Jak traktować nieprzyjaciół cz.3 – Polemika z Cyrylem, z samym sobą oraz inne ważne tematy

Jak wiecie Cyryl napisał trochę na temat miłości do nieprzyjaciół i problemu zmienności prawa. W tej części odniosę się do niektórych jego argumentów. Tutaj mamy arty Cyryla:

http://cyryl.blox.pl/2014/08/Prawo-Boze-czy-jest-niezmienne.html

http://cyryl.blox.pl/2014/08/Co-sie-dzieje-z-Brein-Beaker-Czyli-znowu-o.html

http://cyryl.blox.pl/2014/08/Co-sie-dzieje-z-Brein-Beaker-cz2.html

Piszę tego arta jako polemika wobec argumentów Cyryla, bo uważam, że rozmowa jest tym, co przybliża nas do poznania. Mogę się z kimś nie zgadzać, ale warto się zastanawiać nad argumentami innych ludzi. Kto tego zaprzestaje, dobrowolnie skazuje się na życie w swoim wyimaginowanym światku i traci kontakt z rzeczywistością.

W skrócie, Cyryl uważa, że:

– prawo Boże jest zmienne i Isus mógł je zmienić

– mamy miłować swoich nieprzyjaciół tak jak jest napisane w Ewangelii Mateusza – rozumiem, że całą ewangelię Mateusza traktuje jako natchnioną

– Cyryl uważa, że to raczej przymierze Noego obowiązuje wszystkich ludzi, a nie prawo mojżeszowe

A więc zaczynamy jeszcze raz od tego samego fragmentu, bo to jest opis tego co się działo kiedyś, co się dzieje teraz i co ma się stać już niedługo. Postarajmy się to zrozumieć patrząc na historię i na to co obecnie dzieje się na świecie. A więc jeszcze raz:

Kapł 26:13. Jam jest Pan, Bóg wasz, który wyprowadziłem was z ziemi egipskiej, abyście nie zostali ich niewolnikami, połamałem drewna waszego jarzma i sprawiłem, ze wyprostowani chodzić możecie.14. Ale jeżeli nie będziecie mnie słuchać i nie będziecie wypełniać tych wszystkich przykazań, 15. jeżeli wzgardzicie moimi ustawami oraz jeżeli będziecie odczuwali odrazę do moich praw i nie będziecie wypełniali wszystkich moich przykazań, podważając moje przymierze z wami, 16. to i Ja uczynię wam to: Nawiedzę was trwogą, wycieńczeniem i gorączką, które wyniszczają oczy i trawią życie. Daremnie  będziecie siać swoje ziarno, bo zjedzą je wasi nieprzyjaciele. 17. I zwrócę moje oblicze przeciwko wam, i będziecie pobici przez waszych nieprzyjaciół. Panować będą nad wami wasi przeciwnicy i rzucicie się do ucieczki, choć nikt was nie będzie ścigał. 18. A jeżeli mimo to nie będziecie mnie słuchać, to nadal was smagać będę siedmiokrotnie za wasze grzechy. 19. Złamię wyniosłą pychę waszą i uczynię wasze niebo jak z żelaza, a ziemię waszą jak ze spiżu. 20. Daremne będą wysiłki wasze, ziemia wasza nie wyda swego plonu, a drzewo tej ziemi nie wyda swego owocu. 21. A jeżeli będziecie postępować wobec mnie opornie i nie będziecie chcieli mnie słuchać, pomnożę siedmiokrotnie ciosy na was za wasze grzechy: 22. ześlę na was dzikie zwierzęta, a te pozbawią was dzieci i wytępią wasze bydło oraz uszczuplą waszą liczbę tak, że wasze drogi opustoszeją. 23. Jeżeli i przez to nie dacie mi się pouczyć i będziecie  postępować wobec mnie opornie, 24. to również i Ja postąpię wobec was opornie i także Ja uderzę was siedmiokrotnie za wasze grzechy. 25. Sprowadzę na was miecz, który pomści złamane przymierze. A gdy zbierzecie się w waszych miastach, ześle na was zarazę i będziecie wydani w ręce wroga. 26. A kiedy złamię podporę waszego chleba, dziesięć kobiet będzie piec wasz chleb w jednym piecu. Będą wam wydzielać chleb na wagę, wy zaś będziecie wprawdzie jeść, ale eis nie nasycicie. 27. Jeżeli i po tym słuchać mnie nie będziecie i będziecie postępować wobec mnie opornie, 28. to i Ja wystąpię z gniewem przeciwko wam i także Ja ukarze was siedmiokrotnie za wasze grzechy. 29. Będziecie jedli ciało waszych synów, również ciało waszych córek jeść będziecie. 30. Spustoszę wasze wzgórza i rozwalę wasze obeliski, i rzucę wasze trupy na rozwaliska waszych bałwanów, i obrzydzi was sobie moja dusza. 31. Obrócę wasze miasta w ruiny i spustoszę wasze świątynię, i nie będę wąchał woni waszych ofiar. 32. Ja sam spustoszę ziemie tak, ze osłupieją nad nią wasi wrogowie, którzy na niej zamieszkają. 33. Was zaś rozproszę miedzy narodami i jeszcze za wami dobędę miecza, i ziemia wasza stanie się pustkowiem, a miasta wasze ruina. 34. Wtedy ta ziemia będzie miała spłaconej jej zaległe sabaty przez wszystkie dni jej spustoszenia, a wy będziecie w ziemi waszych wrogów. Wtedy odpocznie ziemia i otrzyma swoje sabaty. 35. Przez wszystkie dni spustoszenia będzie odpoczywać, gdyż nie odpoczywała w czasie waszych  sabatów, kiedyście wy na niej mieszkali. 36. Tym, którzy pozostaną przy życiu wśród was, włożę zwątpienie do ich serc w ziemiach ich wrogów, i płoszyć ich będzie nawet szelest zdmuchniętego z drzewa liścia, i będą uciekać jak się ucieka przed mieczem, i będą padać, choć nikt ich nie ściga. 37. Będą się potykać jeden o drugiego, jak się to dzieje, gdy się ucieka przed mieczem, choć nikt nie ściga. Nie będziecie mogli ostać się wobec waszych wrogów. 38. Zginiecie wśród narodów i pochłonie was ziemia waszych wrogów. 39. A ci, którzy z was się ostaną, zgniją za swoje grzechy w ziemiach waszych wrogów, a także za winy swoich ojców zgniją jak i oni. 40. Będą wyznawać swój grzech i grzech swoich ojców, ze odstąpili ode mnie i ze postępowali wobec mnie opornie. 41. Wiec i Ja będę postępował wobec nich opornie i zaprowadzę ich do ziemi ich wrogów. Może wtedy ukorzy się ich nieobrzezane serce i wtedy zapłacą za swoje winy.

[Obecnie na świecie mamy taką sytuację: Bóg rozproszył Izraelitów między narodami wysłał za nimi miecz jako kara za odstąpienie od zakonu mojżeszowego. Działanie tego miecza bardzo gwałtownie przybiera na sile, bo obserwujemy coraz lepiej działający program redukcji populacji ludzi na świecie realizowany we wszystkich obszarach, w których to tylko możliwe. Nie mam czasu teraz tego opisywać, a szkoda, bo bym wam to pokazał na przykładzie rolnictwa, przemysłu spożywczego i medycyny. Ale i tak duża część z was wie o czym mówię. Postawmy sobie takie pytanie: Czy Bóg nam mówi, że karze nas za odstąpienie od przymierza z Noem, czy od przymierza zawartego pod górą Synaj?Zobaczmy c.d.:]

42. Wspomnę na moje przymierze z Jakubem, a także na moje przymierze z Izaakiem, a ponadto wspomnę na moje przymierze z Abrahamem; wspomnę i te ziemie. 43. A ziemia ta będzie przez nich opuszczona i będzie miała spłacone jej zaległe sabaty przez to, ze opustoszeje z ich powodu, oni zaś odpłaca za swoje winy, ponieważ wzgardzili moimi prawami, a moje ustawy obrzydziła sobie ich dusza.

[tu mamy z kolei dowód na to, że Europa to nie może być ziemia obiecana tak jak Mariusz twierdzi, ponieważ ziemia obiecana dziś jest spustoszona. I faktycznie tak jest, ziemia obiecana jest dziś pustynią, ale po powrocie Mesjasza zmieni się w ziemię urodzajną. To co obserwujemy obecnie w Izraelu to działalność dzieci diabła, które dążą do NWO czyli podróbki Królestwa Bożego na ziemi. W tym celu sztucznie nawadniają ziemię obiecaną, żeby ludziom wcisnąć kit, że biblijne proroctwa już się wypełniły i ziemia obiecana ponownie się zazieleniła.]

44. A jednak, gdy przebywać będą w ziemi swoich wrogów, nie wzgardzę nimi i nie obrzydzę ich sobie tak dalece, by ich wytępić i naruszyć moje przymierze z nimi, gdyż Ja, Pan, jestem ich Bogiem. 45. I wspomnę dla nich na przymierze z przodkami, których wyprowadziłem z ziemi egipskiej na oczach narodów, aby być ich Bogiem; Jam jest Pan.

Wszystko jasne. Bóg wspomni na przymierze z Abrahamem i Mojżeszem pomimo tego, że my ludzie je zerwaliśmy. Czy rozumiecie wagę tych słów? Przymierze zostało zerwane przez ludzi – owszem. W tej chwili ono jakby jest zerwane. Z tego powodu Bóg ukrył się w niebiosach niebios i wystawił nas na próbę, przez którą przechodzimy obecnie – wiemy, że Szatan rządzi na ziemi. Z tego powodu nie jesteśmy w stanie przestrzegać w 100% prawa mojżeszowego, bo nie ma Państwa Bożego na ziemi oraz nie ma świątyni. Ale to jest wszystko nasza wina. I sami ponosimy tego konsekwencje – my jako ludzie. I dlatego uważam, że należy się nawrócić do prawa mojżeszowego tak mocno, jak to tylko możliwe. Są przepisy, które nie są uciążliwe w ich wypełnianiu i nie potrzebujemy do nich świątyni i wspólnoty ludzi przestrzegających prawa.W swoim czasie będę to opisywał i mam nadzieję, że włączycie się do dyskusji. Ale zobaczcie: Bóg pomimo naszego grzechu odstąpienia od zakonu i złamania przymierza mówi, że ON I TAK NA NIE WSPOMNI I NAS DO KOŃCA NIE ZOSTAWI. Czy tym samym nie objawił swojego miłosierdzia względem nas? To jest prawdziwe miłosierdzie Boga, o którym nie zdaje sobie sprawy większość ludzi, bo mają wyprane mózgi przez pawłowy babilon diabła.

Co jest bardzo ciekawe…O przymierzu z Noem nie ma ani słowa, co nie oznacza, że jest ono nieaktualne, oglądamy przecież tęczę na niebie. Przymierze z Noem zawiera się w prawie mojżeszowym. Potem do tego dojdziemy.

Ale mimo, to załóżmy, że obowiązuje nas przymierze Noego, zamiast przymierza Mojżesza. W takim razie mam pytanie: gdzie i kiedy Isus odniósł się do przymierza Noego? Nigdzie? Czyżby cały czas nauczał w odniesieniu do prawa mojżeszowego? Na to wygląda. Powinien powiedzieć: słuchajcie, zakon mojżeszowy nie obowiązuje, a ja przyszedłem przywrócić przymierze Noego… Nic takiego nie mamy. Dlatego takie twierdzenie nie trzyma się kupy i jest absurdalne.

A w prawie mojżeszowym w którym miejscu Bóg odnosi się do przymierza Noego? Nigdzie? Nigdzie, ponieważ prawo mojżeszowe było i jest nadane jako obowiązujące dla wszystkich pokoleń i zawiera w sobie to, co Bóg uznał za dobre, choć również mogło czerpać z prawa nadanego potomkom Noego. Zerknijmy jeszcze w księgę Henocha i upewnijmy się, które prawo nas obowiązuje:

Apokalipsa tygodni

93:3 Henoch rozpoczął czytać z księgi i powiedział: Urodziłem się jako siódmy pierwszego tygodnia, gdy sprawiedliwość i prawość jeszcze trwały.
4 Po mnie w drugim tygodniu powstanie gwałt i zakwitnie kłamstwo [mowa o zepsuciu świata przed potopem]. Kiedy to się skończy [ czyli po potopie ], wzrośnie nieprawość, ale (Bóg) ustanowi prawo dla grzeszników.[po potopie Bóg ustanowił przymierze z Noem, ale do tego z czasem dodał także inne prawa, o których konkretnie w Biblii nie mamy napisane. Skąd to wiemy? Np. stąd:Księga Rodzaju 34 rozdział w skrócie: Synowie Jakuba zabili Sychema i mężczyzn z jego miasta za to, że ten współżył z córką Jakuba i ją zhańbił. Tego rodzaju czynów Bóg nie zabronił ustanawiając przymierze z Noem, a więc logiczny z tego wniosek jest taki, że musiały zostać dodane później – będę o tym pisał w dalszej części arta]
5 Potem w trzecim tygodniu, pod jego koniec, zostanie wybrany człowiek, aby był rośliną sprawiedliwego sądu [ Abraham ]. Jego potomstwo stanie się rośliną sprawiedliwości na wieki. [wiadomo – linia Izaak – Jakub i jego synowie a więc Izraelici ]
6 Potem w czwartym tygodniu, pod jego koniec, będą miały miejsce wizje świętych i sprawiedliwych, otrzymają prawo dla wszystkich pokoleń oraz zostanie im ustanowiona zagroda. [czyli mamy exodus, ustanowienie prawa mojżeszowego i namiotu zgromadzenia i wejście Izraelitów do ziemi obiecanej] 7 Potem w piątym tygodniu, pod jego koniec, zostanie wybudowany na wieki dom chwały i panowania. [ tu mowa o budowie świątyni Salomona i na tym możemy zakończyć]

Co nas z tego najbardziej interesuje? 6 werset. Które prawo obowiązuje wszystkie pokolenia, a więc także i nasze? Mojżeszowe. Z tego powodu jakiekolwiek próby mające na celu wywyższenie przymierza Noego ponad przymierze Mojżesza są nietrafione. Prawo nadane Mojżeszowi też było dane dla wszystkich ludzi, o czym będę pisał wkrótce w innym arcie.

Spójrzmy z innej strony. Jeśli zakon nas nie obowiązuje, to dlaczego Paweł tak bardzo go atakował? Ani razu nie wspomniał o królestwie bożym na ziemi, za to wszystkie jego listy dotyczą zakonu mojżeszowego i jego utraty ważności. Gdyby przymierze z Noem było ważniejsze niż przymierze zawarte pod górą Synaj (prawo mojżeszowe), to Szatan ustami Pawła by atakował przymierze z Noem a nie prawo mojżeszowe – tak jak to czynił.


Idziemy dalej. Cyryl uważa, że Dawid zgrzeszył i zasłużył na śmierć, a Bóg mu przebaczył i to jest dowód na zmienność prawa. Czy ma rację?

Jeśli Dawid zgrzeszył, a Bóg mu przebaczył, to oznacza, że to prawo przestało obowiązywać? Jeśli tak, to dlaczego potem wszyscy izraelici nie zaczęli łamać tego przepisu co Dawid, skoro on stracił ważność? Mam taką propozycję dla Cyryla i nas wszystkich: wobec tego, że Bóg przebaczył Dawidowi, bierzmy sobie cudze żony, a potem mordujmy ich mężów. Do tego prowadzi rozumowanie Cyryla, który twierdzi, że prawo wtedy uległo zmianie.

Dla mnie sytuacja z Dawidem daje mi nadzieję, że Bóg zlituje się nade mną i zbawi mnie pomimo, że nie jestem w stanie przestrzegać wszystkich przepisów zakonu.

Dawid był grzesznikiem, bo tylko Isus był bez grzchu, choć Dawid miał bardzo dobre serce. Natomiast twierdzenie, że skoro Bóg mu wybaczył, to prawo Boże jest zmienne i Isus mógł pozmieniać zakon jest zbyt daleko idące w obliczu materiału dowodowego, jaki zgromadziłem do tej pory na moim blogu.


Inny argument Cyryla na to, że prawo jest zmienne jest taki, że Abraham decydując się na złożenie swojego syna w ofierze złamał przymierze Noego, bo według niego nie można było zabijać ludzi. Czy ma rację?

Musimy zrozumieć, że morderstwo niewinnego człowieka to dla Boga co innego niż zabicie winowajcy, który zasłużył na śmierć i Abraham to wiedział, bo zabijał ludzi, czego przykładem jest choćby ta wojna, o której pisałem już w poprzedniej części:

Rdz 14:14. Gdy Abram usłyszał, ze bratanka jego wzięto do niewoli, uzbroił swoich trzystu osiemnastu wypróbowanych ludzi, urodzonych w jego domu i ruszył w pościg aż do Dan. 15. Potem podzieliwszy swój oddział, napadł na nich w nocy ze sługami swymi, pobił ich i ścigał aż do Choby, na północ od Damaszku. 16. Tak odzyskał cały dobytek. Również przyprowadził na powrót Lota, bratanka swego, i jego dobytek, a także kobiety i ludzi.

Zobaczmy na przymierze, jakie Bóg zawarł z Noem i jego potomkami po potopie:

Rdz 9:5. Będę tez żądał krwi waszej, to jest dusz waszych. Będę jej żądał od każdego zwierzęcia. A od człowieka będę zadał duszy człowieka, za życie brata jego. 6. Kto przelewa krew człowieka, tego krew przez człowieka będzie przelana, bo na obraz Boży uczynił człowieka.

Czy tym nakazem Bóg zabronił zabijać jakiegokolwiek człowieka? Czy może zabronił mordować niewinnych ludzi? Co jeszcze jest ciekawe: Mamy tam określenie “za życie BRATA jego”. Naszymi braćmi są dzieci boże, a nie dzieci diabła – to już wiemy.

Spójrzmy na tę historię, która wydarzyła się po zawarciu przymierza z Noem, ale przed nadaniem prawa mojżeszowego, a przekonamy się, jak Jakub i jego synowie rozumieli przymierze Noego:

Rdz 34:1. A Dina, córka Lei, która urodziła Jakubowi, wyszła, aby rozejrzeć się między dziewczętami kraju. 2. Gdy ja ujrzał Sychem, syn Chamora, Chiwwity, księcia tego kraju, porwał ja, spał z nią i zgwałcił ja. 3. Przylgnął jednak cała dusza do Diny, córki Jakuba, pokochał te dziewczyn i czule do niej się odzywał. 4. I rzekł Sychem do Chamora, ojca swego: Weź mi te dzieweczkę za żonę. 5. Jakub usłyszał wprawdzie, ze zhańbił Dinę, córkę jego, lecz ponieważ synowie jego byli przy bydle na polu, nic nie powiedział Jakub, aż do ich przybycia. 6. Chamor, ojciec Sychema, udał się do Jakuba, aby się z nim rozmówić. 7. A gdy synowie Jakuba przyszli z pola i usłyszeli o tym, zasmucili się mężowie ci i bardzo się rozgniewali, ze dopuścił się bezwstydnego czynu w Izraelu, śpiąc z córką Jakuba, a tak nie wolno. 8. Chamor zaś tak odezwał się do nich: Sychem, syn mój, cała dusza przylgnął do córki waszej. Dajcie mu ja za żonę, proszę, 9. i spowinowaćcie się z nami: Dawajcie nam za zony córki wasze, a bierzcie za zony córki nasze, 10. i mieszkajcie z nami. Ziemia stoi przed wami otworem: Osiedlajcie się w niej, uprawiajcie handel i nabywajcie ja na własność! 11. A Sychem rzekł do ojca i braci jej: Jeżeli tylko doznam życzliwości od was, dam, cokolwiek ode mnie zażądacie. 12. Zażądajcie ode mnie choćby bardzo wysokiego wiana i daru, a dam, jak mi powiecie, tylko dajcie mi te dziewczynę za żonę. 13. Wtedy synowie Jakuba odpowiedzieli Sychemowi i Chamorowi, ojcu jego podstępnie, bo zhańbił siostrę ich Dinę, 14. mówiąc do nich: Nie możemy uczynić tego, aby siostrę nasza wydać za człowieka nieobrzezanego, bo to byłoby hańba dla nas. 15. Tylko pod tym warunkiem wyrazimy zgodę, jeżeli staniecie się jak my, kazać obrzezać każdego mężczyznę u was.16. Wtedy damy wam córki nasze, a córki wasze pojmiemy sobie za zony, zamieszkamy z wami i staniemy się jednym ludem. 17. Lecz jeśli nas nie usłuchacie i nie obrzezacie się, weźmiemy córkę naszą i odejdziemy. 18. Słowa ich podobały się Chamorowi i Sychemowi, synowi Chamora. 19. Młodzieniec nie zawahał się uczynić tego, bo pokochał córkę Jakuba; był zaś najbardziej poważany w całej swej rodzinie. 20. Potem przyszedł Chamor i Sychem, syn jego, do bramy miasta swego i rzekli do mieszkańców miasta swego tak: 21. Mezowie ci są pokojowo usposobieni wobec nas, niech wiec zamieszkają z nami w kraju i uprawiają w nim handel; ziemi jest tu dosyć dla nich. Córki ich brać będziemy sobie za zony, a córki nasze będziemy za nich wydawać. 22. Lecz mężowie ci zgadzają się zamieszkać z nami, aby stać się jednym ludem, tylko pod tym warunkiem, ze każdy mężczyzna u nas zostanie obrzezany, tak jak oni są obrzezani. 23. Czyż trzody ich i dobytek ich, i wszystko bydło ich nie będzie nasze? Dajmy im tylko nasza zgodę, aby zamieszkali wśród nas. 24. I usłuchali Chamora i Sychema, syna jego, wszyscy mieszkańcy tego miasta i wszyscy mężczyźni obrzezali się, każdy mieszkaniec miasta. 25. A trzeciego dnia, gdy byli cierpiący, dwaj synowie Jakuba, Symeon i Lewi, bracia Diny, wzięli swoje miecze, wtargnęli bez przeszkód do miasta i wymordowali wszystkich mężczyzn. 26. Zabili mieczem Chamora oraz Sychema, syna jego, i zabrali Dinę z domu Sychema, i odeszli. 27. Synowie Jakuba zaś napadli na pobitych i złupili miasto, ponieważ zhańbiono ich siostrę. 28. Zabrali trzody ich i bydło ich, i osły ich, i to co było w mieście, i co było na polu. 29. Uprowadzili do niewoli całe ich mienie i wszystkie ich dzieci, i kobiety i złupili wszystko, co było w domach. 30. Wtedy Jakub rzekł do Symeona i do Lewiego: Sprowadziliście na mnie nieszczęście i hańbę w oczach mieszkańców tej ziemi, Kananejczyków i Peryzejczyków, a przecież ja mam mało ludzi, i gdy oni zbiorą się przeciwko mnie, pobija mnie i zginę ja i dom mój. 31. A oni odpowiedzieli: Czy jemu wolno było obejść się z siostra naszą jak z nierządnicą?

Z tego wynika również to, że wtedy obowiązywały także inne przepisy, których nie mamy zapisanych podczas zawierania przymierza z Noem. Skoro tego nie mamy zapisane, to widocznie Bóg uznał, że to nie jest aż tak istotne, bo WSZYSTKO CO ISTOTNE ZAPISAŁ WYRAŹNIE W PRAWIE MOJŻESZOWYM.

Zobaczmy jak zachował się Bóg wobec Jakuba po tym, jak jego synowie Jakuba podstępnie zabili wszystkich mężczyzn z miasta Sychem w ziemi kanaanejskiej. Kawałek dalej mamy taki fragment:

9. I znów ukazał się Bóg Jakubowi, gdy wracał z Paddan-Aram, i błogosławił mu. 10. I rzekł do niego Bóg: Imię twoje jest Jakub; lecz odtąd nie będziesz się nazywał Jakub, ale imię twoje będzie Izrael. I nazwał go imieniem Izrael. 11. Potem rzekł do niego Bóg: Jam jest Bóg Wszechmogący! Rozradzaj się i rozmnażaj się. Od ciebie pochodzić będzie naród, a nawet mnóstwo narodów, i królowie wywodzić się będą od ciebie.

Czyli z tego wynika, że po tym zabiciu tych mężczyzn z Sychem, Bóg pobłogosławił Jakubowi. Gdyby Jakub i jego synowie tym czynem naruszyli przymierze Noego, to jakim cudem Bóg mógłby go następnie tak pobłogosławić? Odpowiedź jest taka, że oni nie naruszyli przymierza Noego. A może przymierze Noego uległo modyfikacji? To też niemożliwe, bo do dziś obserwujemy tęczę…

Inny przykład. Co powiedział któregoś razu Ruben do swojego ojca Jakuba?

Rdz 42: 36. Wtedy rzekł do nich Jakub, ojciec ich: Osierociliście mnie. Nie ma Józefa i nie ma Symeona, a chcecie zabrać Beniamina. Wszystko to zwaliło się na mnie! 37. A Ruben rzekł do ojca swego, mówiąc: Możesz zabić obydwóch synów moich, jeśli nie przyprowadzę go do ciebie. Powierz mi go, a ja przyprowadzę go do ciebie.

Czyżby tymi słowami namawiał ojca aby ten złamał zakaz obowiązujący wszystkich ludzi od momentu zawarcia przymierza z Noem? Oczywiście, że nie, bo tam chodziło o mordowanie niewinnych, a nie o zabicie kogokolwiek – dokładnie o to samo chodzi w przykazaniu „nie zabijaj” z dekalogu. Zobaczcie np. tu:

Pwt Prawa 19:10. by nie przelewano niewinnej krwi na twojej ziemi, którą daje ci Pan, Bóg twój, w posiadanie, i aby wina przelania krwi nie ciążyła na tobie.

Tu mamy potwierdzenie tej tezy:

Rdz 18: 20. Potem rzekł Pan: Wielki rozlega się krzyk przeciwko Sodomie i Gomorze, że grzech ich jest bardzo ciężki. 21. Zstąpię wiec i zobaczę, czy postępowali we wszystkim tak, jak głosi krzyk, który doszedł do mnie, czy nie; muszę to wiedzieć! 22. Potem odwrócili się mężowie i poszli stamtąd do Sodomy. Abraham zaś stał nadal przed Panem, 23. a zbliżywszy się, Abraham rzekł: Czy rzeczywiście zgładzisz sprawiedliwego wespół z bezbożnym? 24. Może jest w tym mieście pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także ich zgładzisz i nie przebaczysz miejscu temu przez wzgląd na pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy są w nim? 25. Nie dopuść, byś miał uczynić coś podobnego, by uśmiercić sprawiedliwego wespół z bezbożnym, by sprawiedliwego spotkało to samo, co bezbożnego. Nie dopuść do tego! Czyż ten, który jest sędzią całej ziemi, nie ma stosować prawa?

Czyli istniało takie prawo, że sprawiedliwi mieli żyć, a bezbożni mogli być zabijani. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Udowodniłem to bezspornie.


Wróćmy teraz do Abrahama i Izaaka. Czy Abraham wiedział, że Izaak nie uczynił nic, za co powinien ponieść śmierć? Inaczej: czy Abraham wiedział, że Izaak był niewinny i nie zasłużył na śmierć? Nie wiedział tego. Otrzymał od Boga tylko taki nakaz, aby złożyć w Bogu w ofierze swojego syna Izaaka. Abraham nie spytał: Boże, dlaczego każesz mi łamać przymierze, które zawarłeś z potomkami Noego? Dlaczego nie spytał? Może wiedział, że ten nakaz dotyczy mordowania niewinnych ludzi… Abraham dopuścił myśl, że być może Izaak sobie zasłużył na śmierć, ale nawet o to Boga nie zapytał, tylko wykonał Jego wolę. Czyli zaufał Mu do końca.

Niestety mamy wyprane mózgi i nie rozumiemy istoty przykazania „nie zabijaj” poprzez zbyt płytkie tłumaczenie. Prawidłowo powinniśmy mieć „nie morduj”. Okazuje się, że to przykazanie obowiązywało już po potopie i dokładnie o to chodziło Bogu zawierając przymierze z Noem. Ponownie zwracam uwagę na to samo: morderstwo niewinnego to prawdziwy sens przykazania “nie zabijaj” z dekalogu. Warto to zapamiętać.

A więc podsumowując kwestię Abrahama możemy stwierdzić:

Kiedy Abraham składał ofiarę z Izaaka, to obowiązywało go przymierze z Noem, które zakazywało mordować niewinnych ludzi. Natomiast zabijanie ludzi zbuntowanych przeciwko Bogu i dzieci diabła było na porządku dziennym i ludzie to rozróżniali tak samo jak i potem Izraelici.


Idziemy dalej. Cyryl podał taki przykład miłości do nieprzyjaciół z tzw. „ST”:

Hiob 31:

28. i to byłby występek karygodny, bo bym się zaparł Boga na wysokości. 29. Jeżeli cieszyłem się z upadku mojego wroga i triumfowałem, ze spotkało go coś złego, 30. nigdy nie dopuściłem, aby moje usta zgrzeszyły, przeklinając go na śmierć.

Pytanie jest takie: czy Izraelici po wykonaniu wyroku kary śmierci np. na cudzołożnicy robili sobie imprezkę i się z tego cieszyli?

Czy po wygraniu wojny cieszyli się, że pozabijali dzieci diabła, czy traktowali to jako zło konieczne, a woleliby, aby nie musieli tego robić? Czy oni lubowali się w zabijaniu?

Te wersety nie mówią o miłości wobec nieprzyjaciół, tylko mówią o tym, że nie należy się cieszyć z tego, że wroga spotkało coś złego, a to jest różnica.

Pytanie jest również inne: gdzie w Torze mamy taki nakaz, aby tak czynić? Aby nie cieszyć się z upadku swojego wroga? Póki co nie przypominam sobie, ale prędzej czy później to sprawdzę dokładnie. Jeśli w Torze tego nie znajdę to będzie oznaczało, że Hiob to sobie wymyślił nie wiadomo skąd… Tora jest podstawą i Hiob musiał przestrzegać prawa tak samo jak pozostali. Natomiast jeśli faktycznie w Torze znajduje się taki nakaz, który jest tożsamy z tym fragmentem księgi Hioba, to nie dotyczy on miłości wobec nieprzyjaciół – to jest nadinterpretacja. Z tych wersetów wynika tylko tyle, że np. po zabiciu wroga, który zasłużył na śmierć nie mamy z tego powodu triumfować, a raczej ubolewać nad tym, że musieliśmy pozbawić kogoś życia. Mam nadzieję, że kiedyś będę znał przykazania Tory na pamięć, abym mógł błyskawicznie oceniać takie wersety.


Prosiłem Heńka, aby podał inne sytuacje, które wskazywały na miłość wobec nieprzyjaciół, ale Heniek napisał mi, że nie ma czasu na polemikę i woli po prostu pisać swoje, aby czytelnicy sami sobie ocenili w co wierzą, a więc sam sobie je poszukałem. Pod wskazanym przez Cyryla fragmentem z Hioba znalazłem w mojej Biblii Warszawskiej odnośnik do Przypowieści Salomona 24:17-19:

BW

17. Nie ciesz się z upadku swojego nieprzyjaciela, a gdy się potknie, niech się nie raduje twoje serce, 18. aby Pan tego nie widział i nie uznał tego za złe; a wtedy odwróciłby od niego swój gniew. 19. Nie oburzaj się na złoczyńców i nie unoś się z powodu bezbożnych,

Na pierwszy rzut oka faktycznie wygląda to na werset popierający miłość do nieprzyjaciół. A co na to inne przekłady?

Septuaginta polska

17 Jeśli twój wróg upadnie, nie ciesz się z tego, nie okazuj pychy, kiedy on się potknie. 18 Pan bowiem to dostrzeże  i nie będzie mu się podobało; On może odwrócić swój gniew od tamtego. 19 Nie ciesz się ze złoczyńców ani nie zazdrość grzesznikom. 

Widzicie różnicę pomiędzy przekładem 19 wersetu? Przekład BW: nie oburzaj się, a Septuaginta polska nie ciesz się. A co na to Septuaginta Brentona?

24:19 Rejoice not in evil-doers, neither be envious of sinners. (czyli mamy to samo co Septuagincie polskiej).

Wobec tego wskazane wersety Przyp 24:17-19 nie są dowodem na obowiązującą miłość do nieprzyjaciół, w BW mamy złe tłumaczenie. Co oznacza sformułowanie „nie cieszyć się ze złoczyńców”? Nie wiem do końca, ale na pewno nie brzmi to jak „nie oburzaj się na złoczyńców”.

Ale na tym nie koniec śledztwa. Pod wskazanym wersetem w mojej Biblii Warszawskiej znajduje się odnośnik do psalmu 37:1. A więc zerknijmy w ten psalm, zwróćmy uwagę na pogrubione słowa, bo tam  pojawia się to samo słowo:

1. Dawidowy. Nie gniewaj się na niegodziwych, Nie zazdrość tym, którzy czynią nieprawość.    
2. Bo uschną szybko jak trawa I zwiędną jak zielona murawa. 
3. Zaufaj Panu i czyn dobrze, Mieszkaj w kraju i dbaj o wierność!    
4. Rozkoszuj się Panem, A da ci, czego życzy sobie serce twoje!      
5. Powierz Panu drogę swoja, Zaufaj mu, a On wszystko dobrze uczyni.      
6. Wyniesie jak światło sprawiedliwość twoja, A prawo twoje jak słonce w południe.  
7. Zdaj się w milczeniu na Pana i złóż w nim nadzieje. Nie gniewaj się na tego, któremu się szczęści, Na człowieka, który knuje złe zamiary!
8. Zaprzestań gniewu i zaniechaj zapalczywości! Nie gniewaj się, gdyż to wiedzie do złego…
9. Bo niegodziwcy będą wytępieni, Ci zaś, którzy pokładają nadzieje w Panu, odziedzicza ziemię.

Czy pamiętacie ile podałem przykładów w poprzedniej części z innych psalmów, które wskazują na to że nie mamy pobłażliwie traktować nieprzyjaciół i nie mamy ich kochać bezinteresowną Mateuszowo – Łukaszową miłością ? Wydało mi się to dziwne, bo wzajemne sprzeczności w księdze psalmów stanowiłyby już spory problem. A więc sprawdziłem inne przekłady. Co się okazało?

Polska Septuaginta:

1 Nie zazdrość sprawcom zła, nie miej żalu, gdy widzisz, że inni popełniają niegodziwość, 
2 bo oni szybko uschną jak trawa, prędko obumrą jak ziele.
3 Złóż swe nadzieje w Panu i czyń to, co dobre; zamieszkuj w kraju i syć się jego bogactwem.
4 Rozkoszuj się Panem, On spełni prośby Twego serca.
5 Odsłaniaj przed Panem swoją drogę i na Nim oprzyj swe nadzieje, a On będzie działał.
6 On przedstawi jak blask światła twoją sprawiedliwość, a twoją słuszność w sądzie – jak jasność południa.
7 Bądź posłuszny Panu i do niego kieruj  swe prośby; nie zazdrość, gdy komuś dobrze wiedzie się na jego drodze, nawet gdy jest to sprawca nieprawości.
8 Powściągnij swoją złość, zaniechaj gniewu, nie oburzaj się z chęcią zadania krzywdy,
9 bo sprawcy krzywd zostaną wydani na zgubę, a dziedzicami ziemi będą ci, którzy trwają przy Panu.

To tłumaczenie nie jest zbyt dobre, bo nagle w 8 wersecie „nie zazdrość” zamienia się w „nie oburzaj się”, a to jest nonsens, skoro w oryginale mamy tam to samo słowo. Jakie to słowo? Spójrzmy w Septuagintę Brentona:

37:1 Fret not thyself because of evil-doers, neither be envious of them that do iniquity. 
37:2 For they shall soon be withered as the grass, and shall soon fall away as the green herbs
37:3 Hope in the Lord, and do good; and dwell on the land, and thou shalt be fed with the wealth of it.  
37:4 Delight [thyself] in the Lord; and he shall grant thee the requests of thine heart. 
37:5 Disclose thy way to the Lord, and hope in him; and he shall bring [it] to pass.      
37:6 And he shall bring forth thy righteousness as the light, and thy judgment as the noon-day.
37:7 Submit thyself to the Lord, and supplicate him: fret not thyself because of him that prospers in his way, at the man that does unlawful deeds.      
37:8 Cease from anger, and forsake wrath: fret not thyself so as to do evil.   
37:9 For evil-doers shall be destroyed: but they that wait on the Lord, they shall inherit the land.

Co oznacza owy interesujący nas czasownik „fret”?

– marudzić, przejmować się. Jak wobec tego powinien brzmieć ten werset ?Zobaczmy:

38:8 Powstrzymajcie się od złości i porzućcie gniew, nie przejmujcie się/nie marudźcie aby nie czynić zła.

Czyli porównując przekład BW i Septuaginty Brentona zauważamy takie malutkie, mało znaczące 😀 różnice:

– zamiast „nie gniewaj się na złoczyńców” mamy „nie przejmuj się złoczyńcami”

– zamiast „Nie gniewaj się na tego, któremu się szczęści, Na człowieka, który knuje złe zamiary” mamy „nie przejmuj się, gdy komuś dobrze wiedzie się na jego drodze, nawet gdy jest to sprawca nieprawości

– zamiast „Zaprzestań gniewu i zaniechaj zapalczywości! Nie gniewaj się, gdyż to wiedzie do złego… mamy „8 Powstrzymajcie się od złości i porzućcie gniew, nie przejmujcie się/nie marudźcie aby nie czynić zła”

Czyżby komuś zależało, aby w psalm 37 wpisać miłość do nieprzyjaciół, której pierwotnie tam nie było? Poczekajcie z odpowiedzią na to pytanie, bo jest jeszcze coś…

Co tutaj się jeszcze rzuca w oczy? Werset 6.

(BW) 6. Wyniesie jak światło sprawiedliwość twoją, A prawo twoje jak słońce w południe

(Septuaginta polska) 6. On przedstawi jak blask światła twoją sprawiedliwość, a twoją słuszność w sądzie – jak jasność południa.

I rzeczywiście, w Septuagincie Brentona też nie ma tam mowy o słońcu, tylko o południu jako o kierunku najbardziej nasłonecznionym.

Z czym wam się kojarzy „słońce w południe”? Mi z kultem diabła, o czym pisałem tutaj.

Zaryzykuję takie twierdzenie: przekład Biblii Warszawskiej w psalmie 37 został zmanipulowany celowo, na co naprowadził nas kult solarny w 6 wersecie. Pewnie korzystano ze skażonego manuskryptu. Na czym polegała ta manipulacja? W kluczowe miejsca wstawiono czasownik „nie gniewaj się” zamiast „nie marudź/ nie przejmuj się”. Efekt tego jest taki, że powstał nam fragment nawołujący do:

  • nie gniewania się na niegodziwych
  • nie gniewania się na tych, co mają złe zamiary
  • nie gniewania się na sprawców nieprawości

Ten fragment w przekładzie BW jest sprzeczny z pozostałą treścią ksiąg prorockich, ale to nikogo specjalnie nie dziwi, przecież w ewangeliach mamy ciąg dalszy tej bezinteresownej ślepej miłości do dzieci diabła. Czy to celowa manipulacja, czy przypadek? Gdyby nie ten kult solarny w 6 wersecie, to jeszcze bym się zastanawiał… Odpowiedź w tej sytuacji nasuwa się sama…

Jeżeli tylko w tym 37 psalmie znajduje się coś sprzecznego, czego nie ma w innych psalmach, to wiadomo, że tam jest kłamstwo, a nie w tych wszystkich pozostałych. Tą samą metodą udało się nam wyłowić to, że skoro Łukasz jako jedyny wskazał, że Isus nadał jedzenie swojego ciała i picia krwi „na pamiątkę”, a pozostali ewangeliści tego nie odnotowali, to wiadomo, że Łukasz kłamie ( jak dołożymy do tego jego powiązania z Pawłem).


Spójrzmy teraz z innej strony jaka to Biblia jest spójna :

Podobno Mesjasz powiedział (Mat 5:38-48 – omawiałem to szczegółowo w tutaj):

38. Słyszeliście, iż powiedziano: Oko za oko, ząb za ząb. 39. A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. 40. A temu, kto chce się z tobą procesować i zabrać ci szatę, zostaw i płaszcz. 41. A kto by cię przymuszał, żebyś szedł z nim jedna mile, idź z nim i dwie. Temu, kto cię prosi, daj, a od tego, który chce od ciebie pożyczyć, nie odwracaj się. 43. Słyszeliście, iż powiedziano: Będziesz miłował bliźniego swego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela swego. 44. A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, 45. abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. 46. Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakaż macie zapłatę? Czyż i celnicy tego nie czynią? 47. A jeślibyście pozdrawiali tylko braci waszych, cóż osobliwego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? 48. Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest.

A Bóg przedtem powiedział tak (podam tylko kilka przykładów tego samego):

Pwt Prawa: 19 20. i powiedzą do starszych miasta: Ten nasz syn jest uparty i krnąbrny, nie słucha naszego głosu, żarłok to i pijak. 21. Wtedy wszyscy mężowie tego miasta ukamienują go i poniesie śmierć. Wytępisz zło spośród siebie, a cały Izrael to usłyszy i będzie się bał.

Pwt Prawa 22:22 Jeżeli zastanie się mężczyznę złączonego z kobieta zamężną, to smierc poniosą oboje; zarówno ten mężczyzna, złączony z kobietą zamężną, jak i ta kobieta. Wytępisz to zło z Izraela. 23. Jeżeli jakąś dziewczynę, dziewice, zaręczoną z mężczyzną, napotka w mieście inny mężczyzna i złączy się z nią, 24. to wyprowadzicie ich oboje do bramy tego miasta i ukamienujecie ich, i poniosą smierc; dziewczyna za to, ze w mieście nie wołała o pomoc, a mężczyzna za to, ze znieważył żonę swego bliźniego. Wytępisz to zło spośród siebie.

Pwt Prawa 19:16. Jeżeli wystąpi przeciwko komuś krzywdzący świadek, oskarżając go o przestępstwo, 17. to staną obaj ci mężowie, którzy maja spór, przed Panem, przed kapłanami i sędziami, którzy będą w tym czasie. 18. Siedzowie zbadają sprawę dokładnie i jeżeli okaże się, ze ten świadek jest świadkiem fałszywym, ze fałszywie świadczył przeciwko swemu bratu, 19. to uczynicie mu tak, jak on zamierzał uczynić swemu bratu; i wytępisz zło spośród siebie, 20. a pozostali niech to usłyszą i niech się lękają, aby nie uczynili już tak złej rzeczy wśród ciebie. 21. Oko twoje nie ulituje się: życie za życie, oko za oko, ząb za ząb, ręka za rękę, noga za nogę.

Chyba już wystarczy tych przykładów. Bóg mówi: wytępisz zło spośród siebie, a Mesjasz mówi: nie sprzeciwiajcie się złemu. Mamy do czynienia z jawną zmianą prawa mojżeszowego. I znowu wracamy do tego samego: czy Isus musiał poprawiać prawo mojżeszowe? Nie sądzę. Stawiam inne pytanie: kiedy to Bóg przeszedł tak fantastyczną metamorfozę? Czy do tej pory nie dość jasno wykazałem, że pawłlowy babilon nam sfałszował wizerunek Boga i nauki Mesjasza? Co ciekawe: księga Henocha nie wskazuje na to, aby Bóg miał się zmienić. Nie ma tam ani śladu niczego takiego.

Natomiast od razu wyjaśniam: uważam, że nie oznacza to, że mamy teraz się nawzajem kamienować. Dlaczego? O tym będzie osobny artykuł, bo ten temat wymaga szczegółowego przebadania.

Ale można zapytać z innej strony. Czy rozproszenie Izraelitów po całym świecie stało się przyczyną, tego, że Mesjasz musiał zmienić prawo kamienowania w miłość do nieprzyjaciół? Czy aby to nie jest przesadzone? Z pewnością jest.


Mamy inny cytat Cyryla:

No tak niech brat Brein Breaker [Cyrylu – nauczył byś się pisać mój nick 🙂 ] kupi kałasznikowa w Polsce, i strzelając do wrogów Boga (naszych polityków) głosi Torę. Nie zdąży nawet nikogo postrzelić jak władze go zamkną i mass media pokarzą kolejnego “chrześcijańskiego fanatyka”. Skoro bracia negują ewangelie Mateusza, to niech powiedzą jakie metody walki militarnej proponują??? Może zaciągnąć się do Legii Cudzoziemskiej??? Trzeba w końcu, zacząć żyć tym co się głosi i skutkami własnych słów bracia??? I rozprawić się z Amiszami, jak mogą oni nie korzystać z konstytucyjnego prawa USA do posiadania broni??? Tora przecież mówiła o uzbrojonym każdym zdolnym do walki mężczyźnie Izraelskim.

Panowie bądźmy poważni, jak się ktoś chce bawić w wojnę to niech ma o niej jakieś pojęcie. Jak ktoś chce się bawić w interpretacje prawa, zwłaszcza Bożego, to niech także niech ma jakieś pojęcie.

Odp: Cyrylu, a kto się chce bawić w wojnę? Czy nie przeczytałeś uważnie co napisałem w poprzedniej części? Przecież Bóg wydał nas w ręce dzieci diabła, aby nas nawrócić do prawa, a nie po to, abyśmy mieli z nimi wojować. Bóg nie będzie popierał tej wojny i prawdą jest to, że każdy, kto mieczem wojuje od miecza zginie. Wiesz kiedy wojny miały sens? Kiedy Bóg walczył razem z Izraelitami. Wtedy 50 chłopa pokonywało kiludziesięciotysięczne armie wrogów. Wiesz dlaczego Żydzi przegrali wojnę z Rzymem i świątynia została zburzona w 70 roku? Bo Boga nie było z nimi. Wydał ich w ręce Rzymian. Dziś też Bóg wydal ludzi w ręce Rzymian, ale oni zmienili nazwę na Babilon Wielki. Dziś Bóg się ukrywa przed ludźmi i mówi nam, że mamy się do Niego nawrócić, a pomsta należy do niego. Mam takie wrażenie, że zbyt często popadamy ze skrajności w skrajność. Czy nie ma nic pomiędzy miłowaniem nieprzyjaciół i modleniem się za nich, a wojowaniem z nimi kałasznikowami? Jak dla mnie jest inne wyjście: trzeba się nawrócić do Bożego Prawa tak mocno jak to tylko możliwe i zasłużyć na życie wieczne, a najprawdopodobniej i tak przyjdzie nam umrzeć z ich ręki. Ale nie zamierzam się przy tym za nich modlić, bo ci „nieprzyjaciele” są często plemieniem diabła i zostali potępieni już w Edenie. Ponadto zastanawia mnie fakt, dlaczego Mesjasz nadając miłość do nieprzyjaciół uchylił 10 przykazanie o zakazie pożądania cudzej własności… To wyraźnie wskazuje na to, że z tym fragmentem jest coś nie tak. Ja nie odrzucam Ewangelii Mateusza, bo to mieszanka kłamstwa i prawdy tak jak i Ewangelia Jana i wszystkie pozostałe, aczkolwiek satanizm ma swoje źródło w Ewangelii Łukasza.


Cyryl twierdzi, że Żydzi nie mogli przestrzegać prawa mojżeszowego w czasach rzymskiej okupacji, bo wystarczyło oddać żołnierzowi rzymskiemu cios w myśl „zasady oko za oko” i od razu szło się na śmierć. Skoro tak, to jak to możliwe, że Isus w tych trudnych czasach nie złamał ani jednego przepisu zakonu co czytamy chociażby w Izajaszu 53:9? Więcej szczegółów: Co Szatan zrobił z Biblią cz.9 – Isus, a prawo mojżeszowe – bardzo ważny artykuł


Tak na koniec weźmy sobie Inne pytanie jakie postawił Cyryl  – już nie związane z miłością do nieprzyjaciół:

Jak można, nakazać obrzezanie wszystkim narodom, skoro ten nakaz dotyczył tylko Abrahama i jego potomków. Obchodzenie szabatu dotyczyło, Jakuba i całego Izraela.

Po pierwsze obrzezanie nie dotyczyło tylko Abrahama i jego potomków, ale także cudzoziemców, którzy przyłączali się do Izraelitów. Wyj 12:48-49

48. A jeśli zatrzyma się u ciebie cudzoziemiec i będzie chciał obchodzić Paschę Pana, spraw wpierw, żeby wszyscy męscy członkowie jego rodziny zostali obrzezani, i wtedy może brać udział w święcie, i będzie zrównany z tubylcem; lecz żaden nieobrzezany nie będzie z niej spożywał. 49. Jedno prawo obowiązywać będzie tubylca i cudzoziemca, goszczącego wśród was.

Obchodzenie Sabatu także dotyczyło i do dziś dotyczy nie tylko Izraelitów:

Izajasz 56:1 Tak mówi Pan: przestrzegajcie prawa i kierujcie się sprawiedliwością, gdyż bliskie jest nadejście mojego zbawienia i objawienie się mojej sprawiedliwości. 2. Szczęśliwy człowiek, który to czyni, i syn człowieczy, który się tego trzyma, który przestrzega sabatu, nie bezczeszcząc go, i który strzeże swojej reki, aby nie czyniła nic złego. 3. Niech wiec nie mówi cudzoziemiec, który przystał do Pana: Pan na pewno wykluczy mnie ze swojego ludu, i niech nie mówi trzebieniec: Patrzcie, jestem tylko uschłym drzewem. 4. Bo tak mówi Pan: Trzebieńcom, którzy przestrzegają sabatu i wybierają to, w czym mam upodobanie, i trzymają się mojego przymierza, 5. przyznam w moim domu i w obrębie moich murów miejsce i dam im imię lepsze niż maja synowie i córki, imię wieczne, które nie będzie starte. 6. Cudzoziemców zas, którzy przystali do Pana, aby mu służyć i aby miłować imię Pana, być jego sługami, wszystkich, którzy przestrzegaja sabatu, nie bezczeszczac go, i trzymaja sie mojego przymierza, 7. wprowadzę na moją świętą górę i sprawie im radość w moim domu modlitwy. Ich całopalenia i ich rzeźne ofiary będą mi miłe na moim ołtarzu, gdyż mój dom będzie zwany domem modlitwy dla wszystkich ludów. 8. Tak mówi Wszechmocny, Pan, który zgromadza rozproszonych Izraela: Jeszcze zgromadzę do niego innych poza tymi, którzy są już zgromadzeni.

W artykułach Cyryla znajduje się jeszcze wiele innych ciekawych pytań, jak chociażby kwestia cudzołóstwa… Postaram się na nie odpowiedzieć, kiedy będę miał kompletny materiał dowodowy, a póki co, zachęcam Cię Bracie Cyrylu do dyskusji, bo to prowadzi tylko do poznania…

Brain Breaker

Advertisements

5 thoughts on “Jak traktować nieprzyjaciół cz.3 – Polemika z Cyrylem, z samym sobą oraz inne ważne tematy

  1. Damgrath

    Ponownie ukłon przed Tobą. Wspaniała praca.
    Wydaje mi się, że rozumiem już Boga w tym temacie. Nie daje mi tylko spokoju ten werset z Mat 5:38-48. Ale to chyba kwestia czasu, żebym zaakceptował, że szatan i tu namieszał.

    Like

    Reply
    1. theredbrainbreakerkstian Post author

      Mi też trudno się z tym pogodzić. Ale oswoiłem się już z tym, że jest to prostu wypełnieniem się proroctwa Daniela 7:25. Babilon próbuje zmienić zakon, a metoda jaką się posługują jest obrzydliwa, bo sfałszowali nauki samego Mesjasza. Przez te wszystkie wieki udało im się okłamywać ludzi, ale teraz to wychodzi na jaw. Jeszcze jedno jest ciekawe, co do tego tematu. Czy wyobrażamy sobie, że oni podczas tych swoich satanistycznych mszy babilońskich czytają czystą prawdę o Mesjaszu? Czy to możliwe, aby Szatan w swoich świątyniach, za pomocą swoich babilońskich kapłanów przekazywał ludziom nieskażoną prawdę? Ja w to nie wierzę znając skalę diabelskiego oszustwa. Szatan jest ojcem kłamstwa i nigdy nam nie mówi czystej prawdy, a to od jego dzieci dostaliśmy zredagowane Ewangelie i Biblię w takiej postaci, w jakiej ją mamy. Tak więc przestańmy być naiwni tak jak wszystkie pokolenia przed nami, które nie miały takiego dostępu do informacji jaki my mamy obecnie.

      Like

      Reply
  2. Piast

    Witam drogi Brainbreake’rze należy Ci się wielka pochwała za pracę, którą wykonujesz oraz podziękowania.
    Treść, która przekazujesz jest naprawdę budująca i daje nadzieję, że dzieci Boże w końcu odrzucą kwas faryzeuszy, który wypalił swój znak na kartach ewangelii powierzchownie zatajając przed nami słowa naszego Pana.
    Sam Chrystus jak każdy dobrze wie powiedział:
    ,,Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą.”
    Nasówa sie pytanie: Skoro wtedy tak zapalczywie zwalczali prawde i prawo naszego Ojca, czy teraz by sie ta sytuacja zmienila? Nie sądzę by ktoś o szczerych intencjach to przyznał.

    Czytając twoje teksty zrozumiałem wiele rzeczy i zadałem sobie pytanie: Skoro świat umiłował ciemność i w niej żyje to dlaczego mu z taka łatwościa przychodzi cytowanie tekstów Nowego Testamentu?
    Może wie dobrze, że ewangelia w tej formie, jak to przyznał Syn Boży ,,zamyka przed nami królestwo niebieskie”?.
    Myślę, że nie możemy w tej chwili ani temu zaprzeczyć, ani się z tym zgodzić. Myślę więc, że wiele drogi przed nami byśmy mogli poznać prawdę i umięć rozróżnić fałsz przeciwników naszego Ojca od jego rzeczywistych nauk.
    Czy nie uważasz, że On od nas tego wymaga?
    My ludzi zostawili za sobą Jego prawo i to my teraz musimy zawrócić z tej ścieżki, która na pewno nie jest nadaną przez niego, aby je w końcu odnaleźć.
    Nadana przez niego ścieżka nie jest ścieżka Chrzęscijaństwa, Judaizmu czy innym podobych religii bo nigdy religie nie powstawały z Jego polecenia.
    Zawsze siewcą wszelkiej religii był człowiek.
    Ścieżka, która została nam przez Niego dana to jedyna ścieżka, którą nadał Izraelowi i nie ma innej ścieżki, która prowadzi do zbawienia.

    Chciałbym się podzielić pewnymi spostrzeżeniami, które zauważyłem w tekstach nie wchodzącymi w konon dzisiejszej Biblii.
    Ciekawą rzeczą jest to, że to co dziś nazywane jest apokryfami zawiera zaprzeczenie nauk dzisiejszego Chrześcijaństwa.
    Nie twierdzę tutaj, że księgi tak zwanego nowego testamentu Nowego Testamentu są fałszywe i trzeba ich unikać, a księgi, które nie zostały uznane za natchnione są bardziej wartościowe.
    Pragnę tylko zauważyć pewną wskazówke w tym wszystkim, ponieważ kilka fragmentów, którę tutaj przytoczę potwierdza treść Twoich tekstów.
    Nie uważam także, że dane apokryfy są prawdziwym świadectwem (chociaż kto wie?), ale według tego co mi wiadomo pochodzą one z wczesnych wieków chrześcijaństwa
    i według tych tekstów odnoszę wrażenie, że pomimo często ich trudnej i niezrozumiałej treści, która tam napotkałem przestrzeganie prawa było czymś oczywistym!

    Pierwszy cytat, który chcę przedstawić pochodzi z apokryfu nazwanego gdzie Piotr używa bardzo wymownych słów.
    1.List Piotra do Filipa:
    “Bracia moi, nie sluchajcie wiec tych co sa poza prawem(…)”

    Słowa Isusa w:
    2.Ewangelia Tomasza:
    ,,Jeśli nie będziecie pościc na świecie nie znajdziecie się przed królestwem. Jeśli nie uczynicie szabatu szabatem, nie zobaczycie ojca.”

    Czyżby mowa o wypaczeniu szabatu wtamtych czasach?
    Dobrze wiemy co faryzeusze z nim zrobili.

    Znana scena, gdy Józef chce zabrać ciało Pana zapisana w:
    3.Ewangelia Piotra
    “Był tam Józef, przyjaciel Piłata i Pana. I widząc, że zamierzają Go ukrzyżować, poszedł do Piłata i prosił o ciało Pana z myślą o pogrzebie .
    I Piłat, posławszy do Heroda prosił go o ciało.
    I rzekł Herod: “Bracie Piłacie, jeśliby nawet nikt nie poprosił o nie, my sami pogrzebalibyśmy Go, ponieważ rozpocznie się dzień Szabatu, a napisano w Prawie: ,,Słońce niech nie zachodzi nad tym, na kim wykonano wyrok śmierci”. I wydał Go ludowi w przeddzień Przaśników, ich święta.”

    Nasówa sie pytanie czy jeżeli Isus podobno nauczał, że prawo nas nie obowiązuje to dlaczego przekaz w Ewangelii tak jasno mówi o prawie. Gdyby prawo było zniesione to wydaje mi się, że sam Józef by tak gorączkowo o ciało Iusa nie zabiegał.

    Kolejny apokryf, po którym nasuwa sie pytanie czy my tego skądś nie znamy?
    Cytat z:
    4. V Ewangelia
    ,,A oto wtedy przyszło do Jezusa dwóch bogaczy, i jeden rzekł do Niego: „Mistrzu Dobry!” Lecz On mu rzekł: „Nie nazywaj Mnie dobrym, albowiem Jeden jest tylko Dobry, to jest Bóg”.
    -A drugi rzekł do niego: „Mistrzu, jakie dobre uczynki mam spełniać, abym żył?” Wtedy Jezus rzekł: „Słuchaj Zakonu i proroków”. Ten zaś odpowiedział: „Słuchałem ich”. A odpowiadając, Jezus rzekł: „Idź i sprzedaj wszystko, co masz, rozdaj ubogim i naśladuj Mnie”. Lecz słowa te nie podobały się mu.
    Wtedy Pan rzekł mu: ,;Dlaczegoś powiedział, ze słuchałeś Zakonu i proroków? Oto wielu twoich współbraci jest odzianych w brudne łachmany, umierających z głodu, a dom twój jest pełen dóbr i skarbów, a tamci niczego z nich nie otrzymuja”.
    ‘ I rzekł do Szymona: „Trudno jest bogaczom wejść do Królestwa niebieskiego; albowiem bogaci troszczą się o siebie i pogardzają tymi, którzy niczego nie posiadają”.”

    Mam pytanie w związku z tym:
    Sam postaram sie to sprawdzić, ale mam pytanie ponieważ wiem, że Ty Brainbreake’rze i na pewno wiele osób czytających twoje teksty i Biblię lepiej będzie orientowało się w temacie.
    Gdyby to dogłebniej interpretować to prawo nie nakazywało rozdawania majątku, ale prorocy juz do tego nawoływali? Czy istnieją takie wersety w Biblii? W końcu wiemy, że każde słowa mamy sprawdzać.

    Kolejny cytat z tej samej ewangelii, w której sam Isus nakazuje by nie łamać zakonu:
    5. V Ewangelia:
    “W owym czasie stało się, że Jezus poszedł na górę, aby się modlić. A potem wezwał do Siebie dwunastu swoich apostołów, dał im Moc do wypędzania nieczystych duchów i uzdrawiania wszelkiej zarazy i chorób. A imiona dwunastu apostołów, którzy przedstawiali dwanaście pokoleń izraelskich, były:
    Piotr, zwany Kefas, dla pokolenia Ruben; Jakub, dla pokole­nia Neftali; Tomasz, zwany Dydymus, dla pokolenia Zebulon; Mateusz, zwany Lewi, dla pokolenia Gad; Jan, dla pokolenia Efraim; Szymon, dla pokolenia Issachar.
    Andrzej, dla pokolenia Józef; Natanael, dla pokolenia Syme­on; Tadeusz, dla pokolenia Zebulon; Jakobus, dla pokolenia Benjamin; Judas, dla pokolenia Dan; Filip, dla pokolenia Aszer. I Judasz Iskariota, Lewita, który Go zdradził, był także wśród nich (ale do nich nie należał), i Mateusz i Barsabas należeli także do nich.
    I powołał dalszych dwunastu w ten sam sposób jako proroków, mężów światłości, którzy szli z apostołami, On zaś odsłaniał im zakryte rzeczy o Bogu. A imiona ich były: Hermes, Arystobulos, Selenus, Nereus, Apollos i Barsabas; Andronikus, Lucius, Apelles, Zacheusz, Urban i Klemens. A potem wybrał On dalej dwunastu mężów jako ewangelistów oraz dwunastu jako kapłanów. I cztery razy po dwanaście wysłał On do dwunastu pokoleń izraelskich po cztery do każdego.
    I stali przy Mistrzu, ubrani w białe płócienne szaty, ku temu powołani, by tworzyć świętą rzesze kapłanów Boga w służbie dla dwunastu pokoleń, ku którym zostali posłani.
    Te cztery razy dwanaście wysłał Jezus i polecił ich i rzekł do nich: „Chcę, abyście byli moimi dwunastu apostołami z waszymi towarzyszami, na świadectwo dla Izraela. Idźcie do miast izraelskich i do zgubionych owiec w Izraelu. A gdy tam pójdziecie, każcie i mówcie: Królestwo Niebios jest blisko. Jakem Ja was chrzcił wodą, tak też chrzcijcie wszystkich tych, którzy tam uwierzą.
    Chorych namaszczajcie, i uzdrawiajcie, trędowatych oczyszczajcie, umarłych wskrzeszajcie, diabłów wypędzajcie. Darmoście wzięli, darmo dawajcie. Nie bierzcie też złota ani srebra, ani miedzi w trzosy swoje, ani torby podróżnej, ani dwu sukien, ani sandałów, ani laski. Albowiem godzien jest robotnik wyżywienia swego. Spożywajcie to, co wam podadzą: lecz nie dotykajcie niczego, co uzyskano przez ofiarę żywego; gdyż to sprzeciwia się Zakonowi.”

    Czyżby była mowa o zakonie? 😉

    Przez podane teksty chciałem tylko zachęcić tych, którzy czytaja ten mój komentarz do sprawdzania wielu źródeł, nie tylko Biblii. Sprawdzajmy źródła, a Biblia niech nam będzie wyznacznikiem prawdy, który dał nam Ojciec.
    Celowo podałem nazwy danych apokryfów, aby każdy mogł sobie to sprawdzić.
    Jeżeli, napisałem coś co jest niezgodnego z duchem prawdy proszę mnie poprawić, bo to daje poznanie, które przybiża nas do zrozumienia woli naszego Pana.

    Jeszcze raz Ci dziękuję Brainbreake’rze!
    Niech Ci Bóg błogosławi!

    Damian 😉

    Like

    Reply
  3. theredbrainbreakerkstian Post author

    Damianie,
    zawarłeś w swoim komentarzu bardzo wiele cennych spostrzeżeń.
    Jeśli wiemy, że farezusze z Ewangeli to dzisiejszy Babilon Wielki, to oczywiste jest, że posługują się tę samą metodą co w czasach Isusa: znają prawdę, ale celowo wypaczają Słowo Boże, aby uniemożliwić nam zbawienie.
    Jest tak jak napisałeś – temat należy póki co badać, a prawda sama wyjdzie – tego oczekuje od nas Bóg.
    Bardzo trafnie zauważyłeś, że chrześcijaństwo tak jak i judaizm to zaledwie ludzkie religie. Dochodzi do mnie nieśmiało taka myśl: Jak Bóg mówi do nas: wyjdźcie z Babilonu, abyście nie byli uczestnikami jego grzechu, to ma na myśli także chrześcijańśtwo! Chrześcijaństwo to nic innego jak jedna z religii Babilonu – to jest mocne… Co na to powie większość chrześcijan? Zlękną się i nawet się nad tym nie zastanowią?

    Jeśli czytasz i analizujesz apokryfy, to jest to wyższa szkoła jazdy w poszukiwaniu prawdy. To przybliża człowieka do poznania, bo powiększa pole widzenia.
    Co do wskazanych przez Ciebie fragmentów, to są one bardzo ciekawe – szczególnie tam, gdzie wskazują na obowiązywanie zakonu. Problem tylko w tym, że kilka wersetów dalej mamy często straszne odjazdy, które błyskawicznie rzucają się w oczy jako ludzkie wymysły. Aby się sensownie odnieść do tych fragmentów, musiałbym przeczytać cały apokryf i poznać jego historię, choć niektóre z tych apokryfów już kiedyś pobieżnie czytałem.
    Przypuszczam, że w apokryfach mamy to samo co w Ewangeliach: mieszankę prawdy i kłamswa, tylko w bardzo różnych proporcjach.
    Natomiast ten fragment o tych rozesłanych apostołach/uczniach? spoza 12 wydaje mi się być nieprawdziwy. Ale pomimo tego, nawet tam jest odniesienie do zakonu 🙂 Te wszystkie dopiski czyniono stopniowo i w miarę upływu czasu dostosowano treść pism, do potrzeb Babilonu. W końcu dali nam finalne dzieło w 325 roku…

    Co do nakazu sprzedaży majątków, to nic takiego nie mamy w księgach proroków. Mamy nakaz dbania o ubogich braci, wdowy i sieroty (on pochodz z Tory), ale jest różnica między sprzedażą całego majątku, a wspomaganiem potrzebujących. Jak ktoś był bogaty, było to oznaką Bożego błogosławieństwa. I tu nagle ktoś chce nam wmówić, że Isus to zmienił…? To jest bez sensu i ja w to nie wierzę.

    Dzięki za komentarz, włożyłeś w niego wiele pracy 🙂
    pzdr

    Like

    Reply
  4. Iva

    Biblia Warszawsko – Praska
    Wydanie drugie poprawione
    1998

    [przypisy]

    Psalm 37

    (1) Psalm Dawida
    Niech cię nie obchodzą ci, co źle czynią,
    niczego nie zazdrość bezbożnym.
    (2) Zwiotczeją szybko – jak trawa,
    uwiędną – jak każda zieleń.

    (3) Panu zaufaj i czyń tylko dobro,
    ziemię tę uczyń swym domem i ciesz się pokojem!
    (4) I tylko w Panu szukaj szczęścia,
    a On wypełni Twego serca pragnienia.

    (5) Zdaj się na Pana w swej drodze,
    Jemu zaufaj, a On reszty dokona.
    (6) I uczyni, że sprawiedliwością zajaśniejesz jak światłem,
    a prawo twe będzie jak jasność południa.

    (7) Ukórz się przed Panem i Jemu się powierz.
    Przestań się niepokoić szczęściem drugiego,
    niech cię nie obchodzą knowania złoczyńcy.
    [37.7 Tekst popsuty, różnie naprawiany]

    (8) Nie poddawaj się złości, nie bądź zapalczywy
    i nie unoś się gniewem – to zła unikniesz.
    (9) Wszyscy złoczyńcy będą wytraceni,
    posiądą zaś ziemię ufający Panu.

    (10) Już niedługo zniknie bezbożnik,
    dopiero co patrzyłeś gdzie był, a już go nie ma.
    (11) A cisi posiądą ziemię
    i będą się cieszyć pokojem.

    (12) Bezbożnik czyha na prawego i zgrzyta na niego zębami.
    (13) Patrzy nań Pan z politowaniem,
    bo już widzi, że grozi mu koniec.

    (14) Ale niegodziwiec za miecz chwyta i łuk napina,
    by rzucić się na uciśnionych i biednych,
    by zgładzić tych, co idą prostą drogą.
    (15) Jednakże miecz ugodzi go we własne serce
    i jego łuk zostanie połamany.

    (16) Lepsze jest ubóstwo sprawiedliwego
    niż wielkie bogactwa bezbożnych.
    (17) Zostaną bowiem skruszone ramiona bezbożnych,
    sprawiedliwym zaś Pan przyjdzie z pomocą.

    (18) Troszczy się Pan o dni sprawiedliwego,
    a jego dziedzictwo będzie trwać na wieki.
    (19) Za dni ucisku nie dozna pohańbienia,
    a gdy głód nastanie, będzie nasycony.

    (20) A niegodziwcy muszą zginąć,
    jak łąki zielone więdną, tak nikną wrogowie Pana,
    przeminą, jak dym ulecą.

    (21) Bezbożnik pożyczy, ale nie odda, a sprawiedliwy wszystko rozdaje.
    (22) Posiądą ziemię ci, którym Pan błogosławi,
    zginą zaś ci, na których rzuci przekleństwo.
    [37:20-22 Tekst niepewny]

    (23) Pan kieruje krokami człowieka
    i umacnia je, gdy kroczy on słuszną drogą.
    (24) Nawet gdy się potknie ów człowiek, nie upadnie,
    gdyż Pan w porę go podtrzyma.

    (25) Byłem kiedyś młody i już się zestarzałem,
    lecz nigdy nie widziałem, by Pan sprawiedliwego opuszczał
    ani by kazał szukać chleba jego prawym potomkom.
    (26) Sprawiedliwy o każdej porze dnia jest hojny i pożycza,
    błogosławieństwo zaś spoczywa na jego potomstwie.

    (27) Unikaj zła i staraj się dobro czynić,
    a wtedy na pewno życie wieczne posiądziesz.

    (28) Pan bowiem miłuje sprawiedliwość i nie opuszcza tych, co Go miłują;
    ich zawsze ma w swojej pieczy,
    a potomstwo bezbożnych skazuje na zagładę.
    [37:28 Tekst popsuty]
    (29) Sprawiedliwi posiądą ziemię
    i po wsze czasy będą na niej mieszkać.

    (30) Usta sprawiedliwego są pełne mądrości,
    język jego zaś mówi tylko to, co prawe.
    (31) Zachowuje w swym sercu Boże pouczenia,
    a kiedy idzie, nigdy się nie chwieje.

    (32) Bezbożnik wciąż czyha na sprawiedliwego
    i myśli ciągle, jak by mu śmierć zadać.
    (33) Lecz Pan go nie wyda w ręce bezbożnika
    i nie zgubi sprawiedliwego w dzień sądu.

    (34) Zaufaj Panu i chodź jego drogami,
    a będziesz wywyższony i posiądziesz ziemię;
    ujrzysz także zagładę grzesznika.

    (35) Patrzyłem na wyniosłość bezbożnika,
    który się pysznił jak cedr zielony.
    (36) Ale oto przeminął i już go nie ma,
    szukałem go wszędzie, lecz nie mogłem znaleźć.

    (37) Przypatruj się niewinnemu, patrz, jak żyje prawy,
    bo przyszłość należy do ludzi pokoju.
    (38) A wszyscy bezbożni zostaną zgładzeni,
    o ich potomstwie zginie wszelka pamięć.

    (39) Sprawiedliwym zaś ześle Pan wybawienie,
    On będzie im ostoją, gdy przyjdą dni ucisku.
    (40) Pan śpieszy im z pomocą i niesie ocalenie,
    broni ich przed grzesznikami i niegodziwcami
    bo u Niego szukali schronienia.

    Piękny Psalm.
    Chyba mi przyjdzie przerzucić się z BW na BWP, jak widać jest dokładniejsza.

    Like

    Reply

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s