Co Szatan zrobił z Biblią cz.10 – pawłowa baśń o Jezusie i cudzołożnicy w Ewangelii Jana

W tej części serii zajmiemy się bardzo ciekawym fragmentem Ewangelii Jana. Postawmy sobie takie pytanie:

Czy sytuacja opisana w Ewangelii Jana 7:53-8:11 opisująca litościwego Jezusa, który nie nakazuje ukamienować cudzołożnicy, tylko wybacza jej grzech, FAKTYCZNIE MIAŁA MIEJSCE?

Jako wstęp do tematu przytoczę rozmowę, którą odbyłem z osobą ze wspólnoty Żydów mesjańskich. Jest to osoba lepiej znającą się na Prawie niż ja, ponieważ dłużej siedzi w temacie Prawa. Mało tego, na co dzień przebywa w towarzystwie polskich Żydów mesjańskich (by nie powiedzieć za dużo, na tym poprzestanę). Musimy wiedzieć jedynie, że nie jest to byle kto… A więc zobaczmy:

BB: Dlaczego Chrystus nie nakazał ukamienować tej cudzołożnicy przyłapanej na cudzołóstwie?

Anonim znawca Prawa: Bo ci co ją przyprowadzili sami złamali prawo Mojżeszowe a On znał serca ludzi

BB: dlaczego oni złamali prawo?

Anonim znawca Prawa: bo przyprowadzili tylko cudzołożnicę, a prawo mówi że : przyprowadzisz cudzołożnicę i cudzołożnika

[ tutaj wklejam fragment Tory, który to potwierdza:

Pwt Prawa 22:22. Jeżeli zastanie się mężczyznę złączonego z kobietą zamężną, to śmierć poniosą oboje; zarówno ten mężczyzna, złączony z kobietą zamężna, jak i ta kobieta. Wytępisz to zło z Izraela.
23. Jeżeli jakąś dziewczynę, dziewice, zaręczoną z mężczyzną, napotka w mieście inny mężczyzna i złączy się z nią,
24. to wyprowadzicie ich oboje do bramy tego miasta i ukamienujecie ich, i poniosą śmierć; dziewczyna za to, że w mieście nie wołała o pomoc, a mężczyzna za to, że znieważył żonę swego bliźniego. Wytępisz to zło spośród siebie. ]

BB: to dlaczego nie mamy odpowiedzi Chrystusa: złamaliście prawo, bo przyprowadziliście samą cudzołożnicę! z opisu wynika, że Chrystus czuł się wyraźnie zakłopotany tą sytuacją, bo długo nie reagował

Anonim znawca Prawa: poza tym cel przyprowadzenia cudzołożnicy był nie taki żeby prawu zadość się stała, ale żeby go wystawić na próbę

Anonim znawca Prawa: oni dobrze wiedzieli kim on jest ale szukali sposobu by móc Mu zarzucić bezprawie

BB: no dobrze zgadzam się, wiemy to, ale gdyby było tak jak mówisz, to by wystarczyło by Jego jedno zdanie: a gdzie cudzołożnik? i zostaliby ośmieszeni wobec wszystkich dookoła!

Anonim znawca Prawa: nie możemy gdybać ani zmieniać pisma. Tak jest napisane

Anonim znawca Prawa: poza tym celem przyjścia Jeszua nie było sądzić świat ale świat zbawić i pokazać ich faryzejskie serca
 
No i tak skończył się ten wątek, bo chciałem pogadać o innych rzeczach bez ujawniania tego co myślę. Ale dziś mogę już swobodnie napisać, co o tym wszystkim myślę:
1) odpowiedzi mojego rozmówcy, to lanie wody w obliczu wiedzy i dowodów, które do tej pory zgromadziłem, mogę z pewnością powiedzieć, że wiem jaka jest prawda. Jest to również dowód na to, że Żydzi mesjańscy próbują dokonać niemożliwego: połączyć tzw. NT i ST w jedno, a przy tym udają , że Isus nie zmienił Prawa
2) wiemy, że Isus nie mógł złamać ani jednego przepisu Prawa, co bardzo dosadnie wyszło na jaw np. tutaj. W związku z tym sytuacja w której rzekomo postawili Go faryzeusze nie powinna dla Niego stanowić problemu, bo powinien im odpowiedzieć: “Nie łamcie prawa! Ośmieszacie się, bo nie znacie Prawa, a mnie próbujecie wystawić na próbę. Idźcie precz ode mnie. Gdzie jest cudzołożnik, abyśmy mogli go ukamienować razem z tą kobietą? Jeśli go nie ma, to po co mi tutaj przyprowadziliście tę kobietę? Jaja sobie robicie ze mnie i z Tory?”
3) CYTUJĘ mojego rozmówcę: (kiedy został zapędzony w kozi róg napisał) : “Nie możemy gdybać ani zmieniać pisma. Tak jest napisane”
😀 to już jest dla mnie śmiech na sali, bo wiem, że Ewangelie są wypaczone przez pawłową bandę, tak więc: MUSIMY GDYBAĆ jeśli chcemy znaleźć prawdę!
4) ten fragment jest bardzo lubiany przez wszystkich chrześcijan, bo daje on im nadzieję, że można grzeszyć, a Isus i tak wszystko przebaczy – czy przypomina to wam historię z pawłowym fikcyjnym łotrem, która również nigdy nie miała miejsca? Ktoś zrobił z prawdziwego Isusa chrześcijańskiego Jezusa, który zmienił prawo, zmienił wizerunek Boga Ojca i wprowadził nowe, niemalże bezwarunkowe przebaczenie bez względu na Prawo nadane przez samego Boga. Wiadomo, że to jest robota pawłowego babilonu.
5) Poprzez to, że tutaj Isus nie odnosi się do przepisów Tory, tylko robi co chce, biedni ludzie myślą Bóg nie chce już śmierci grzeszników – zmienił się i wszystkich kocha bez względu na to co robią – przecież to jest droga prowadząca na zatracenie! Oczywiście ludzie nie zwracają na to uwagi, bo myślą, że żyją w pawłowym nowym przymierzu…
6) Ta historia to również legalizacja kolejnej diabelskiej nauki: “nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”. Nikt nie odważył się osądzić tej kobiety, bo sam nie był bez grzechu 😀 i jam mam w to wierzyć 😀 Jest to totalna lipa, bo Żydzi, którzy znali Torę, nie spytaliby w takiej sytuacji Isusa o to, czy w takim razie Tora ich nie obowiązuje? Nikt nawet by o to nie spytał, tylko wszyscy by odeszli w ciszy, tak, jakby wszystko było dla nich jasne? A może Żydzi byli idiotami? Całe Prawo Mojżeszowe opiera się o sprawiedliwy sąd, który miał być dokonywany na podstawie zasad określonych przez Boga, a tu nagle Isus zachowuje się, jakby o tym nie wiedział, a Żydzi… milczą? 😀 Zobaczmy:
 
Kapłańska 19:15. Nie będziecie czynić krzywdy w sadzie; nie będziesz dawał pierwszeństwa biedakowi, ale też nie będziesz miał względów dla bogatego. Sprawiedliwie sądzić będziesz bliźniego swego.

No to jak? W takich przypadkach musimy wybrać: Albo Tora, albo pawłowe babilońskie Ewangelie… Co wybieracie?

Teraz spytajmy jeszcze o opinię w tej sprawie naszego badacza manuskryptów, o którym pisałem już tutaj. Co ma do powiedzenia o tej historii? Oddajemy mu głos:

Bart D. Ehrman, “Przeinaczenie Jezusa – Kto i dlaczego zmieniał Biblię”, s.80:

KOBIETA CUDZOŁOŻNA
Opowieść o Jezusie i cudzołożnicy jest bez wątpienia jedną z najlepiej znanych przypowieści ewangelicznych, a z pewnością ulubionym motywem w hollywoodzkich wersjach jego żywota. Nawiązująca do niej scena pojawiła się nawet w Pasji Mela Gibsona, chociaż film właściwie
opowiada o ostatnich chwilach Chrystusa (reżyser ucieka się do retrospekcji). Tej popularności nie szkodzi fakt, iż historia ta pojawia się wyłącznie w jednym miejscu — w Ewangelii Jana 7,53-8,11. Zapewne nie zaszkodzi jej więc również i to, iż, jak wiele wskazuje, fragment ten stanowi
nieoryginalny dodatek.

Przypomnijmy może sekwencję zdarzeń. Jezus naucza w świątyni, a wtedy pojawia się kobieta, „którą pochwycono na cudzołóstwie”. Przyprowadzają ją do Chrystusa uczeni w piśmie i faryzeusze, czyli jego zaciekli wrogowie, chcą go bowiem wystawić na próbę. Prawo Mojżeszowe, mówią, nakazuje cudzołóstwo karać śmiercią przez kamienowanie, jednak oni chcieliby wiedzieć, co do powiedzenia
w tej sprawie ma Jezus. Czy powinno się ją ukamienować, czy okazać litość? To rzecz jasna pułapka. Jeśli powie, żeby kobietę puścić, zostanie oskarżony o złamanie Prawa, a jeśli każe ją ukamienować, zaprzeczy własnemu przesłaniu miłości, litości i przebaczenia. Jezus nie odpowiada natychmiast. Najpierw pochyla się i pisze coś na ziemi. Kiedy w dalszym ciągu go wypytują, odzywa się wreszcie „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień” i pisze dalej. Po chwili ludzie, którzy przyprowadzili grzesznicę, zaczynają odchodzić —najwyraźniej czując ciężar własnych win—aż ostatecznie pozostaje z nim jedynie owa biedaczka. Wówczas Jezus, podnosząc głowę, pyta: „Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?”. Na co ona: „Nikt, Panie”. A wtedy Chrystus: „I ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz”.

To wspaniała historia, bardzo podniosła, z zaskakującym zwrotem akcji, kiedy Jezus wydobywa się — nie wspominając o biednej kobiecie — z tarapatów w bardzo błyskotliwy sposób. Oczywiście dla uważnego czytelnika opowieść ta rodzi liczne pytania. Jeśli bowiem kobieta ta została oskarżona o cudzołóstwo, gdzie jest mężczyzna, z którym ją przyłapano? Zgodnie z Prawem Mojżeszowym
ukamienowani powinni zostać oboje (patrz: Kpł 20,10). Po drugie, kiedy Jezus pisał na ziemi — co właściwie pisał? (wedle jednej ze starożytnych interpretacji spisał tam grzechy oskarżycieli, którzy uciekli w trwodze, gdy ujrzeli, że wydały się ich własne występki). Z drugiej strony — nawet jeśli Jezus nauczał miłości, czy naprawdę uważał, że Prawo dane Mojżeszowi przez Boga zostało zniesione i nie należy go przestrzegać. A więc, czy sądził, że w ogóle trzeba karać grzechy? Z opowieścią o cudzołożnicy, przy całym podziwie dla jej budującej wymowy (i przewrotnej intrygi), wiąże się też jeszcze jeden dość poważny problem. Otóż, jak już wspomniałem, okazuje się, że pierwotnie przypowieści tej nie było w Ewangelii Jana. Co więcej, nie było jej w żadnej z Ewangelii — została dodana później przez kopistów.
Skąd to wiadomo? Badacze zajmujący się tradycją rękopiśmienniczą w tym akurat przypadku nie mają żadnych wątpliwości. W dalszej części naszej książki przyjrzymy się dokładniej, jakie dowody gromadzą naukowcy, żeby rozstrzygnąć takie kwestie. Na razie niech nam wystarczy kilka najważniejszych faktów, które przekonały praktycznie wszystkich zainteresowanych, niezależnie od reprezentowanej szkoły: tak więc przypowieść ta nie występuje w najstarszych i najlepszych manuskryptach i Ewangelii Jana, pisana jest stylem zupełnie odmiennym niż pozostałe części “tej Ewangelii (włączając w to wersy ją poprzedzające i następujące bezpośrednio po niej), po trzecie wreszcie fragment ten zawiera również wiele słów i zwrotów zupełnie Ewangeliom obcych. Wniosek jest nieuchronny: pierwotnie ten ustęp nie mógł należeć do Ewangelii. Jak doszło do tego, że się tam znalazł? Mamy do dyspozycji kilka wyjaśnień. Większość badaczy uważa, że praw dopodobnie była to jedna z popularnych przypowieści o Jezusie, przekazywanych w tradycji ustnej, i w jakimś momencie ktoś zapisał ją na marginesie któregoś z manu
skryptów. W jakiś czas później inny kopista, przekonany, że nota na marginesie stanowi część tekstu, włączył ją tam tuż po historii kończącej się na wersecie 7,52. Warto za znaczyć, że różni kopiści wstawili tę opowieść w różnych miejscach Nowego Testamentu: niektórzy w Ewangelii Jana po wersecie 21,25, inni u Łukasza po wersecie 21,38. Tak czy inaczej nie ulega wątpliwości, iż autorem tej przy powieści nie jest Jan.

Czytelnika stawia to przed następującym dylematem: jeśli pierwotnie historia ta nie była częścią Ewangelii Jana, czy należy uważać ją za część Nowego Testamentu? Można się zetknąć z różnymi odpowiedziami na to pytanie, ale większość badaczy zajmujących się krytyką tekstu mówi jednoznacznie: nie.

KONIEC CYTATU

Kolejny raz pan Bart D. Ehrman pomógł nam w znalezieniu dowodów na pawłowe machinacje w Ewangeliach. Szkoda tylko, że biedak sam nie wie skąd one się wzięły…

Jak widzimy, dostało się wszystkim Ewangeliom łącznie z Ewangelią Jana…

Brain Breaker

Advertisements

10 thoughts on “Co Szatan zrobił z Biblią cz.10 – pawłowa baśń o Jezusie i cudzołożnicy w Ewangelii Jana

  1. Irelan

    Wniosek wypływający z tych dowodów jest jednoznaczny. Mnie też się wydaje, że ta historia jest nielogiczna i to zarówno od strony Isusa jak i od strony faryzeuszów i uczonych w piśmie.

    Gdy się o tym wie, to wszystko wydaje się proste i oczywiste.

    Like

    Reply
    1. theredbrainbreakerkstian Post author

      Wmawia się nam, że ta historia jest dowodem na to, że faryzeusze szukali haka na Isusa. OK, to jest wiadome, tylko że gdyby oni przysłali mu do ukamienowania samą kobietę, to naraziliby się na pośmiewisko, bo w ten sposób wyszło by na jaw, że sami nie znają Tory, a więc ta cała historia jest fikcją.

      Dla mnie nie wszystko jest proste i oczywiste, bo zastanawiam się jak ugryźć temat kamienowania za grzechy… Czy mamy się nawzajem zabijać tak jak Tora nakazuje? Nie sądzę, ale póki co szukam dowodów… Temat rzeka, wymaga długiego badania, a póki co jestem pokorny wobec swojej niewiedzy

      Like

      Reply
      1. Irelan

        Ja też tak nie sądzę. Nikt z nas nie żyje w państwie teokratycznym, tylko jesteśmy rozproszeni w państwach, które w żaden sposób nie kierują się prawem Bożym.

        Nie widzę w jaki sposób byśmy mogli to prawo stosować w naszych czasach. I nie chodzi mi tylko o to, że natychmiast trafilibyśmy za jego wykonanie do więzienia za podwójne morderstwo i to prawdopodobnie na dożywocie!

        Like

        Reply
  2. theredbrainbreakerkstian Post author

    Muszę dodać sprostowanie do tego artykułu. Jego tytuł brzmi “pawłowa baśń”, ale nie oznacza to, że jej autorem musi być Paweł. Pewnie nawet nim nie jest, ale nie o to tutaj chodzi. Paweł zapoczątkował coś, co dziś nazywamy chrześcijaństwem. To on stworzył mit o chrześcijańskim Mesjaszu, podczas gdy tak na prawdę Mesjasz był Żydem pod zakonem i nauczał zakonu zgodnie z Torą – o takim Mesjaszu czytamy w pismach proroków. Po Pawle, jego diabelskie dzieło kontynuowali ojcowie kościoła, którzy to zadecydowali o kształcie Biblii jaką mamy w domach oraz jej treści (NO NIESTETY – TAKA JEST PRAWDA! SMUTNA, ALE WYZWALAJĄCA). Tak więc kiedy piszę “pawłowa baśń” to moją intencją jest to, aby zwrócić wam uwagę skąd to się zaczęło, a nie wskazanie odpowiedzi na pytanie, kto dokładnie to dopisał, bo tego już raczej się nie dowiemy póki co. Wszelkie zmiany w prawie mojżeszowym, które rzekomo wprowadził Isus w Ewangeliach są śladami chrześcijańskich (A WIĘC BABILOŃSKICH) machinacji Biblią i a ich protoplastą jest Paweł. I o to tutaj chodzi. Chrześcijaństwo to religia diabła – mało razy to napisałem już na moim blogu? A niektórzy ciągle mają kłopot ze zrozumieniem, pomimo dowodów, które wskazałem. Cyryl się niestety okazał jedną z tych osób:
    http://cyryl.blox.pl/2014/09/Przecedzacie-komara-a-polykacie-wielblada-czyli-w.html

    Chrześcijanie, którzy zgadzają się z tym, że Paweł był zwodzicielem, mają ten problem, że nie dostrzegają tego, że tym samym podcięli gałąź, na której sami siedzą. I już lecą w dół, bo gałąź się dawno ułamała. A oni dalej tego nie widzą. Pytanie jest takie: KIEDY upadną na ziemię i zorientują się, że spadli z drzewa? Oby nie upadli na głowę, tylko na nogi – tego im życzę. I na tym etapie jest również Heniek i ludzie wokół niego.

    Bardzo interesujące jest to co się obecnie dzieje. Obaliłem mit nowego przymierza (choć nie tylko ja, bo znajduję także innych ludzi, którzy to dostrzegli), a ludzie nie rozumieją co to oznacza… No cóż, każdy ma swoje tempo… Oby tylko dla niektórych nie było za późno.

    Jeśli nie mamy nowego przymierza, to NA JAKIEJ PODSTAWIE ISUS PODOBNO DOKONAŁ ZMIAN W PRAWIE? Jest jakiś odważny śmiałek wśród chrześcijan, który podjąłby się odpowiedzi na to pytanie? W księdze Henocha punkt zwrotny w historii jest umiejscowiony zupełnie gdzie indziej, bo w momencie wygnania Izraelitów z ziemi obiecanej. A więc jeżeli już mielibyśmy się dopatrywać jakiś zmian, to właśnie wtedy. Ale nawet w tym momencie ciężko jest udowodnić, że Bóg zmienił prawo. Nie zmienił, tylko zareagował na to, że my ludzie je odrzuciliśmy.

    Jak to ciężko się przebić przez chrześcijański (a więc babiloński) beton pawłowych kłamstw, który skutecznie blokuje dostęp do umysłów chrześcijan…
    Chrześcijanie są wyznawcami Pawła, a nie Mesjasza, ponieważ wierzą w pawłowego Jezusa, który robił co chciał – a to nie zgadza się z proroctwami. Już prościej nie można.

    A więc czekam cierpliwie na odważnego chrześcijanina, który mi odpowie na postawione pytanie:
    Jeśli nie mamy nowego przymierza, to NA JAKIEJ PODSTAWIE ISUS PODOBNO DOKONAŁ ZMIAN W PRAWIE?

    Liked by 1 person

    Reply
  3. Irelan

    Wczoraj starałem się wykazać coś podobnego.

    Odrzucenie Pawła również podcięło galąź tkz. miłości do nieprzyjaciół, prześladowców, złych i niegodziwych.

    Otóż…

    Paweł – nieprzyjaciel “chrześcijan” – pała do nich nienawiścią, jest w tym mega gorliwy, rzekłbym nadgorliwy…chodzi od miasta do miasta, wywleka ich nawet z domów.

    Paweł – co się z tym wiąże, oczywiście prześladowca “chrześcijan”, no bo jak go nazwać skoro całkowicie się skupił, żeby ich szukać i karać, inaczej prześladować? Dzieje Ap. mówią o tym, że on DYSZAŁ ŻĄDZĄ ZABIJANIA UCZNIÓW PAŃSKICH!

    Paweł – zły i niegodziwy – no cóż? Faryzeusz, jawny kłamca, żongler Pismami, morderca, itd.

    Robi nam się niezły obraz uwielbianego i szanowanego w chrześcijaństwie Pawła.

    Teraz zestawiam naukę tkz. miłości do nieprzyjaciół, prześladowców, złych i niegodziwych.
    Na kim lepiej niż na Pawle mógł Isus nam ukazać JAK STOSOWAĆ te słowa, które tak wielu ludzi mu przypisuje, że je wypowiedział??? Czy ktoś może mi pokazać lepszy przykład albo to jakoś logicznie wyjaśnić?

    Nie. Dlatego odrzucając Pawła również odrzucamy świadomie czy nieświadomie słowa miłości do nieprzyjaciół, prześladowców, złych i niegodziwych. Rażący jest w tym przypadku BRAK KONSEKWENCJI!

    Wręcz narzuca mi się tutaj wniosek, że cała ta historia nawrócenia Szawła na tkz. apostoła i ucznia Isusa IDEALNIE została wkomponowana w tą naukę o miłości do nieprzyjaciół, prześladowców, złych i niegodziwych! Komuś bardzo zależało, abyśmy w to wierzyli i w taki sposób tę sprawę postrzegali.

    Cóż? Skoro sam nasz Pan okazuje miłosierdzie nieprzyjacielowi, prześladowcy, zawziętemu mordercy, złemu i niegodziwemu Szawłowi, to kim my jesteśmy, żebyśmy nie czynili tak samo?
    Skoro On mu przebaczył i go wywyższył, to kim my jesteśmy abyśmy nie czynili tego samego?

    No właśnie! A jednak wielu, którzy odrzucili Pawła dalej wmawia nam zasadność tej nauki do nieprzyjaciół, prześladowców, złych i niegodziwych! Podcięli gałąź na której siedzieli, spadli, a dalej kurczowo trzymają się wiary, że dalej siedzą na tej gałęzi.

    Like

    Reply
    1. theredbrainbreakerkstian Post author

      Zgadzam się z tym co napisałeś poza jednym: Paweł nie był prześladowcą chrześcijan. W czasach Isusa nie istniało chrześcijaństwo. Ani Isus ani uczniowie nie byli chrześcijanami. Nie byli nimi aż do śmierci, a pogan nauczali zakonu, co udowodniłem w 5 części serii o Pawle. Tak więc Paweł prześladował Żydów pod zakonem uznających Isusa za Mesjasza. Kiedy to nie poskutkowało zmienił taktykę i z pomocą demona którego nosił w sobie stworzył chrześcijaństwo, z którym wyszedł do pogan nie znających zakonu. Próbował także omamić Żydów, ale wiadomo, że to już było trudniejsze zadanie. Chrześcijanie od samego początku to byli wyznawcy Pawła – wiemy to nawet z jego listów. Bo to pawłowy zbór po raz pierwszy nazwano “chrześcijanami”. Fajne dałeś wczoraj komentarze, jest w nich tyle wartościowej treści, że odniosę się do nich na spokojnie.

      Like

      Reply
  4. Irelan

    No właśnie dlatego specjalnie pisałem “chrześcijan”, a nie chrześcijan, żeby uczynić różnicę. 🙂

    Zwróć jeszcze raz uwagę na mój post. Widocznie tego nie wyłapałeś. Po prostu pisałem ten komentarz typowym chrześcijańskim żargonem. Czasami się inaczej nie da. 🙂

    Tak, kiedy odrzuca się Pawła, to wtedy odrzuca się naukę o miłości do nieprzyjaciół i prześladowców. Wtedy też pojęcie chrześcijaństwa, chrystianizmu, chrześcijan również traci rację bytu. Wielu ludzi posługuje się ARGUMENTEM na rację istnienia chrześcijaństwa i chrześcijan na podstawie tego, co aktualnie dzieje się w krajach muzułmańskich.
    Mówi się o nawracaniu byłych muzułmanów na chrześcijaństwo i o prześladowaniach (szokujących morderstwach), których są ofiarami. Oczywiście ci ludzie w jakimś stopniu cierpią dla prawdziwego Boga i Isusa i to nie ulega kwestii. Jestem szczerze przekonany, że zmartwychwstaną i będą mogli poznać Boga, wielbić Go i żyć wiecznie. Ich oprawcy i mordercy takie szanse sobie odbierają. Kim trzeba być, aby dopuszczać się czegoś takiego, co oni?

    Ale z drugiej strony zobaczmy na historię różnych sekt, które także przechodziły ogromne cierpienia. Weźmy np. Świadków Jehowy. Oni są wręcz dumni z tego powodu, że byli pierwszymi ofiarami Hitlera i więźniami w obozach koncentracyjnych. Byli MORDOWANI za swoją wiarę! To oni nosili fioletowe trójkąty w tych obozach.

    ALE CZY TO OZNACZAŁO, ŻE ZNALI BOGA I ISUSA? Czy znają Ich dzisiaj? Jakie pojęcie mieli i mają o prawdzie?

    Weźmy dla przykładu ich roczniki. Każdego roku można przeczytać całą ich historię z różnych krajów. Oczywiście wszędzie byli prześladowani, często nawet mordowani, byli ofiarami niesamowitych aktów niesprawiedliwości. W niektórych krajach afrykańskich ich kobiety były gwałcone i brutalnie mordowane, tak samo jak byli dzisiejsi muzułmanie. Musieli uciekać ze swoich krajów i szukać azylu w innych.

    Oczywiście tak samo jak w wypadku dzisiejszych byłych muzułmanów, którzy zostali chrześcijanami, ci ludzie zostaną wskrzeszeni z martwych i będą zdobywać wiedzę na temat Boga i Isusa. I to jest piękne. Ale co ważne będą musieli najpierw odrzucić wszystkie kłamstwa, które ta sekta z Brooklynu im wpoiła na temat Boga i Isusa.

    Ale czy wobec tego mamy zostać Świadkami Jehowy albo jeśli nimi byliśmy, to mamy do nich powrócić? Czy bycie ofiarą prześladowań i morderstw jest dowodem łaski Boga i Isusa? Jeśli tak, to Świadkowie Jehowy na pewno cieszą się taką łaską.

    Jeśli ktoś tak twierdzi to ma do tego prawo. Ja się z tym nie zgadzam.

    Różne ruchy charyzmatyczne również “nawracają” wielu na chrześcijaństwo. Wręcz bym powiedział, że one mnożą się i rozrastają jak zaraza.

    A co powiedzieć o mnichach tybetańskich praktykujących czysty satanizm? Podobno przez lata i trwa to chyba do dzisiaj są ofiarami morderstw i prześladowań ze strony rządu chińskiego. Czy to czyni ich wierzenia prawdziwymi?

    Wiemy, że wszelkie kościoły i zbory jakie dzisiaj istnieją razem ze swoją strukturą hierarchiczną zawdzięczają swój “byt” “apostołowi Pawłowi”. I znowu pewna analogia.

    Gdzie znajdziemy słowa chrześcijanin? W Dziejach Apostolskich i w liście Piotra. A jaka jest wartość listów Piotra to wiemy choćby z tego, że satanistę Pawła nazwał umiłowanym bratem.
    W takim razie ci, którzy kurczowo trzymają się chrześcijaństwa i chrześcijan odznaczają się ponownie brakiem konsekwencji. Najpierw obalają Łukasza i jego Dzieje Ap., potem obalają Pawła, Piotra (nie jako apostoła, ale jako autora listów, no bo przecież nie mógł pisać on o umiłowanym bracie Pawle), a potem używają sloganów, które wywodzą się z tych ksiąg i miejsc, które sami obalili. Brak w tym nie tylko konsekwencji ale i logiki.

    Like

    Reply
  5. M

    A co jeśli cudzołożnica sypiała z połową miejscowości, wśród których mogli być również dostojni faryzeusze? Może wcale nie przyłapali jej w trakcie, lecz wiedzieli z własnego doświadczenia jak postępuje.Może aktualny kochanek dał nogi za pas a spasieni faryzeusze go nie dogonili, żeby go pochwycić ;)i doprowadzić przed oblicze Jezusa.
    Historia ta jest ciekawa, bo ukazuje, że człowiek, a szczególnie faryzeusze ma tendencje do oceniania drugiego człowieka z pominięciem spojrzenia w pierwszej kolejności na siebie. Z drugiej strony Jezus przebacza grzechy nawet te najcięższe z zastrzeżeniem: idź i nie grzesz więcej! Zmień swoje postępowanie, bo jak po raz 78 przyjdziesz z tym samym nie będę mógł wziąć cię w obronę…:-)
    Jeśli chodzi o Pawła i jego nauki to trzeba przyznać że są ciężkie. Głosi on zbawienie za darmo, pozornie “jedynie” przez uznanie Jezusa za swego Pana i wiarę w Jedynego Boga. Człowiek nie może uczynić nic większego ponad to co zrobił Jezus przez zmartwychwstanie. Żadne dobre uczynki tego nie przebiją. Ale jednocześnie wiara bez uczynków jest martwa. Moim zdaniem nasze uczynki są efektem zbawienia, a nie przyczyną możliwości otrzymania życia wiecznego. Kto wierzy Bogu i Jego Synowi, ten stara się postępować według Ich słów, nie po to aby zbierać zasługi, ale po to by dać świadectwo temu w co wierzy.

    Like

    Reply
    1. theredbrainbreakerkstian Post author

      Pierwsza część Twojego komentarza to gdybanie nie poparte dowodami. Dalej piszesz, że z tego wynika, że najpierw trzeba patrzeć na siebie, a Mesjasz jej wybaczył.
      Wszystko pozornie wygląda ładnie, ale w obliczu materiału dowodowego jaki gromadzę w innych artach, cała ta historia bardzo pięknie się w pisuje w sfałszowanie obrazu Mesjasza. Zrobiono z Niego łagodnego pobłażliwego wybaczającego (tymczasem wcale taki nie był – polecam psalm 22 i 69), a co najważniejsze – łamiącego Torę – tak jak w tym przypadku. Wiem, że Mesjasz nawracał do zakonu, a gdyby wybaczył tej nierządnicy bez odniesienia do Tory, to tak jakby nawrócił ją i wszystkich dookoła do czego? Do nowego prawa tworzonego przez siebie? To już jazda w stronę pawłowego chrześcijaństwa, więc ja wysiadam.
      Hmm, moim zdaniem, nasze uczynki są przyczyną zbawienia, bo są zapisywane w księgach, które zostaną otwarte na sądzie. To co piszesz to efekt pawłowych naleciałości,. To naszymi uczynkami zasłużymy sobie na łaskę – taka jest kolejność według mnie – to logiczny wniosek po odrzuceniu Pawła.

      Like

      Reply
  6. Piotr

    To że nie przyprowadzono z cudzołożnicą mężczyzny mnie nie dziwi, bo Żydzi często egzekwowali to prawo wybiórczo odnosząc je tylko do kobiet a nie do mężczyzn. To jest fakt powszechnie znany.
    W całym tym fragmencie najważniejszy jest jednak ten fragment:
    „I ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz”.
    Czyli Jezus wybacza ten grzech ale cudzołożnica ma już od tej pory nie grzeszyć. W przeciwnym wypadku będzie potępiona. Jezus jest w stanie wybaczyć każdy grzech pod warunkiem całkowitego nawrócenia. To nie jest przyzwolenie na grzech i łamanie przykazań Bożych, to jest szansa na nawrócenie. Ta cudzołożnica dostała szansę na nawrócenie, Jezus nie zmienił tu dekalogu, każda kobieta może współżyć tylko z jednym mężczyzną, który staje się jej mężem.

    Like

    Reply

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s