Pij mleko! Będziesz trupem. “Jak UE, Monsanto i Watykan żerują na naszej niewiedzy, naiwności i ślepocie.”

Szanowny Czytelniku!

Czy zagadnienie takie jak np. dojenie krowy Cię śmieszy? Jeśli tak, to nie czytaj dalej, bo to tekst nie dla Ciebie. Okazuje się, że owa prozaiczna czynność taka jak dojenie krowy też została skontrolowana przez diabła. A więc moja rada dla tych, co nie interesują się tym co się dzieje dookoła nich jest taka: Udajcie się do najbliższego sklepu i kupcie syf zwany “mlekiem”.

Przepraszam was za ten sarkazm, ale jest on wymierzony we wszystkich tych, co są ślepcami i ignorantami. Ja nie jestem wszechwiedzący, ale mam taką cechę, że jak trafię na jakieś zagadnienie, to szperam, aby się upewnić co do istoty rzeczy w miarę możliwości czasowych i umysłowych.

Tak mi się ułożyło życie, że z kilka lat temu przeprowadziłem się z miasta na wieś i dzięki temu, że nie znałem się na rolnictwie, to zacząłem się temu przyglądać okiem niezależnego obserwatora. W międzyczasie Bóg mnie wyciągnął z matrixa i wtedy otworzyły mi się oczy. Zacząłem rozumieć prawdziwy sens tego co widziałem. Zamierzam teraz podzielić się z wami niektórymi informacjami, pewnie niektóre rzeczy wiecie. Muszę też to zrobić dla spokoju sumienia, ponieważ nie mogę zakładać, że odwiedzają mnie tu sami świadomi ludzie.

Opowiem wam opowiadanie pod tytułem “mleko i Unia Europejska”. Ale zanim to zrobię muszę zrobić długi wstęp.

Jak wiemy UE jest tworem Watykanu, a siedzibą parlamentu europejskiego jest współczesna wieża Babel (ten budynek ma kształt budowanej, niedokończonej wieży – nie ma w tym przypadku), ludzie którzy rządzą UE z ramienia Watykanu (tfu!, czy potomstwo diabła, to są ludzie?) usiłują doprowadzić do Nowego Porządku Świata, a więc zjednoczenia wszystkich narodów przeciw Bogu. To tyle tytułem wstępu.

UE stworzyła pewien interesujący program, który konsekwentnie realizuje. Celem tego programu jest kontrola każdego rolnika, który produkuje żywność na terenie UE. Oczywiście konsekwentnie współpracują w tym celu z Monsanto, a wszelkie informacje, które wskazują na to, że tak nie jest, są celową dezinformacją. (np. czasem słyszy się, że UE sprzeciwia się żywności gmo) Tak dla przypomnienia, warto dodać, że Monsanto działa w Polsce bardzo prężnie pod szyldem spółek córek: “Syngenta” czy “Pioneer”. Kiedyś w radiu (1 programie polskiego radia – to jest stacja najchętniej słuchana przez rolników) Monsanto sponsorowało prognozę pogody, jako Monsanto. Ilekroć słuchałem tego to przechodziły mnie ciary po plecach. Potem po krótkim czasie doszli do wniosku, że nie będą tak otwarcie podawać swojej nazwy i zmienili tę reklamę na: “prognozę pogody sponsoruje producent środka ochrony roślin…coś tam”. Wracamy do tematu. Oczywiście UE jako ramię wykonawcze Watykanu realizuje program depopulacji ludzi, ale bardzo ciekawe jest to jak oni to robią. Trzeba przyznać, że diabeł jest inteligentny. Wie doskonale, że od tego co ludzie jedzą zależy w głównej mierze ich zdrowie. A więc diabeł postanowił zaingerować w proces produkcji żywności i zepsuć ją w maksymalnym stopniu, ale jednocześnie utrzymać w ludzi w nieświadomości. W tym celu robi z nas coraz większych idiotów i podsuwa nam pod nos coraz to nowe pokusy i rozrywki, abyśmy im ulegali, zamiast myśleć i wyjść z marixa. Dziś mamy nieograniczony dostęp do rozrywki, żadne pokolenie przed nami tak nie miało. Show biznes dwoi się troi aby przyciągnąć uwagę ludzi, powstają coraz to nowe “show”, gry komputerowe atakują świadomość dzieci od maleńkości – wtedy kiedy są najbardziej wrażliwe na pokusy. Można by tu pisać długo, ale nie w tym miejscu – wiemy o co chodzi. A za kulisami diabeł robi swoje. Wyjdźmy teraz na moment poza nasz świat w którym żyjemy i zastanówmy się nad sytuacją z mlekiem i krowami. Nabiał stanowi podstawę pożywienia wielu ludzi. Ale zanim to zrobimy muszę omówić unijny program dopłat bezpośrednich do rolnictwa.

Co to są dopłaty bezpośrednie? To pieniądze, które rolnicy otrzymują od UE na produkcję żywności. Np. rolnik zgłasza co roku swój inwentarz i uprawiane rośliny i stosownie do areału itd. (są tutaj różne szczegółowe zasady, których nie ma co omawiać) otrzymuje pieniądze. W zamian za to zobligowany jest spełnić unijne wymogi co do sposobu gospodarowania. Jakie to wymogi? Najprościej można powiedzieć, że one wszystkie mają jeden cel: coraz większą kontrolę nad rolnikiem. Rolnik nie może wysiać swoich własnych nasion, a jeżeli chce to zrobić, to musi zapłacić za to. Czy wiedzieliście o tym? Czy dostrzegacie diabelstwo tego procederu? Rolnik musi co roku kupować kwalifikowany materiał siewny z centrali. W takiej sytuacji wystarczy, że Monsanto położy łapę na owej centrali (co zapewne uczynili już dawno) i mają rolników w kieszeni. Najśmieszniejsze jest to, że rolnicy nie widzą tego absurdu i dla pieniędzy stają się kur..mi. Cudzołożą z diabłem, a nawet o tym nie wiedzą, ale to nie jest dla nich linią obrony. Zeszmacą się, spłaszczą się przed każdym, kto da im pieniądze. Z resztą taka postawa nie dotyczy tylko rolników. Ale u rolników to jest szczególnie widoczne. Muszą także kolczykować zwierzęta (a ten przepis to już jest obligatoryjny dla wszystkich niezależnie od tego, czy biorą dopłaty czy nie). Jak watykan każe im kolczykować samych siebie, to też to zrobią. Wystarczy że dostaną kasiorkę i nowy lepszy ciągnik, aby nie musieli się tyle narobić. Wybaczcie mi to przekleństwo i ten gniew, który tu wylewam, ale gdzieś muszę dać upust tym uczuciom, które się we mnie gromadzą kiedy widzę to diabelstwo dookoła mnie.

Wracamy do dopłat bezpośrednich do rolnictwa i ogólnie całego systemu płatności dla rolników, których celem jest ich 100% kontrola.

Czy wiecie o tym, że jak kupujecie w sklepie chleb, to on nie kosztuje tyle ile tam jest napisane tylko więcej? Jego koszt wytworzenia jest większy niż jego cena w sklepie. W zależności od rodzaju produktu będzie się tylko zmieniać proporcja i ta różnica będzie większa lub mniejsza, ale zawsze będzie tak, że sklepowa cena jedzenia będzie zaniżona. Dlaczego tak się dzieje?

A no bo panowie synowie diabła z UE dopłacają rolnikom do produkcji żywności. Tzn. rolnik za tonę pszenicy otrzymuje na skupie np. 700 zł, ale dodatkowo otrzymuje corocznie unijną dopłatę, dzięki której produkcja jest w ogóle opłacalna. Dziś mamy taką sytuację, że bez dopłat produkcja rolnicza staje się nieopłacalna. Postawmy sobie teraz takie pytanie: co by było, gdyby znieść dopłaty w całej UE? Czy rolnicy przestaliby produkować żywność, bo by im się to nie opłacało? Zastanów się chwilę nad tym.

Otóż nie, wszyscy wiemy, że ludzie zawsze zapłacą za jedzenie w pierwszej kolejności, bo bez tego umrą z głodu. A więc po zniesieniu dopłat stałoby się tak: sytuacja by się unormowała do takiej, jaka panowała przed wprowadzeniem tychże dopłat. Jak by to tego doszło?

  1. Ceny żywności podskoczyłyby do góry, bo inaczej rolnicy przestaliby produkować poniżej kosztów produkcji.
  2. Jednoczesne zniesienie dopłat spowodowałoby to, że budżet UE miałby mniejsze wydatki. A to oznacza, że składki członkowskie krajów UE mogłyby być mniejsze.
  3. To by oznaczało, że obciążenia podatkowe nakładane na obywateli (w tym także na rolników) mogłyby być mniejsze. W efekcie, sytuacja materialna rolników uległaby poprawie i mogliby oni produkować przy mniejszych cenach skupu.
  4.  Jeśli ceny skupu by spadły, to automatycznie ceny żywności w sklepie powinny stanieć.
  5. Jednoczesna poprawa sytuacji materialnej obywateli spowodowana zmniejszeniem obciążeń podatkowych spowodowałaby wzrost siły nabywczej ich pieniędzy. Byłoby ich stać na kupno żywności i wszyscy byliby zadowoleni z wyjątkiem diabła i UE. Dlaczego? Bo sytuacja poszłaby w stronę deregulacji i wolnego rynku, a wiemy dobrze, że celem diabła jest kontrola za wszelką cenę bo tylko dzięki temu będzie on w stanie realizować swój plan.

Oczywiście ta analiza jest pobieżna i być może pominąłem jakieś szczegóły, ale zakładając, że inne czynniki byłby niezmienione, tak by się właśnie stało. Dziś natomiast mamy taką sytuację, że ludzie myślą o dopłatach jako o “ostatnim ratunku” dla nierentownej produkcji rolnej. To jest dopiero debilizm…

Wracamy do naszego chleba, który obecnie w sklepie kosztuje więcej niż ta cena, którą płacimy. Pozostałe koszty produkcji ziarna, z którego jest zrobiony pokrywa UE swoimi dopłatami, a pieniądze na ten cel pobiera z naszych portfeli, ponieważ wszyscy płacimy podatki, które w jakiejś części są przekazywane do budżetu UE.

Czyli mamy taką sytuację, że UE rozsiadła się jak ta nierządnica z Objawienia pomiędzy nami, a producentami i za pośrednictwem naszych pieniędzy dyryguje rolnikami w taki sposób, że ci nas mordują swoją toksyczną, zmodyfikowaną genetycznie żywnością. Czy widzicie do czego doszło? Jesteśmy mordowani za swoje własne pieniądze.

Tak więc rozumiecie po co są dopłaty i programy pomocowe dla rolników? DLA KONTROLI ROLNIKÓW! UE i Monsanto (a za nimi oczywiście stoi Watykan) kontrolują rolników, aby ich głupotę użyć przeciwko nam.

Ciekawe jest to, jakie brednie nawymyślano, aby uzasadnić konieczność wprowadzenia dopłat. Początkowo wprowadzono jest w Niemczech oczywiście rzekomo w celu poprawy konkurencyjności niemieckich rolników, tymczasem od początku był to misternie zaplanowany plan diabła, bo jak wiemy UE się rozrosła i zalała już prawie całą Europę. Jeśli dopłaty mieli Niemcy, to inni też chcieli, żeby było sprawiedliwie, bo bez tego nie mogli z nimi konkurować i tak to się zaczęło.

Warto jeszcze tutaj dodać, że programy unijne są skonstruowane w taki sposób, aby gospodarstwa były coraz większe, aby więksi rolnicy przejmowali tych mniejszych, kupowali od nich ziemię. Po co ? No bo jak jest niewielu rolników “gigantów” to łatwiutko ich skontrolować”. Ponieważ w USA ten problem nie istniał i istniało mnóstwo wielkopowierzchniowych gospodarstw, to m. in. z tego powodu tam rozpoczęło swoją działalność Monsanto. Po co mieli się użerać w Europie, skoro tutaj nie dość, że jest mniejszy rynek, to jeszcze trudności administracyjne i prawne związane z koniecznością ujednolicenia przepisów na terenie UE.

Teraz warto się zastanowić nad tym, że jeśli gospodarstwa są coraz większe, to automatycznie nastawiają się one na efekt skali, a więc produkują jak najwięcej, metodą ilościową. Jakość się nie liczy. Liczy się plon. Z rolnictwa takim, jakie ono było kiedyś, zrobił się najohydniejszy biznes. Wszyscy wiemy, że jeśli coś robimy na ilość, to traci na tym jakość i na tym przykładzie to się również doskonale sprawdza.

Ponieważ mam do czynienia z rolnikami, to słucham tego co mówią z zaciekawieniem i akurat ostatnio byłem u jednego, który mi się chwalił (a ma ogromne gospodarstwo), że miał plon 9 ton z hektara (żyta), i nikomu innemu z jego znajomych nie udało się takiego plonu uzyskać. Jest to faktycznie ogromny przewyższający 2-3 krotnie standardowy plon uzyskiwany jeszcze nie tak dawno. Ów rolnik pochwalił mi się, że opryskiwał zboże wszystkim czym tylko się dało – środkami różnego typu, a jest ich naprawdę sporo. Dziś rolnicy mają duże możliwości wyboru. M. in. mają do wyboru taki oto środek, który ów rolnik również stosował (lub podobny):

http://www3.syngenta.com/country/pl/pl/produty/scp/regulatory-wzrostu/Pages/moddus_250_sc.aspx

Czym jest ta technologia? Jest to genetyczna modyfikacja roślin poprzez OPRYSK istniejących roślin! To jest szczyt technologii modyfikowania genetycznego roślin. Wcześniej technologia polegała na modyfikowaniu nasion, podpisywania umów z rolnikami – była z tym masa roboty (tzn. nadal to praktykują, ale wymyślili coś lepszego). Dziś nie martwią się już tym, skoro oferują rolnikom środki, które zwiększają plon, a rolnicy nawet nie wiedzą, że w ten sposób zmieniają kod genetyczny roślin. Z resztą, nawet gdyby wiedzieli, większość miałaby to gdzieś! Oczywiście producent nie przyznaje tego, że ta technologia modyfikuje genetycznie rośliny…

Jak to działa? Czytamy, że rośliny są mniejsze i mają lepiej rozwinięty system korzeniowy. Słyszeliście kiedyś o tym, aby OPRYSKIEM MOŻNA BYŁO POWODOWAĆ TAKIE KONSEKWENCJE? Diabeł zmienia kod genetyczny ziemi, a robi to z wielu powodów, nie tylko po to aby nas wymordować, ale także na złość Bogu, który przecież jest autorem DNA.


Jak już to wiemy, to możemy przejść do tematu mleka i UE.

Przed wejściem Polski do UE, na wsi była taka sytuacja, że krowę mógł mieć każdy rolnik i mleko od niej mógł sprzedać do zlewni w dowolnej ilości. W każdej gminie było po kilka zlewni mleka. Ludzie doili krowy ręcznie. Krowy były zdrowe, żyły długo. Jadły pożywienie, które im służyło, a w sezonie chodziły po łące. W sklepie można było kupić niepasteryzowane mleko, które się w domu zsiadło.

Nagle przyszła UE i kroczek po kroczku zrobiła nam z mleka truciznę!

  1. Wprowadzili nakaz, że rolnicy muszą mieć co najmniej 10 krów, aby mogli mleko sprzedawać do mleczarni. Jaki jest tego skutek? Większość rolników zrezygnowała z hodowli krów. Nastąpiła specjalizacja i nastawienie na ilość. Jeśli rolnik miał do tej pory jedną krowę (lub kilka), to jej wyżywienie było kompletne i kompleksowe, bo łatwo jest zapanować nad mniejszą ilością sztuk i odpowiednio do tego wykorzystać swoją ziemię i zachować różnorodność podawanego krowie pokarmu.
  2. Jeśli ktoś ma 10 krów, to nie będzie ich doił ręcznie, bo to trwa za dużo czasu. A więc weszły do użytku dojarki na prąd. W efekcie pojawił się problem ich mycia. Są do tego specjalne środki czyszczące, a ich pozostałości przedostają się do mleka o czym rolnicy wiedzą. Jeśli rolnik nie myje dojarki odpowiednim środkiem, to jego mleko może zawierać zbyt duży poziom drobnoustrojów, a wtedy mleczarnia nie przyjmie od niego mleka. (Jakby to im zależało na jakości mleka!!) Jak rolnicy czasem radzą sobie z tym problemem? Jak mają problem z higieną i spodziewają się, że mogą przekroczyć ten poziom, to dolewają do mleka Domestosa i mają problem z głowy. Mój sąsiad tak robił i nie wiem czy robi nadal.
  3. Cena mleka jest na takim poziomie, że jeśli krowa miałaby dawać tego mleka tyle co normalnie daje przy normalnej metodzie chowu, to całe przedsięwzięcie staje się nieopłacalne lub słabo opłacalne. W związku z tym podsunięto rolnikom pod nos różnego rodzaje pasze na bazie soi modyfikowanej genetycznie, zawierające także inne świństwa, których celem jest zwiększenie produktywności mleka. I taktycznie tak się dzieje, że krowy dają dziś ogromne ilości mleka dziennie. Dieta krów uległa drastycznej zmianie, jedzą dużo kukurydzy, jest to bardzo mlekopędna roślina (kukurydza to jedna z pierwszych roślin zmodyfikowanych genetycznie). Jaką gwarancję ma rolnik, że jego nasiona nie pochodzą od Monsanto i spółki? Żadną. Po drugie pyłki roślin się nieustannie mieszają i zmienione geny przenoszą się pomiędzy odmianami. Czyli mamy taki efekt, że krowy dają mnóstwo mleka, ale zawiera ono toksyny czyli nadaje się ono do kibla, bo nawet kotu bym tego nie podał.
  4. Krowy nie wychodzą na łąkę, tylko całe życie spędzają w oborze. Niektórym rolnikom się zwyczajnie nie chce puszczać krów, liczy się dla nich tylko zysk. Po co puszczać krowę na łąkę, skoro można jej podać wszystko pod nos. Tymczasem ruch to zdrowie i zwierząt także to dotyczy. Ponadto, jeśli krowa chodzi po łące, to wybiera sobie te rośliny, których aktualnie potrzebuje – tak została stworzona przez Boga, nie jest głupia. Jeśli odbieramy jej pobyt na łące, to także odbieramy jej możliwość samoleczenia.
  5. W związku z tym krowy zaczynają chorować. Wtedy podaje się im antybiotyki, które przedostają się do mleka. Owszem jest jakiś tam okres karencji kiedy nie wolno mleka od takiej krowy sprzedawać, ale jak można ufać, że jest on ustalony prawidłowo? Ponadto, antybiotyki wypłukują się z organizmu czy to człowieka czy to zwierzęcia przez 6 miesięcy, a więc to wszystko to pic na wodę.
  6. Krowy dzisiaj żyją 5 lat! Mówię o krowach hodowanych w ten sposób, który opisuję. Oczywiście są rolnicy, którzy nie wszystko robią tak jak piszę, w końcu na łące też czasem widać krowy, nie myślcie, że ja wszystko wkładam do jednego wora tylko po to aby mi się zgadzało, ale wystarczy się zorientować w temacie, żeby widzieć kierunek tych zmian i ich cel. Można zapytać: ile powinna żyć krowa hodowana tak jak dawniej? 20 lat! To tak jakbym powiedział, że ludzie mają żyć 30 lat (1/4 z 120). Rolnicy obserwują swoje zwierzęta i nie daje im to do myślenia, a na koniec takie chore wyeksploatowane zwierzę sprzedają jeszcze na mięso.
  7. Co jest jeszcze ciekawe, krowy chorują, bo coraz bardziej zawęża się ich geny. Jak to się robi? Wystarczy zmodyfikować genetycznie byka, od niego pobierać nasienie i sztucznie zapładniać krowy. Wtedy uzyskuje się także genetycznie zmodyfikowane cielę. Potem genetycznie zmodyfikowane mleko. Dziś rolnik dostaje większą cenę skupu za bydło, jeśli ma w papierach, że pochodzi ze sztucznego zapłodnienia. Pieniędzmi można załatwić wszystko. Najchętniej to bym zebrał tych wszystkich idiotów rolników razem i kazał zdjąć spodnie i wypiąć tyłek, a następnie ten zmodyfikowany genetycznie byk ich jeden po drugim wydupczył, może wtedy to by do nich dotarło co robią! Oczywiście żart, bo parzenie się zwierzęcia z człowiekiem jest zakazane w Torze. Możecie spytać skąd ta moja nienawiść względem rolników? Bo oni nas mordują poprzez swoją głupotę , a są tak jakby na początku całego łańcuszka… Bez nich to by się diabłu nie udało. Z drugiej strony diabeł działa za przyzwoleniem samego Boga, jednak pamiętajmy o tym, że Bóg mu nie pozwolił wymordować aż tylu z nas – wiemy to z księgi Henocha.
  8. Teraz popatrzmy na to co się dzieje z mlekiem po przyjeździe do mleczarni. Dawniej to były lokalne zakładziki, a dziś ogromne kolosy. Po pierwsze mleko poddaje się pasteryzacji (to jest prawnie wymagane), co drastycznie redukuje jego wartości odżywcze i robi z niego napój, który nie ma wartości. A zamiast tego co mamy? Rozmaitego rodzaju trucizny – co kto chce. Jakby tego było mało, to z owego mleka robi się nabiał, do którego dodaje się inne trucizny w postaci konserwantów, barwników (np. robionych z robaków! http://ecostam.blox.pl/2010/08/Koszenila-barwnik-z-robakow.html – oczywiście to przypadek, że robi się to z robaków, które są nieczyste i zakazane do jedzenia!, wypełniaczy itd.) Potem wymyśla się odpowiednią reklamę i opakowanie i podaje ludziom jako samo zdrowie. Robi się też kampanie w stylu “pij mleko- będziesz wielki!”.

Ludzie nie kojarzą tego wszystkiego, od lat pili mleko, a tu nagle diabeł zrobił z mleka truciznę. Po kryjomu – to jest perfidne z jego strony. Nie jest jednak tak, że nie mamy możliwości połapania się w tym. Ponieważ jednak ludzie wolą oglądać wiadomości tvp, a tam tego nie mówią, a po wiadomościach taniec z gwiazdami, gdzie również tego nie mówią, to podtruwają siebie i swoje własne dzieci. Jeden z kuzynów mojej żony zachorował na raka, a kiedy się spytałem co jadł, to dowiedziałem się, że uwielbiał nabiał, serki itd. Biedak, bo to jeszcze dziecko, miał już przeszczep szpiku kostnego, aż cud że do tej pory się trzyma. Jak już wspominam temat raka, to muszę dodać, że to jest oszustwo i istnieje mnóstwo naturalnych metod leczenia, które są zwalczane przez oficjalną medycynę diabła. Jak wielki musi być gniew Boga na nas, skoro do tego dopuszcza. Jak wielka nasza wina!

Teraz proponuję pomodlić się za unię europejską, aby jednak nas nie mordowała, albo pomódlmy się do św. Ambrożego kimkolwiek on był i oddajmy w ten sposób hołd diabłu, może się na nas przestanie wyżywać. Jest jeszcze 3 wyjście: zmieńmy dietę, ale świadomi tego, za co to nas spotyka. Za odstąpienie od zakonu mojżeszowego! I nawróćmy się!

Brain Breaker

Advertisements

13 thoughts on “Pij mleko! Będziesz trupem. “Jak UE, Monsanto i Watykan żerują na naszej niewiedzy, naiwności i ślepocie.”

  1. theredbrainbreakerkstian Post author

    Jak już was postraszyłem, to chociaż jeszcze może powiem, że warto poszukać dostawcy mleka na własną rękę, a najzdrowsza forma spożywania mleka to mleko zsiadłe. Ponieważ dzieci diabła o tym wiedzą, poprzez pasteryzację skutecznie uniemożliwiają nam czerpanie korzyści zdrowotnych ze spożywania mleka. (mleko pasteryzowane się nie zsiądzie) Podobnie rzecz ma się z przetworami mleka, one wszystkie są robione z mleka pasteryzowanego.

    Jeszcze jedna myśli mi przychodzi do głowy: jaką wartość mają analizy ekonomiczne tego typu co moja powyżej tzn. co się stanie jak coś tam…. SKORO Watykan kontroluje światową koniunkturę poprzez system bankowy, a pieniądze jakimi się posługujemy nie mają żadnej wartości, są zwykłym papierem z drukarki, które sami drukują? I od ilości pieniędzy w obiegu zależy światowa koniunktura? To są informacje, których oczywiście nie uczy się na studiach ekonomicznych. Kończyłem finanse międzynarodowe i pamiętam jak na 5 roku zajmowaliśmy się omawianiem działalności różnych światowych instytucji finansowych, banków itd. W zasadzie, to jak sobie to przypomnę, to one wszystkie podobno zajmują się tymi samymi pierdołami… Dbają o gospodarkę, udzielają pożyczek biedniejszym krajom itp. Tymczasem jaka jest prawda? Ich głównym celem jest kontrola światowego systemu gospodarczego aby realizować interesy diabła i jego wyznawców. Tak wiele się mówi o problemach gospodarczych w kraju i zagranicą, a wystarczy, aby udostępnić wolną energię, a one wszystkie by znikły momentalnie. Warto być tego świadomym ilekroć słyszymy te brednie w radiu czy tv.

    Like

    Reply
  2. monika8000

    Uwielbiam mleko, wiadomo, ten napój dany nam od Boga ma wydaje się, unikalne wartości i niezwykły smak…Co, na przykład, mleko organiczne, także jest tak mocno toksyczne?

    Like

    Reply
    1. theredbrainbreakerkstian Post author

      Nie, mleko organiczne jest jeszcze ok, ale pod warunkiem, że nie jest pasteryzowane i nie pochodzi od genetycznie zmodyfikowanej krowy. Cielak nie pije pasteryzowanego mleka, tylko świeże. A dzieci karmione piersią także nie piją pasteryzowanego pokarmu. Pasteryzacja niszczy wartości odżywcze. Potem najlepsze dla człowieka jest mleko zsiadłe, bo ono nie zawiera laktozy, a zamiast tego zawiera pożyteczne kultury bakterii, które zasiedlają jelita. A najlepsze to jest mleko kozie. Jest ono także najbezpieczniejsze, bo kto ma kozy ten robi to z powołania, a mleko kozie jest najłatwiej przyswajalne i bardzo dobre jest świeże, bo nawet ciężko się zsiada. Ale to samo: jeśli kupujemy mleko kozie ze sklepu, to liczmy się z tym, że fabryka zrobiła swoje. Najlepiej ominąć cały ten łańcuszek i poszukać sobie rolnika na własną rękę. Współczuję ludziom, którzy tego nie mogą zrobić.

      Liked by 1 person

      Reply
      1. Romek

        Super to napisałeś, z tymi rolnikami to jesteś ostry, jednak nie dziwie Ci się.

        Jak tak sobie myślę to widzę analogię miedzy rolnikami a katolikami, że jak to można być bezmyślnym pozbawianym własnego logicznego myślenia i nieświadomie służyć diabłu. Tylko czy nie do końca nieświadomie bo o ile mózg katolika jest urabiany od urodzenia (katolicyzm powstał już setki lat temu) to mózgi rolników są urabiane na naszych oczach i za naszego życia, i co najgorsze to podczas dyskusji przy stołach mówi się o tym tylko nikt tego nie potrafi umiejętnie powiazać z siłami zła, a ty to fajnie powiązałeś w logiczna całość ( oczywiście dla ludzi którzy już co nieco się oriętuja).

        Dla mnie skarbnica wiedzy na temat żywności jest super blog http://www.akademiawitalnosci.pl/. Odkrywa on kulisy produkcji współczesnej żywności, i mówi jak nas stworzył stwórca i jaki pokarm dla nas przeznaczył. Polecam gorąco każdemu

        Liked by 1 person

        Reply
      2. theredbrainbreakerkstian Post author

        Słusznie zauważyłeś, że rolnicy mają prane mózgi na naszych oczach i dzieje się to od niedawna a oni nic nie widzą. Co do tej strony co podałeś, to świetna, ale mam takie małe zastrzeżenia, bo za mało tam Boga i tego, że wystarczy przestrzegać Prawa aby żyć 120 lat. Zamiast tego pani proponuje się wzorować na jakiś wschodnich szkołach żywienia czy coś w tym stylu co dla mnie jest śmieszne. Mięso faktycznie i produkty odzwierzęce nie są tak zdrowe jak rośliny, ale jak to połączyć z tym, że Izraelici mimo spożywania mięsa żyli 120 lat? Albo Biblia jest dla nas autorytetem albo sobie wymyślamy swoje utopie w które wierzymy. Najpierw powinniśmy skupić się na Torze, bo to dla nas jedyny ratunek. W każdym razie pozostałe treści na tej stronie są faktycznie godne polecenia.

        Like

        Reply
  3. monika8000

    Właśnie teraz przeczytałam cały Twój artykuł. Masz dar przekazywania treści i otwierania oczu ludziom! Niestety gorzki nasz los, ale jest tak jak piszesz, że Bóg nas karze za odstępstwo od Niego i zakonu! Trzeba się nawrócić i prosić o wybaczenie. Ostatnimi czasy odkryłam wiele naturalnych środków na poprawienie zdrowia oraz zaznajomiłam się z wieloma skarbnicami wiedzy nt wielu różnych chorób, przypadłości, oszustw medycznych itd…Odbieram to jako Łaskawość Boga dla mnie i udzielenie mi przez Niego tych informacji, żebym mogła uchronić siebie i moją rodzinę przed cierpieniem z powodu chorób. Ciekawe jest także to co zauważyłam, że nawet jeśli podzielisz się z kimś jakąś radą, np. co do naturalnych środków, które są wspaniałe dla zdrowia człowieka, do większosci to nie dociera, mnie się to kojarzy ze ścianą demoniczną, gdzie ci “wrogowie człowieka” dosłownie zatykają mu uszy żeby nie dotarło do niego to rozwiazanie jego problemów. Nie ma sposobu dotrzeć i wytłumaczyć takiemu! I dotyczy to każdej Prawdy jaką chce się mu przekazać…Wypełnia się w 100% to proroctwo: Żaden bezbożny nie będzie miał poznania, lecz tylko roztropni będą mieli poznanie . Człowiek blisko Boga będzie chroniony i pozna wiele sposobów na uniknięcie macek diabła. .. Psalm 23 “Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę. Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię. Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twój kij i Twoja laska są tym, co mnie pociesza. Stół dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników; namaszczasz mi głowę olejkiem; mój kielich jest przeobfity. Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni mego życia i zamieszkam w domu Pańskim po najdłuższe czasy.”

    Liked by 1 person

    Reply
    1. theredbrainbreakerkstian Post author

      Tak Monika, w pełni się z Tobą zgadzam. Myślę dokładnie tak samo! Bóg uchroni przed tym wszystkim tych, co na to zasłużą i się nawrócą. Ja też już czerpię korzyści z tego, że zmieniłem dietę i nie zaszczepiłem dziecka – mój synek jest zdrowy jak ryba. Moja żona nie jadła nic nieczystego będąc z nim w ciąży, bo już wiedzieliśmy o tym wszystkim. To jest łaskawość Boga względem mnie, ale to ja pierwszy pokazałem Bogu, że na to zasłużyłem. Natomiast inni wokół mnie chodzą jak ślepi! Rodzina zarzucała mi, że jeśli nie zaszczepię dziecka, to ono zachoruje i umrze. I jestem przekonany, że nikt nie wyciągnie wniosków z tego, że będzie dokładnie odwrotnie. Natomiast mój brat zaszczepił swoje dziecko dodatkową szczepionką i jego synek jest notorycznie chory i to już trwa 2 lata. Tego jakoś nikt nie dostrzega. Bezbożni nie będą mieli poznania! To samo jest z moją dietą. Patrzą na mnie jak na dziwaka, który ma fazę. Ale to, że nie choruję tyle i tak jak kiedyś to już ich nie obchodzi. Tzn. są wyjątki, sporadycznie ktoś to widzi, ale i tak nie idzie dalej i nadal modlą się do diabła w krk. Mój brat z kolei bardzo dużo się interesował działalnością Monsanto, ale w końcu to zostawił, bo stwierdził, że by się chyba załamał. I tak oto ludzie wybierają przyjemne życie prowadzące na zatracenie zamiast szukać Boga. Bóg zaplanował to tak, że to co się dzieje ma nas do Niego zbliżyć, tymczasem ludzie spychają te wszystkie straszne rzeczy pod dywan, a zamiast tego wolą żyć tak jak do tej pory. I dokładnie to jest przepowiedziane w apokalipsie. Bóg będzie zsyłał plagi, a ludzie nadal będą grzeszyć. Jak się to czyta, to wszystkim wydaje się to niemożliwe, ale to jest możliwe, bo dzieje się to na naszych oczach!

      Liked by 1 person

      Reply
      1. strzeleckiprawda

        U mnie jest podobnie. Mam opinię świra, bo nie spożywam mięsa wieprzowego. Rozeszły się nawet plotki, że jestem żydem albo muzułmaninem. “Co ty chłopie, mięsa nie jesz?! Skąd będziesz miał siłę?” Moje tłumaczenia, że siła nie bierze się z mięsa, albo że kości wcale nie robią się twardsze od mleka spełzają na niczym. Ludzie patrzą się na mnie jak na wariata jakiegoś. “Chłopie, jak ty na roślinkach możesz żyć. Zdrowie stracisz”. No ciekawe kto tu będzie miał zdrowie jak za przeproszeniem wpieprza się na każdy posiłek tłustą wieprzowinkę. Aż mi się przypomina biblijna historia, gdzie to izraelscy młodzieńcy mieli jeść tylko jarzyny, a później miano porównać ich z tymi którzy jedli z królewskiego stołu.

        Like

        Reply
    1. theredbrainbreakerkstian Post author

      Jakie to piękne. Ten cały cyrk z rzekomym sprzeciwem UE wobec gmo tak samo jak i polskich władz to teatr diabła. Mieliśmy jakieś tam ustawy, w których wszystko jest zapisane tak, aby rzekomo wyglądało jako zakaz, tymczasem po cichu otwierało drzwi Monsanto. I mamy kontynuację tego misternie zaplanowanego procesu. Oni wszyscy działają w komitywie, czasem trzeba napisać takie oczywiste oczywistości… Tutaj jest film, który trzeba zobaczyć https://www.youtube.com/watch?v=1VT89NqMoB0
      Co ciekawe, został ocenzurowany, wycięto dźwięk 🙂 patrzcie co się dzieje ! Jeszcze trochę i nie będzie czego dzieciom pokazywać, żeby je uświadamiać, bo wszystko usuną. Mamy ten film tutaj http://vimeo.com/12626853

      Like

      Reply
  4. Egzorcysta

    Samo zachowanie sie rolnikow jako naszych trucicieli (tych co chronia rosliny srodkami chemicznymi) to chyba nawet niecale 50 procent nieszczesc jakie moga nas dotknac.Jest cos jeszcze dla wielu tragicznjeszego w skutkach jak np anomalia pogodowe, ktore dopiero sie zaczynaja.Jak to funcjonuje? Kazdy wie co to jest ekosytem i jakie fazy kolejne przchodzi woda.W tym calym obiegu,istotna role w ziemii wytwarzajc humus (warstwa wierzchnia dla zycia roslin) sa mikroorganizmy.Siejac rosliny czy sadzac rosliny po wykielkowaniu czerpia wszelkie mineraly i wode z tej warstwy.Te minealy to rozlozone na “male zwiazki chemiczne” obumarle inne rosliny ktore wczesniej tam rosly.albo pozostaly po zniwach np w formie slomy.Na pewnym etapie tego rozkladania ta sloma jest prochnica.co Stworca obmyslil jako rezerwacja wody.I tm sposobem czesc wody jest w ocenanach,jeziorach i rzkach, czasc w formie chmur i wilgotnosci powietrza, a czesc zmagazynowana w ziemii.Chemia zabila mikroorganizmy rozkladajace obumarle rosliny i tym sposobem zostal zaklucony ecosystem.Obumarle rosliny czy sloma poprostu gnije i stad eskalacja chorb grzbowych roslin i mus kolejnych opryskow. ale tym razem na grzyby.Stad zakwaszenie ziemii ale rolnicy tego nie mierza juz i nie wapnuja bo wapno za drogie.Innymi slowy te ziemie przrabia rolnicy sobie na piasek i beton, a beton bierze sie z jezdzenia po tej ziemii 20 tonowym sprztem co pozbawia ziemie po ubiciu tlenu ubijajac ja na glebokosc 50 i wiecej cm tworzy sie skorupa nie do przebicia nawet przez korzenie silnych roslin.
    A kiedy popada deszcz nawet po okresie suszy, to nie wsiaknie tylko splynie po “betonie” do rowu z rowu do rzeczki a z rzeczki do rzeki w parenascie godzin i mamy powodzie.Kiedys deszczu bylo tyle samo , ale wsiakal na kilka tygdni nawet, w prochniczna ziemie i po czesci wyparowywal, a po czascie splynela woda rzeka. Jako, ze dzis woda nie ma “sie gdzie schowac” przed sloncem szybko paruje i w ten sposob mamy oberwania chmur.Tak wiec anomalia pogodowe i straty z nimi zwiazane np powodzie sa ludziom uczynione przez “chlopa”, ktory nie rozumie ziemii.
    Innym elemntem szkod , to “znieksztalcenie jedzenia naturalne” co nie ma nic wspolnego z GMO.Poprostu kazda roslina musi miec okolo 400 roznych substancji by byc zdrowa i pelnowartosciowa jako pokarm.Dzis jezeli nie ma mikroorganizmow, ktore te 400 substancji przgotuja roslinom na nastepny rok, rosliny “buduja sie ” jak potrafia na bazie tylko np 50 substancji co je czyni podatnymi na choroby, a ich nasiona sa 1/3 wartosci tego co byly jak ekosystem byl ok.My zjadamy takie rosliny i w ten sposob ,mamy tez tylko 1/3 minerlow i witamin.A co za tym idzie nie jestesmy juz odporni na chorby, czy niedomagnia ,nawet gdbysmy nie jadali trucizn z Monasnto.W ten sposob rolnik zapedzony w diableski krag, ma jedyne wyjscie : wrocic do starych metod, 4 ha,kon jedna krowka dwie swinki i 30 kurek, i obornik na pole.Obornik bydlecy potrafi w ciagu dwuch lat odnowic mikroflore w Ziemii.Ale zaden rolnik na to nie pojdzie, predzej spreda ziemie temu co juz ma 500 i wiecej ha.Jedynie na co mozemy liczyc to, ze ludzie z miasta pouciekaja na wies jak zrozumieja co jedza, i zaczna sami produkowac swoje jedzenie i dla nich juz jest przygotowana ustawa Codex Alimentarius, ktory takiej produkcji zabrania, Ustawa splodzona przez jednego z wladcow oprawcow nazistowskich ktorego MOnsanto wyciagnelo z pudla po procesie norymberskim Nazywa sie Fritz de Meer
    Ustawe te podpisal Komoruski natychmiast w tempie asufra, po katastrofie smolenskiej bez rozglosu.Na mocy tej ustawy jedzenie w ogrodach bedzie traktowane jak dzis kanabis.Nalezy sobie wyobrazic ze wpadnie policja i zlikwiduje krzaki pomidorow i ogorkow, czyms je pryskajac z pewnoscia bedzie to srodek zawierajacy glyphosat.czyli jakis produkt monsanto.w formie np Rundap.Oczywiscie media milcza i policja tez, bo ilosc ogrodow przydomowych warzywnych spada drastycznie, ludzie wola te z biedronki czy lidla bo taniej, jak nie policza kosztow leczenia.A ze liczyc malo kto potrafi to wynik ekonomiczny zawsze maja paskudny.Tym bardziej ze glowa pelna chemii moze juz nie dac rady myslec, i na wszystko bedzie za pozno.
    Tez uwazam, ze rolnictwo to podstwa zdrowia i gospodarki , bo jest jedynym co cos wytwarza, a przmysl tylko przetwarza.W ten sposob mozna dowiesc bardzo latwo,ze od rolnictwa i jego plonow,zalezy wynik gospodarczy przemyslu.To byloby jasne i latwe do zauwazenia, gdzby nie kredyty dla przmyslu i rolnictwa, ktore potrafia te wspolzaleznosc ukryc.I jeszcze na koniec musze dodac,ze zaczeli ukrywac i falszowac dane statystyczne.szczgolnie dotyczace dlugosci zycia , ilosci chorob itd. Sadzac po klepsydrach na tablicach ogloszen cmentarnych w kazdym miescie, srednia dlugosci zycia juz drastycznie spada od wielu lat , i na to nalezy zwrocic uwage.a nie dac sie mamic sfalszownym danym statystycznym.Bedac na stronach niemieckich dokopalem sie do danych z Polski gdzie w roku 2013 srednia dlugosci zycia byla w Polsce 71,3 lata Polska podaje ze jest powyzej 80 lat w tym roku, a ksadz nie wyrabia czasowo z pogrzebami.
    Zycze dalszych przemyslen.

    Like

    Reply
  5. już ci podaję

    Jesteś człowieku jebnięty. Kiedyś to zgrabniej napisałem, usunąłeś. Ale będę do ciebie pajacu wracał.

    Like

    Reply
    1. Brain Breaker Post author

      No ładnie się pan przedstawił milionom słuchaczy…

      Lubię tego rodzaju komplementy. Kto jest bardziej jeb….. ja czy ty? Ja przynajmniej mam taką zasadę, że nie spalam się nad jeb…tymi ludźmi. Nie rozumiem po co tu wchodzisz i to drugi raz.
      Wcześniej się przedstawiłeś jako ekonomista ateista prawda? Pamiętam…

      Like

      Reply

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s