąc, istnieją przekonujące dla każdego specjalisty od krytyki tekstu dowody że wersety te zostały do Marka dołączone. Kłopot w tym, iż bez nich cała historia kończy się dość nieoczekiwanie. Zwróćmy bowiem uwagę, co się dzieje, jeśli je usuniemy: kobiety słyszą, że mają przekazać uczniom, iż Jezus uda się przed nimi do Galilei i tam się z nimi spotka, jednak one uciekają od grobu i nikomu nic nie mówią, „bo się bały”. I tak miałaby się kończyć Ewangelia?! Kopiści najwyraźniej uznali, że takie zakończenie jest stanowczo zbyt zaskakujące. Kobiety nic nikomu nie powiedziały? Czy więc uczniowie nigdy nie dowiedzieli się o zmartwychwstaniu? Czy Jezus nigdy im się nie ukazał? Przecież zakończenie nie może tak wyglądać — i kopiści rozwiązali ten problem, dodając własne! Zresztą niektórzy badacze zgadzają się z owymi antycznymi kopistami, iż werset 16,8 to istotnie zbyt nieoczekiwane zamknięcie Ewangelii. Jak już wyżej wspomniałem, nie chodzi oczywiście o to, by dziś jakiś poważny naukowiec utrzymywał, że ostatnie dwanaście wersetów jest oryginalnym zakończeniem. Twierdzenia o nieautentyczności tego fragmentu nikt już raczej nie kwestionuje. Formułuje się tylko hipotezę, że być może ostatnie wersety Ewangelii Marka, w których Jezus faktycznie spotyka się z uczniami w Galilei, po prostu przepadły, wszystkie kopie – Ewangelii zaś, jakie dotrwały do naszych czasów, pochodzą od jednego uszkodzonego manuskryptu, być może przypadkowo pozbawionego ostatniej karty. To wyjaśnienie wydaje się dość prawdopodobne. Jednak zgodnie z konkurencyjną hipotezą Marek miał powody, aby skończyć Ewangelię na wersecie 16,8. Z pewnością byłoby to zakończenie szokujące — uczniowie nigdy nie dowiadują się prawdy o zmartwychwstaniu, gdyż kobiety nic im nie mówią. Jednym z argumentów sugerujących, że Marek w pełni świadomie chciał tak skończyć swoją Ewangelię, jest fakt, iż taki finał doskonale harmonizowałby z pewnymi jej motywami. Jak dawno już zauważyli badacze Marka, w jego Ewangelii — całkiem inaczej niż w pozostałych — uczniowie Jezusa najczęściej po prostu nie rozumieją, czego naprawdę przyszło im być świadkami. Co krok okazuje się, że nie pojmują Jezusa (6,51-52; 8,21), i nawet gdy przy kilku okazjach on sam wyjawia im wprost, że musi cierpieć i umrzeć, jego słowa nadal pozostają niezrozumiane (8,31-33; 9,30-32; 10,33-40). A może oni rzeczywiście nigdy tego nie pojęli (zupełnie inaczej niż czytelnicy Marka, którzy od samego początku zdają sobie sprawę, kim jest Jezus)? Warto zresztą podkreślić, że u Marka zawsze, ilekroć ktoś zaczyna rozumieć, kim jest Jezus, on sam nakazuje tej osobie milczenie. Co prawda zwykle człowiek ów ignoruje taki zakaz i rozgłasza swą wiedzę światu, ale czyż nie byłoby przejawem głębokiej ironii Marka, gdyby opisał, że kobietom u grobu przykazano, by nie milczały, ale przeciwnie, tym razem rozgłosiły wieść, one zaś ignorują nakaz — i milczą! Może Marek chciał celowo wstrząsnąć czytelnikami, wprowadzając tak nieoczekiwane zakończenie? Czyż nie jest to doskonały sposób sprawienia, by czytelnik zatrzymał się na chwilę, wziął głęboki oddech i spytał: Co?! <koniec cytatu>

OK, Dziękujemy na razie panu Bart D. Ehrman za wykonaną pracę, bardzo pomógł nam w dostarczeniu dowodów, które możemy wykorzystać w naszym toku rozumowania. I teraz ja biorę głęboki oddech i pytam tak: A MOŻE CAŁA TA KOŃCÓWKA EWANGELII MARKA ZOSTAŁA SPREPAROWANA PO TO, ABY NADAĆ AUTORYTET PAWŁOWI I WMÓWIĆ NAM, ŻE TZW. DARY DUCHA ŚWIĘTEGO JAK I CHRZEST ZOSTAŁY NADANE PRZEZ ISUSA? Zajmiemy się tym problemem w dalszych odcinkach serii, bo trop wydaje się bardzo interesujący…

Ale na koniec jeszcze taka dygresja. Wróćmy do fragmentu

Mar 16:18

18. węże brać będą, a choćby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im. Na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją.

Z tym wersetem wiąże się taka ciekawa historia. Mam przyjaciela, który podobnie jak ja zdaje sobie sprawę z tego, czym jest dzisiejsze jedzenie dostępne w zwykłych sklepach i jakie spustoszenie robi w naszych ciałach kiedy je zjadamy (o ile je zjadamy, bo ja już dawno zmieniłem dietę). I mój przyjaciel kiedy zaczął rozumieć, że należy zmienić dietę, bo bezmyślne jedzenie sklepowego syfu prowadzi do utraty zdrowia (tu dodajmy, że popsute jedzenie jest umyślnym działaniem dzieci diabła, które obecnie realizują swój program redukcji populacji ludzi na świecie), to poczuł potrzebę podzielenia się tą informacją ze swoimi znajomymi. Tak po prostu chciał zrobić coś dobrego i zwrócić im uwagę, że coś tam, dajmy na to sklepowe mięso szkodzi zdrowiu. I któregoś razu będąc u nich w domu delikatnie zaczął rozmowę, że muszą uważać na to co jedzą (bo oni byli zieloni w temacie). I wiecie jaką usłyszał odpowiedź?

Przytoczyli mu wskazany werset Marka: 16:18. węże brać będą, a choćby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im.

I powiedzieli tak: “my możemy jeść co chcemy, bo wierzymy w Jezusa… Nic nam nie zaszkodzi.”

I tak się skończyła ta rozmowa i cała historia…

Muszę wam przyznać, że ja też wierzę w Isusa, ale zauważyłem, że odkąd zmieniłem dietę to przestałem chorować i nie widuję lekarzy… Czyli tak jakby ewidentnie widzę wpływ tego co jem na moje zdrowie…

Czy ta historia nie dolewa oliwy do ognia i nie wskazuje nam, że ten werset jest dopisany? Przemyślcie to…

Brain Breaker

Advertisements

10 thoughts on “Co Szatan zrobił z Biblią cz.6 – węże i spreparowana końcówka Ewangelii Marka?

  1. tiiger

    Tak zdrowa dieta wpływa korzystnie. Większość chorób jest związana z niepoprawną dietą. Dieta oparta na Biblii jest nie tylko nakazem, ale poradą. Poleca kompletne dożywotnie nie spożywanie wieprzowiny.

    Co do węży to wielu z różnych religii próbujących brać je do ręki (ufając że coś ich ochroni) umiera bo jest napisane nie będziesz wystawiać na próbę…a ci co nie umierają biorą węże które nie są jadowite lub potrafią się nimi posłużyć.

    Wszystkie religie na ziemi są fałszywe Ojca należy czcić w duchu i prawdzie, ci co mówią w językach to ludzie pod wpływem złych.

    usiadł po prawicy Boga – to kim w takim razie jest Pomazaniec czy nie jest Odwiecznym Ojcem.
    Musiał to ktoś dopisać bo przeczy wielu ważnym sprawom. Ponadto jeśli ktoś nie rozumie dlaczego Mesjasz mówił o sobie JESTEM pomrze w grzechach swoich.

    Pewne fałszywe teksty wbijają łom w prawdę. Ja nie wiem jak można czytać ewangelie, stary testament i Pawła a potem wierzyć w Pawła i jeszcze przekonywać do Pawła. Przecież ludzie którzy przekonują do Pawła grzeszą!!! A najlepsze jest to, że myślą, że dobrze robią niecierpliwie czekają na pawłowe porwanie, ale nic ich nie zabierze i ich los jest niepewny.

    Like

    Reply
    1. theredbrainbreakerkstian Post author

      Księga Henocha wskazuje nam, że Bóg to Bóg, a Isus to Isus. Ale temat jest warty badania, ale jak dla mnie jest na to za wcześnie, bo jest to zbyt zagmatwane. Zanim do tego dojdę, to jest ogrom pracy do wykonania, a w międzyczasie pewnie nastąpi wiele “zwrotów akcji”. Osobiście nie sądzę, że Isus to Bóg. Co do porwania, to temat również dla mnie jest otwarty. Ale piszmy co myślimy, tylko w ten sposób wzrośnie poznanie.

      Like

      Reply
  2. pamelatusk

    “…nic nikomu nie mówiły, bo się bały” bały się anioła? “…uciekły od grobu, ogarnął je bowiem lek i zdumienie” tak jakby to był diabeł…? … a może przesadziłam i się zagalopowałam w interpretacji…:D ?

    Like

    Reply
  3. pamelatusk

    a może patrząc okiem bogobojnego chrześcijanina, zachowanie niewiast można by było zinterpretować nie jako lęk przed diabłem, ale jako bojaźń bożą :)?

    Like

    Reply
  4. skrzecz1973

    Co do darów Ducha Świętego, zastanówcie się zanim popełnicie grzech którego nie da się odwrócić. Kto bowiem zgrzeszy przeciwko niemu nie będzie mu odpuszczone nigdy. A jaki to był grzech? Mówili bowiem że mocą księcia demonów wypędza złe duchy, a nie Bożym palcem. Więc jeśli ja kładę na kogoś ręce i ten odzyskuje zdrowie to pytam się czyim palcem? Bożym, czy księcia demonów? Zastanówcie się, i lepiej nie odpowiadajcie tak żeby nie dało się tego odwrócić.

    Like

    Reply
    1. theredbrainbreakerkstian Post author

      Dary ducha świętego to dary diabła i ja dziękuje bardzo, poradzę sobie bez nich. Kładziesz ręce na ludzi odzyskują zdrowie? To bardzo pięknie. Szatan też uzdrawia. Widziałeś chociażby uzdrowienia, które się odbywają w miejscach objawień maryjnych? Kto ich uzdrawia? Bóg Izraela? Czy bóg pawła z tarsu? Apokalipsa wskazuje, że Babilon ogłupił wszystkie narody swoimi czarami i tutaj mamy tego przykład.
      “Badajcie duchy, bo nie wszystkie pochodzą od Boga” – pisał Jan w swoim liście,

      Like

      Reply

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s