Satanista Paweł z Tarsu cz. 6 – Czy Mesjasz już był? A może to kłamstwo…? Spytajmy diabła i jego sługę Pawła!

Czy boisz się dopuścić do siebie myśl, że we wszystkich Ewangeliach mogą być matactwa? Jeśli mielibyśmy uznać, że to prawda i faktycznie tak jest, to drugi krok do zrobienia jest taki, że należy sobie postawić pytanie: Co w takim razie wiemy o Mesjaszu i o tym co się stało? Niektórzy ludzie są tego świadomi, ale boją się w ogóle dopuścić do głowy owe myśli, nie mówiąc o jakiejkolwiek próbie analizy tego tematu.

Kiedy się nawróciłem, miałem taki okres w poznaniu, że po odrzuceniu Pawła i Łukasza wziąłem sobie do serca pozostałe Ewangelie i to na nich budowałem swoje poznanie. Czułem, że na czymś muszę się oprzeć, a wtedy nie wiedziałem jeszcze o blefie nowego przymierza (świadomość tego kłamstwa przesuwa uwagę człowieka w kierunku Tory i z tzw. “starego testamentu”).

Tak więc postanowiłem uwierzyć Mesjaszowi tak “do końca” i brałem na poważnie każde słowo, które przeczytałem w tych Ewangeliach. Szybko jednak zauważyłem sprzeczności między nimi, których nie dało się wyjaśnić w żaden sposób. I zaczęły się schody. Wszystko co zrobiłem, to po prostu uwierzyłem Mesjaszowi całkowicie i starałem się Go naśladować. Niestety zbyt gorliwa postawa w tym względzie prowadzi  w kierunku “odrzucenia Mesjasza”. Jeśli człowiek widzi takie jawne sprzeczności, to zaczyna tracić wiarę. (Czasami ktoś mi mówi, że zna kogoś, kto właśnie tak uczynił) Dalszy scenariusz może się potoczyć na 3 sposoby:

1) Człowiek przestaje tak szczegółowo analizować Ewangelie, bo boi się stracić wiarę w Mesjasza, a to co mu do tej pory nie pasowało zamiata pod dywan, pod który już nie zagląda.

2) Człowiek uznaje, że Mesjasza nie było. Wtedy albo konwertuje się na judaizm albo całkowicie traci wiarę. Może też zmienić religię na jakąkolwiek inną – dla diabła to obojętne, bo wszystkie one są w jego rękach. Co ciekawe, ateizm to też religia diabła oparta na jezuickiej nałóce.

3) Człowiek idzie po śladach diabła i próbuje wychwycić kierunek owych diabelskich machinacji, aby móc odcedzić prawdę od kłamstwa, a ratunkiem staje się księga Henocha.

Ja wybrałem tę trzecią opcję. Dlaczego? Bo zauważyłem, że gdy się ją zastosuje, to znacznie wzrasta poznanie. W zasadzie to nie miałem innego wyboru, bo droga 1) to stanie w miejscu, a droga 2) to uwstecznianie się i jawny satanizm.

Jednak czasem przychodzą mi do głowy  takie myśli:

“Właściwie to skąd mam pewność, że Mesjasz w ogóle był ? A może to wszystko, to jedna wielka mistyfikacja i przekręt wszechczasów?” 

I tutaj dochodzimy do momentu, w którym musimy się nauczyć stosować arcyważną metodę szukania prawdy. Bez niej jesteśmy skazani na życie w kłamstwie. Pisałem już o tym gdzieś, ale tutaj to podkreślę ponownie, bo to jest ważne. Zastanawia mnie to dlaczego tak niewielu ludzi ma odwagę na to, aby tę metodę zastosować. O co chodzi? O patrzenie diabłu na ręce. O rzetelną i pozbawioną emocji analizę diabelskich machinacji w Biblii. Wtedy Szatan sam nam pomaga znaleźć prawdę, bo wystarczy być świadomym tego, że on zawsze docelowo będzie Prawdę zwalczać. Znajomość natury Szatana i metod jego działania nie jest niczym złym – jak niektórzy ludzie twierdzą i z tego powodu boją się zainteresować tym tematem. Sama Biblia nam podaje o nim pewne informacje, abyśmy mogli się połapać w jego kłamstwach. Wiemy o tym, że Szatan chce stać się taki jak Bóg i Boga zepchnąć z Jego odwiecznej pozycji. Szatan pragnie chwały, tej samej chwały, którą powinniśmy skierować ku naszemu Bogu.

Iz 13:12. O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na
ziemie, pogromco narodów!
13. A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę
ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy.
14.Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym.

Wracając jednak do Mesjasza i tego co się stało lub tego, “czy to się w ogóle stało”… czy Mesjasz był…

Jaką mogę mieć pewność, że pewne fragmenty Ewangelii są OK, a inne nie? Czy to nie jest tak, że tworzę sobie własną religię i własną Biblię na swoje potrzeby? Kiedy ktoś jest świeży w tematach, które omawiam na tym blogu, to zapewne nachodzą go takie myśli. Ale cały ten bajzel w naszych głowach kończy się z chwilą, kiedy zastosujemy opisywaną przeze mnie metodę podążania śladami diabła.

Zobaczcie co zyskujemy dzięki temu… Wystarczy się zastanowić nad tym, że gdyby zakon nie obowiązywał i wolą Boga nie było to, abyśmy go wypełniali, to Paweł jako sługa diabła nie musiałby tak bardzo zakonu atakować. Z jego listów wynika jasno, że największym problemem był dla niego zakon. Tam gdzie diabeł najzacieklej atakuje, tam znajduje się prawda. Niestety diabłu nie udało się wymyślić takiego sposobu działania, aby tego nie dało się zauważyć (niestety dla diabła – nie dla nas !). Tym samym okazał się głupcem, zachłannym mężobójcą świadomym swojego upadku i zagłady która go spotka razem ze swoim potomstwem. Ludzie świadomi, którzy mają poznanie, stają się niewrażliwi na diabelskie sztuczki i nie dają się na nie nabrać, a co więcej, wykorzystują je, aby zorientować się gdzie jest ukryta prawda. Szatan nie może takim ludziom wiele zrobić poza tym, że może ich pozbawić życia. Ludzie świadomi tego o czym piszę, pozbyli się lęku spowodowanego obaleniem 100% natchnienia Ewangelii.

Skoro Paweł postawił sobie za cel atak na zakon, a wiemy, że służył diabłu, to jeśli w Ewangeliach czytasz rzeczy podważające zakon – wtedy łatwo to skojarzyć z działalnością Pawła. Cyryl mi zarzuca, że wszędzie widzę Pawła. Hm, czy na pewno wszędzie? Owszem, widzę Pawła tam, gdzie występują sprzeczności, które prowadzą do podważenia zakonu. Ponadto widzę Pawła tam, gdzie czytam o chrześcijaństwie – tzn. katolicyzmie, bo chrześcijaństwo od początku było pawłowym katolicyzmem (zgromadziłem już obszerne dowody w tej sprawie, a z czasem pojawi się ich pewnie więcej). Jeśli dla diabła największym problemem był zakon, to znaczy, że i dziś mamy do czynienia z tą samą sytuacją i priorytetem diabła jest zwalczanie zakonu. Gdyby ktoś chciał mnie przekonać do tego, że Mesjasz nauczał niezgodnie z zakonem, to by oznaczało, że musiałbym uznać, że stał po stronie diabła i Pawła. Mamy tu sytuację dość jasną i klarowną. Bo czy jest możliwe, aby nauka Mesjasza była choć odrobinę zgodna z zamierzeniami diabła? Czy uważacie, że Mesjasz mógł miejscami “poluźnić” Torę? Omawialiśmy już ten temat nie raz, ale nie od tej strony… Dla mnie najmniejsze ślady wskazujące na ślady prowadzące do aprobaty tego wniosku są z automatu satanizmem (wykluczając przypadkowe błędy w kopiowaniu tekstu Biblii, czy też błędy interpretacyjne wynikające z niewłaściwego jej zrozumienia). Tutaj nie ma żartów, bo diabeł krok po kroczku wyprał nam mózgi i musimy być bardzo uważni…

W obliczu tego wszystkiego, co do tej pory udało mi się zgromadzić, gdyby ktoś mnie zapytał jaki mam największy dowód na to, że Mesjasz był i cały tzw. NT nie jest mistyfikacją, to bym odpowiedział tak:

Mesjasz był, bo w Biblii znajdują się ślady dramatycznej walki diabła z Prawdą. Gdyby założyć, że Mesjasza nie było i to wszystko się nie wydarzyło, to po co diabeł miałby tak bardzo atakować postać Mesjasza rękoma pawłowego chrześcijańskiego Babilonu? Po co by się tak bardzo trudził skoro to fikcyjna postać? Diabeł działa tam, gdzie ma coś do zrobienia przeciwko Bogu, inne rzeczy go nie interesują. Ponadto wiemy także, że Mesjasz został przepowiedziany przez proroków, a Jego nauki zawarte w Ewangeliach często mają się nijak do owych proroctw, co także zostało omówione w dotychczasowych artach. Tak więc mamy ślady matactw naukami Mesjasza.

Kolejnym dowodem na to, że Mesjasz już był jest otwarta zażarta walka Pawła z apostołami. W Pawła listach znajdują się logiczne, nie pozostawiające najmniejszych wątpliwości dowody na to, że owa walka miała miejsce, co opisuję szczególnie w artykule o pawłowym liście do Galatów.

Tak więc Paweł pomimo szczerych chęci sfałszowania nauk Mesjasza i prawdziwego sensu Jego dzieła (a więc ofiary za nasze odstąpienie od zakonu) ostatecznie okazał się naszym największym sprzymierzeńcem, bo swoją głupotą tylko nas utwierdził w tym, że Mesjasz już dokonał swojego dzieła i Jego dokonany pobyt na ziemi jest prawdą. Tak więc jeśli jesteśmy tego świadomi – jeśli jesteśmy świadomi satanizmu Pawła i robimy właściwy użytek z jego listów, to jesteśmy całkowicie niewrażliwi na wszelkie próby podważenia dokonanej ofiary Mesjasza przez innowierców czy ateistów. Świadomość satanizmu Pawła daje nam ogromnego kopa i rzuca nowe światło na treść Biblii – na mnie to wpływa bardzo budująco. W tym wszystkim objawia nam się genialność Boga, który doskonale wiedział co się stanie z Biblią i przepowiedział to nam w księdze Henocha. Bóg postanowił, że pozwoli na to, aby nas wystawić na próbę (już nie pierwszy raz) – czy wybierzemy przyjemne pawłowe herezje, czy zakon i prawdziwego Mesjasza – a więc drogę do zbawienia. Taki z Boga generał… Genialny generał… Nie jesteśmy w stanie objąć naszymi marnymi umysłami doskonałości Bożego planu. Jak się okazuje, Bóg nawet najgorsze zło (w postaci listów Pawła) potrafi obrócić w dobro. Od razu widać, że moc diabła jest niczym wobec mocy Boga.

Gdzieś w dyskusjach (chyba nawet na moim blogu) Heniek postawił taką tezę: podważenie Ewangelii Mateusza i kazania na górze (miłości do nieprzyjaciół) może poskutkować utratą wiary w Chrystusa…

Tego typu stwierdzenia zapadają mi w pamięć, a odpowiedź na nie przychodzi sama po pewnym czasie. I tak, dziś, tym oto artem odpowiedziałem sam sobie na owe twierdzenie Heńka i utwierdziłem się w przekonaniu, że nikt nigdy mi nie odbierze wiary w Mesjasza… A wiarę w pawłowego Jezusa straciłem już dawno. Tylko problem jest taki, że to są 2 różne postacie, a tylko jedna z nich może być tą prawdziwą. A Paweł okazał się być najlepszym źródłem informacji w tej sprawie, przez co stał się moim mimowolnym sprzymierzeńcem i pomocnikiem w dojściu do prawdy 🙂 Stosując metodę szukania prawdy po śladach diabła, czuję się jakbym wyswobadzał się spod jego kłamstw i wygrywał batalię o własne zbawienie, choć droga jeszcze długa, bo wiele zostało mi do zrobienia…

Brain Breaker

Advertisements

27 thoughts on “Satanista Paweł z Tarsu cz. 6 – Czy Mesjasz już był? A może to kłamstwo…? Spytajmy diabła i jego sługę Pawła!

  1. Kaleb

    Jeśli czytasz Henocha to wiesz zapewne, że jest tam Mesjasz zapowiedziany, jednakże jest również podane przez Henocha, że przyjdzie dopiero pod koniec czasu grzeszników, na sąd, nie wcześniej! Czy diabeł atakuje Prawdę. Skądże! Nikt prawdy już nie zna. Z logistycznego punktu widzenia najłatwiej jest prawdę kreować, niż z nią walczyć. Wiedząc o tym, że Zbawiciel Świata przyjdzie w czasie sądu, obwołał się nim wcześniej i głosi własną ewangelię zbawienia. Znany pod tysiącem imion zawsze zapewnia zbawienie: Odyn, Mitra, Juliusz (Cezar) Zbawiciel, Maryja, wiele innych i najpopularniejszy obecnie nowotestamentowy. Księga Henocha wyleciała z kanonu bo przekreślała NT zbyt mocno. Czy główny bohater NT istniał naprawdę? Myślę, że tak. Nie przedstawiał siebie jednak jako zbawiciela lecz nauczyciela uczącego o Prawdziwym Bogu. Bez cudów, chodzenia po wodzie, rzezi niewiniątek, podroży w ciepłe kraje i innych gadżetów. Ostatni prorok wołający o opamiętanie, zabity jak pozostali.

    Like

    Reply
    1. theredbrainbreakerkstian Post author

      Hmm 90 rozdział księgi Henocha faktycznie daje do myślenia, ale nie jest to takie proste. Myślę, że przed nami jest ogrom pracy do wykonania związany z księgą Henocha, a w międzyczasie spodziewam się kolejnego odkrycia (albo kilku) tej samej rangi co opisany przeze mnie blef nowego przymierza. Nikt na poważnie jeszcze księgą Henocha się nie zajął póki co. Czyli według Ciebie ów prorok wypełnił owe proroctwa z ksiąg proroków – a jest ich dużo…, ale nie był Mesjaszem? Wydaje mi się to niemożliwe. Pytanie, kogo uważamy za Mesjasza? Trzeba by sprecyzować i zdefiniować pojęcia. Twoja teza jest odważna, ale aby na poważnie się nad nią zastanowić, potrzebowałbym mocnych dowodów, a z tym może być już problem.
      Cytat
      “Czy diabeł atakuje Prawdę. Skądże! Nikt prawdy już nie zna. Z logistycznego punktu widzenia najłatwiej jest prawdę kreować, niż z nią walczyć.”

      Nie zgadzam się, wszyscy idziemy w kierunku prawdy, bo mamy to zapowiedziane przez samego Boga.
      Daniel 12:10
      Wielu będzie oczyszczonych, wybielonych
      i wypławionych, lecz bezbożni będą
      postępować bezbożnie. Żaden bezbożny
      nie będzie miał poznania. lecz roztropni
      będą mieli poznanie.

      Dlatego jeśli piszesz, że nikt prawdy już nie zna, to nie mogę się z Tobą zgodzić. Wzrasta liczba tych, którzy poznają prawdę, ale aby mieć poznanie, trzeba na to zasłużyć przed Bogiem. Natomiast co takiego jest tą prawdą… tego nie wiem na 100%. Nikt z nas tego nie wie. 100% prawdy zna tylko Bóg.

      Like

      Reply
      1. Kaleb

        Czy między człowiekiem a Bogiem musi ktoś stać? Mamy tak wbity w głowę wzorzec, że trudno się czasem, między innymi mi, tak po prostu przestawić na szukanie drogi do Boga bez przewodników turystycznych.
        Nie mam pojęcia czy wypełnił bo nie są mi znane na razie wiarygodne przekazy o nim. Wiem natomiast, że postać wymyślona przez “ojców kościoła” na kartach NT, nie wypełniła wszystkich proroctw.

        Like

        Reply
        1. theredbrainbreakerkstian Post author

          Hm, poznaj zakon, a dowiesz się, że cały zakon prowadził do Mesjasza, który stał się prawdziwym barankiem, który wziął na siebie nasze grzechy – niby to takie oklepane stwierdzenie, ale jak mało ludzi dostrzega głębokie umocowanie Mesjasza i Jego dzieła w Torze…Z drobnych szczegółów wynika to, że Mesjasz już był, a gdzie tu mowa o proroctwach pozostałych proroków. Jeśli jesteśmy świadomi tego, co diabeł zrobił rękoma Pawła tzn. zmienił całkowicie przekaz, jaki mieliśmy dostać od Mesjasza, to dostrzegamy skalę tego oszustwa. Jest to MEGA oszustwo. Wobec tego nie mam wątpliwości co do tego, że Mesjasz istniał, ale prawdy o Nim szukam głównie u proroków. Dlatego pisma ojców kościoła i wszystkie te miejsca w Ewangeliach, w których Mesjasz rzekomo łamie Torę możemy wykorzystać po to, aby patrzeć diabłu na ręce. To jest jedna z tez głównych artykułu.

          Like

          Reply
            1. theredbrainbreakerkstian Post author

              Jeśli wiemy, że Mesjasz i Bóg mówią jednym głosem, to zakon poprzez Mesjasza prowadzi do Boga i nie ma żadnego problemu.

              Tutaj Mojżesz pisał o Mesjaszu tak:

              Pwt Prawa 18:15. Proroka takiego jak ja jestem, wzbudzi
              ci Pan, Bóg twój, spośród ciebie, spośród
              twoich braci. Jego słuchać będziecie.
              16. Według tego, jak prosiłeś Pana, Boga
              twego, na Horebie, w dniu zgromadzenia,
              mówiąc: Nie chciałbym już słyszeć głosu
              Pana, Boga swego, i patrzeć nadal na ten
              wielki ogień, abym nie zginał,
              17. Pan rzekł do mnie: Słusznie powiedzieli.
              18. Wzbudzę im proroka spośród ich braci,
              takiego jak ty. Włożę moje słowa w jego
              usta i będzie mówił do nich wszystko, co
              mu rozkażę.
              19. Jeśli wiec kto nie usłucha moich słów,
              które on mówić będzie w moim imieniu, to
              Ja będę tego dochodził na nim.
              20. Wszakże prorok, który ośmieli się mówić
              w moim imieniu słowo, którego mu nie
              nakazałem mówić, albo który będzie przemawiał
              w imieniu innych bogów, taki prorok
              poniesie śmierć.
              21. A jeśli powiesz w swoim sercu: Po
              czym poznamy słowo, którego Pan nie wypowiedział?
              22. Jeżeli słowo, które wypowiedział prorok
              nie w imieniu Pana, nie spełni się i nie
              nastąpi, jest ono słowem, którego Pan nie
              wypowiedział, lecz w zuchwalstwie wypowiedział
              je prorok; wiec nie bój się go.

              Zgodnie z tymi słowami, gdybym miał uwierzyć w Jezusa z Ewangelii, to bym zgrzeszył przeciw Bogu!

              Prawdziwego Mesjasza masz np. w psalmie 69.

              Masz Go także tu, w Izajaszu:

              https://theredbrainbreakerkstian.wordpress.com/2014/08/07/co-szatan-zrobil-z-biblia-cz-9-isus-a-prawo-mojzeszowe-bardzo-wazny-artykul/#comments

              Poza tym nie lekceważ Tory, bo te przepisy nie były nadawane przypadkowo, one miały Izraelitów naprowadzać na Mesjasza, który wspaniale je wypełnił. To są właśnie owe drobne szczegóły, które dzieciom Bożym żyjącym w czasach Mesjasza nie dawały żadnego wyboru – wszyscy się połapali w tym, że Mesjasz był owym zapowiedzianym prorokiem.

              I jeszcze jedno. Jeśli piszesz:
              “Czy diabeł atakuje Prawdę. Skądże! Nikt prawdy już nie zna. Z logistycznego punktu widzenia najłatwiej jest prawdę kreować, niż z nią walczyć.”

              To musisz wiedzieć, że cały mój blog opiera się właściwie na owej zasadzie, którą podważyłeś tym stwierdzeniem.

              Like

              Reply
              1. Kaleb

                W quizie który sam sobie zadałeś jako pracę domową wybrałeś punkt 3. czyli “Człowiek idzie po śladach diabła i próbuje wychwycić kierunek owych diabelskich machinacji, aby móc odcedzić prawdę od kłamstwa”. Będziesz podglądał diabła w nadziei, że odkryjesz prawdę? Drogi kolego! Ja ci z sympatii pisałem, że to zła droga, nie żeby ci coś podważać. Ale zrobisz jak zechcesz. Pozdrawiam ciepło 🙂

                Like

                Reply
                1. theredbrainbreakerkstian Post author

                  Rozumiem, wolę abyś mi w takim razie napisał punkt 4 owego quizu, może coś przeoczyłem… Ale także chciałbym abyś się merytorycznie odniósł do cytowanych przeze mnie wskazanych fragmentów Biblii.

                  Like

                  Reply
                  1. Kaleb

                    Podążać drogą sprawiedliwości. Merytoryczne odniesienie się do zacytowanego fragmentu daruj mi dzisiaj bo już późna pora. Tylko małą wskazówkę zostawię, że nie złamałbyś owego paragrafu z Pwt bo jest: “Jeżeli słowo, które wypowiedział prorok NIE w imieniu Pana NIE spełni się i NIE
                    nastąpi, jest ono słowem, którego Pan NIE wypowiedział”. Inaczej mówiąc wszystkie inne które się spełniają są ok. Ale to długa debata Starotestamentowa 🙂

                    Like

                    Reply
                  2. Kaleb

                    „Jeśliby powstał pośród ciebie prorok albo ten, kto ma sny, i zapowiedziałby ci znak albo cud, I potem nastąpiłby ten znak albo cud, o którym ci powiedział (…) wasz Bóg, wystawia was na próbę, aby poznać, czy miłujecie Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej.”

                    Like

                    Reply
                    1. theredbrainbreakerkstian Post author

                      Tu nie chodzi o to. Przeczytaj sobie to i powiedz czy według tego co tam jest napisane, Mesjasz mógł robić co chciał tak jak to mamy w Ewangeliach…

                      W drugim fragmencie tekstu pominąłeś bardzo ważną część i nie wiem czemu to przytoczyłeś. Jest to kolejny fragment nakazujący nam odrzucić proroków nauczających niezgodnie z Torą.

                      Pwt Prawa 13:1 Wszystko, co ja wam powiedziałem,
                      starannie wypełniajcie. Nic do tego nie będziesz
                      dodawał ani niczego od tego nie ujmiesz.
                      2. Jeśliby powstał pośród ciebie prorok
                      albo ten, kto ma sny, i zapowiedziałby ci
                      znak albo cud,
                      3. i potem nastąpiłby ten znak albo cud,
                      o którym ci powiedział, i namawiałby cie:
                      Pójdźmy za innymi bogami, których nie
                      znasz, i służmy im,
                      4. to nie usłuchasz słów tego proroka ani
                      tego, kto ma sny, gdyż to Pan, wasz Bóg,
                      wystawia was na próbę, aby poznać, czy
                      miłujecie Pana, Boga swego, z całego serca
                      swego i z całej duszy swojej.
                      5. Za Panem, waszym Bogiem, pójdziecie
                      i jego będziecie się bać, i jego przykazań
                      przestrzegać. Jego głosu będziecie słuchać,
                      jemu będziecie służyć i jego się trzymać.
                      6. A ten prorok albo ten, kto ma sny, poniesie
                      śmierć, gdyż namawiał do odstępstwa
                      od Pana, Boga waszego, który was
                      wyprowadził z ziemi egipskiej i wykupił
                      cie z domu niewoli, aby cie sprowadzić z
                      drogi, która Pan, Bóg twój, nakazał ci iść.
                      Tak wyplenisz to zło spośród siebie.

                      A mój quiz z pracą domową powinien wyglądać według Ciebie tak:

                      1) Człowiek przestaje tak szczegółowo analizować Ewangelie, bo boi się stracić wiarę w Mesjasza, a to co mu do tej pory nie pasowało zamiata pod dywan, pod który już nie zagląda.

                      2) Człowiek uznaje, że Mesjasza nie było. Wtedy albo konwertuje się na judaizm albo całkowicie traci wiarę. Może też zmienić religię na jakąkolwiek inną – dla diabła to obojętne, bo wszystkie one są w jego rękach. Co ciekawe, ateizm to też religia diabła oparta na jezuickiej nałóce.

                      3) Człowiek idzie po śladach diabła i próbuje wychwycić kierunek owych diabelskich machinacji, aby móc odcedzić prawdę od kłamstwa, a ratunkiem staje się księga Henocha.
                      4. Podążać drogą sprawiedliwości.
                      (???)

                      Chyba jesteś zmęczony, bo jeśli nie jesteś, to przecież to jest masło maślane. Aby napisać punkt 4 trzeba się wgryźć w to co ja napisałem… Ludzie, czy to jest takie trudne, aby konkretnie, logicznie i merytorycznie odpowiadać na pytania? Przecież ja nie jestem zamknięty na sugestie z waszej strony, a wręcz przeciwnie, ale jeśli ktoś ma pisać takie farmazony, to lepiej niech nic nie pisze, bo to nic nie wnosi, a tylko mnie skłania ku temu, żeby cenzurować takie wpisy, bo one robią śmietnik z mojego bloga. Cenzury chciałem uniknąć, bo wolność wypowiedzi jest istotna tak samo jak poddawanie się pod uzasadnioną krytykę, ale niech zostanie zachowany pewien poziom komentarzy!

                      Like

      2. Piotr

        Dopiero zaczynam czytać Twojego bloga i zawsze staram się mieć otwarty umysł. Tak samo jak Ty uważam, że w Biblii jest sporo kłamstw wymieszanych z Prawdą i odkrycie SAMEMU co jest kłamstwem, a co nie- czy całe zdanie, a może coś zostało dołożone a coś pominięte, jest niemożliwe, gdyż było dużo czasu kiedy to szatan mógł wszystko przenicować. Uważam, że księga Henocha sporo wnosi do tematu i pozwala na spojrzenie na temat z innej perspektywy, ale tak samo jak w przypadku Biblii należy być ostrożnym i nie traktować tej księgi jako ostatecznej wyroczni. Co do przymierza- faktem jest, że został zerwany i trzymanie się go w całości jest dla człowieka niemożliwe; trochę się pozmieniało, bo ofiara Jezusa była najwyższą ofiarą i człowiek już nic do tego nie może dołożyć. Trzymanie się zasad starego przymierza, może przynieść człowiekowi wiele dobrego, ale trzeba tutaj roztropności i mądrości, żeby się zapędzić i nie wpaść w jakąś skrajność.
        Jak czytam wasze blogi to mam wrażenie, że odkryta Prawda was po pewnym czasie zaślepia. Docieracie do pewnego punktu i tak jakby nie jesteście w stanie pójść dalej i barykadujecie się ze swoimi dotychczasowymi osiągnięciami. Ponadto jak daleko i głęboko sięga kłamstwo to na chwilą obecną nie jesteśmy w stanie ocenić i czy nasze rozumowanie po części nie opiera się na innym głębszym kłamstwie(to jak dla początkującego poszukiwacza Prawdy, że odkrył NWO, część finansowej piramidy, iluminati i masonerię, ale wierzy w UFO i reptalianów). Mamy taki ogólny zarys wszystkiego, ale diabeł tkwi w szczegółach i jeśli się tylko zabarykadujemy, a raczej będziemy drążyć tylko jeden kierunek to jest słabo, bo szatan działał przez ten czas na bardzo wielu frontach. Bardzo mnie cieszą deklaracje o otwartości na inne spojrzenie.
        Co mnie tutaj uderzyło:

        cytat:
        “Dlatego jeśli piszesz, że nikt prawdy już nie zna, to nie mogę się z Tobą zgodzić. Wzrasta liczba tych, którzy poznają prawdę, ale aby mieć poznanie, trzeba na to zasłużyć przed Bogiem. ”

        Owszem, zgadzam się, że Prawda istnieje i w dniach ostatecznych wzrośnie poznanie i dostąpią go ludzie roztropni. Uważam także, że dar jakim jest przejrzenie i zobaczenie tych kłamstw dookoła nas, to nie do końca nasza zasługa, ale przewodnictwo Boga poprzez różne znaki (widzę to po sobie) i fakt, że każdy z nas odpowiedział na Jego zaproszenie. Wielu będzie wybielonych dzięki Jego krwi, w czasach ostatecznych nie ze względu, że w jakiś sposób zasłużyli swoimi czynami, ale wg mnie dlatego, że są Jego dziećmi i odpowiedzą na Jego zaproszenie, co przełoży się na działanie zgodne z Jego wolą. Twierdzenie, że w jakimś stopniu zasłużyliśmy sobie u Boga na poznanie Prawdy, to początek szerokiej drogi do pychy, bowiem to my zostaliśmy zaproszeni i jedyne co leżało w naszej gestii to odpowiedzenie na to zaproszenie.
        Ponadto przychylam się do opinii, że nie jesteśmy w stanie rozróżnić czy ktoś jest zdziczałą owcą, czy też synem złego, jednakże mamy wspaniałą radę od Isusa- dobre drzewo nie wyda złych owoców, która pozwala nam poznać czy dana osoba bardziej upodobała sobie świat, czy Boga. Każdy z nas błądzi, każdy może upaść, zawrócić z dobrej drogi jak i na nią wstąpić, także decyduje efekt końcowy i nie nam mówić, że ktoś będzie zbawiony lub nie. Możemy tylko stwierdzić w danym momencie, że jeśli dana osoba będzie dalej postępować w nieprawy sposób, to ściągnie na siebie śmierć. Jeśli będzie to syn złego, to nic do niego nie trafi, ponieważ nie będzie potrafił wyprzeć się tego świata do którego przecież należy, natomiast jeśli będzie to zdziczała owca, to istnieje dla niej szansa i kiedy przyjmie zaproszenie od Boga i wyprze się tego co złe, to staje się Jego dzieckiem. Stąd powtarzam, że nie w naszej gestii mówić kto dostąpi zbawienia, bo nie znamy Jego planu dla danej osoby, a twierdzenie, że w jakiś sobie zasłużyliśmy poprzez czyny jest niepokojącym symptomem, mogącym prowadzić do pychy i zaślepienia. Oczywiście po tym jak poznamy Prawdę, automatycznie wymagania wobec nas rosną i zmieniają się warunki. Mamy większą odpowiedzialność za siebie i bliźniego (tego co się boi Boga jak i tego, któremu do Niego daleko, ale jeśli się wyprze Prawdy po tym jak próbowaliście mu ją pokazać, to może znaczyć, że nie nadszedł jego czas i potrzebuje wszystko przemyśleć, albo jest synem złego i nie ma dla niego ratunku), dawać świadectwo o Isusie, słowem i również, a raczej przede wszystkim przykładem swojego życia, być bezkompromisowym wobec zła, powinniśmy pamiętać, że choć jesteśmy roztropni i Bóg nas wybrał, aby wzrosło poznanie, to nie oznacza automatycznego zbawienia, bowiem i wśród tych roztropnych musi się dokonać oczyszczenie- co jest zaznaczone w księdze Daniela (Dn 11, 35).

        Pozdrawiam w Isusie Chrystusie i życzę wszystkim pokory i wytrwałości,
        Piotr

        Like

        Reply
      3. theredbrainbreakerkstian Post author

        Piotrze

        Uważam, że na poznanie Prawdy musimy sobie zasłużyć swoim postępowaniem, bo tego mnie Bóg nauczył w ostatnim czasie. Ludzie którzy tylko udają, że przestrzegają Prawa – chociażby Henio, nie są w stanie nawet zrozumieć np. konsekwencji satanizmu Pawła. Dostałem poznanie o blefie nowego przymierza za posłuszeństwo, które okazałem Bogu niejako w ciemno. Poczytaj moje arty o Sabacie, gdzie to opisałem.
        https://theredbrainbreakerkstian.wordpress.com/2014/07/31/sabat-cz-1-moja-zawila-droga-do-swietowania-sabatu/
        Czy duma z tego, że okazało się Bogu posłuszeństwo może być pychą?
        Sam Bóg mówi nam:
        V Mojżeszowa 4:27-31 27.

        27. I rozproszy was Pan miedzy ludami,
        a pozostaniecie tylko nieliczną garstką
        wśród narodów, do których was Pan zaprowadzi.
        28. A tam będziecie służyli bogom będącym
        dziełem rąk ludzkich z drzewa i kamienia,
        którzy nie widzą i nie słyszą, nie
        jedzą i nie wąchają.
        29. I będziecie tam szukać Pana, swego
        Boga. Znajdziesz go, jeżeli będziesz go szukał
        całym swoim sercem i całą swoją dusza.
        30. Gdy znajdziesz się w niedoli i spotka
        cie to wszystko u kresu dni, nawrócisz się
        do Pana, swego Boga, i będziesz słuchał
        jego głosu,
        31. gdyż Pan, twój Bóg, jest Bogiem miłosiernym,
        nie opuści cię ani cie nie zniszczy
        i nie zapomni o przymierzu z ojcami twoimi,
        które im zaprzysiągł.

        Co to znaczy szukać Boga całym sercem i duszą? Dla mnie to, aby pokazać Mu czynami, że liczymy się z Jego prawem. Jeśli piszesz o innych blogach i o zamknięciu w świecie swoich własnych odkryć, to rolą czytelnika jest to, aby wybrać od każdego to, co najcenniejsze.

        Cytat
        “Twierdzenie, że w jakimś stopniu zasłużyliśmy sobie u Boga na poznanie Prawdy, to początek szerokiej drogi do pychy, bowiem to my zostaliśmy zaproszeni i jedyne co leżało w naszej gestii to odpowiedzenie na to zaproszenie.”

        Co to znaczy odpowiedź na zaproszenie? Dla mnie oznaczało to postawienie całego swojego życia na głowie tylko po to, aby móc przestrzegać 4 przykazania.
        Jeśli dziś jestem z tego dumny, to jestem pyszny? Jeśli tak, to OBY WSZYSCY LUDZIE BYLI TAK PYSZNI JA…!

        Cytat
        “Stąd powtarzam, że nie w naszej gestii mówić kto dostąpi zbawienia, bo nie znamy Jego planu dla danej osoby, a twierdzenie, że w jakiś sobie zasłużyliśmy poprzez czyny jest niepokojącym symptomem, mogącym prowadzić do pychy i zaślepienia. ”

        W swoim ostatnim arcie zrobiłem dokładnie odwrotnie! Będę potępiony za to, że przytaczam wszystkim Izajasza 66:17?
        https://theredbrainbreakerkstian.wordpress.com/2014/12/06/jesz-swinie-nie-zostaniesz-zbawiony/

        Like

        Reply
  2. Romek

    Tak czytam twojego bloga i bardzo go sobie cenię. Bo do tej pory zgadzam się z wszystkim co piszesz. Może też dlatego że nie piszesz emocjonalnie tylko rzeczowo i swoje postawione tezy dobrze dokumentujesz wersetami biblijnymi.

    Wiem że to łatwo napisać, Twój tok myślenia jest niezwykle przenikliwy i logiczny dla mnie tak oczywisty że trudno uwierzyć. Wszystko wynika jednak z właściwie postawionego fundamentu który mówi iż Bóg jest doskonały i niczego nie musi po sobie poprawiać.
    A te wszystkie próby zawarte w tz. Nowym Testamencie są niedorzeczne i niedopogodzenia z duchem tz. Starego Testamentu.

    Like

    Reply
    1. theredbrainbreakerkstian Post author

      🙂 Romek, zabrzmiało groźnie, bo ja nie mam w necie żadnego miejsca, które mógłbym czytać i zgadzałbym się ZE WSZYSTKIM, co dana osoba ma do powiedzenia. Nauczyłem się, że prawda jest rozsiana między ludźmi szukającymi Boga i trzeba ją składać do kupy. Jeśli zgadzasz się ze wszystkim co piszę, to traktuję to jako wyraz poparcia “ogólnych tez ramowych”, które staram się udowadniać, ale co do szczegółów powinny istnieć między nami różnice w zrozumieniu. Jeśli ich nie ma, to znaczy, że za mało czasu poświęcasz na samodzielne czytanie Biblii, a za bardzo opierasz się na moim pisaniu. Ja także nie piszę całej prawdy o czym jestem święcie przekonany, ale nie robię tego celowo, tylko z niewiedzy. Jestem ograniczony w swoim poznaniu, ale pokorny wobec swojej niewiedzy, którą staram się niwelować. Nie wiem czy mnie dobrze rozumiesz… Chcę dać wyraz mojej sympatii względem Ciebie, bo blisko mi do ludzi szukających Boga, ale jednocześnie uczulić, żebyś uważał na mnie. Zobacz do jakich absurdów może doprowadzić ślepe popieranie siebie nawzajem na przykładzie Cyryla i Heńka oraz Mariusza i Estery, o czym było tu pisane już nie raz. Mam nadzieję, że do tego nigdy nie dojdzie tutaj na tym blogu, bo nie to jest moim celem. pzdr 🙂

      Like

      Reply
  3. Romek

    Wiesz coś zauważyłem, może się mylę ale zwróć na to uwagę, dosyć dokładnie śledzę Twojego bloga i widzę że od czasu do czasu zdarzają się takie wpisy jak Kaleba, Darka, Edyty które nic nie wnoszą ale to nic takiego, jednak one zasiewają ziarno wątpliwości, i widzę w nich jednego ducha aby podważyć cały ten trud który tu wkładasz i zanegować wszystkie te wnioski i tezy do których już doszedłeś. Oczywiście nie robią tego bezpośrednio, tylko różnymi negowaniami i bezsensownymi pytaniami albo tezami nie żebym ich chciał oczernić, tylko te ich dyskusje nigdy nie kończą się konkluzjami i do niczego nie prowadza a maja wspólnego duch siania wątpliwości i podważania (tak ja to odbieram).

    Czytam Twojego bloga, Heńka strony i bloga Mariusza, czytałem blaoga strzeleckiegoprawda detektyw prawdy i wiele innych i wszędzie sa ciekawe tematy i wnioski. Jednak ostatnio najwięcej korzystam dla siebie z Twojego bloga i to tyle, nie mam zamiaru ślepo w wszystkim Cię popierać bo to było by po prostu głupie.
    Jednak ciesze się że są takie osoby jak Ty i maja takie myślenie a dodatkowo jeszcze się nim dzielą na forum. W związku z tym sam się zastanawiam czy też nie założyć bloga, bo widzę ile dobrego może on przynieść innym.

    Like

    Reply
  4. Edyta

    Romku czy człowiek już nie może zadać pytania jeżeli czegoś nie rozumie osobie która ma być może większe poznanie od nas.Czy taki człowiek musi być od razu posądzany o to że kieruje nim jakiś tam duch czy nawet sam szatan.A samo stwierdzenie, że jakieś tam pytanie mogło by podważać wnioski i cały trud oraz to do czego doszedł autor bloga jest poprostu bez sensu bo to by znaczyło że to wszystko jest guzik warte.I jeszcze jedno może podaj twoje kryteria sensownego i bezsensownego pytania będę wiedziała następnym razem jak i o co pytać żeby nie zostać oczernianą.dziękuje

    Like

    Reply
  5. monika8000

    Znalazłam ciekawe informacje w Księdze Daniela wersja Teodocjana, czy ktoś interesował się kiedyś co to za przekład i zechciałby się podzielić swoimi wnioskami i znalezionymi faktami na ten temat?

    Like

    Reply
    1. Kaleb

      Hej Monika 🙂 wersja Teodocjana jest podobno odmienna od obecnie obowiązujące i zmiany wprowadzona mniej więcej w jego czasach. Czy masz może jakiś link do tej wersji?

      Like

      Reply
  6. monika8000

    Księga Daniela w przekładzie Teodocjona, została umieszczona obok tej z LXX, w polskim przekładzie Septuaginty Popowskiego. Jak porównałam rozdział 12 z BW to się zdziwiłam różnicami, i to najistotniejszymi jak dla mnie i moich poszukiwań. Różni się także z LXX…Może poszukam jakichś źródeł o Teodocjonie w angielskim necie…

    Like

    Reply
    1. Kaleb

      Są ogromne różnice ST we wcześniejszych wersjach i w obecnie obowiązującej Masoreckiej. Znalazłem kilka ważnych różnic. w starych wersjach LXX. M. in. Nebukadnesar nie jest królem babilońskim, są ogromne różnice w nazwach geograficznych, brak historii o pojawiającym się rysunku na ścianie i wiele wiele innych. Informacje są bardzo porozrzucane. Pewien opis znalazłem tutaj: http://www.emanueltov.info/docs/varia/203.varia.three-strange-books.pdf
      “A composition very similar to the MT of chapter 482 has been reworked in the LXX. The LXX changed, added, and omitted many details. Among other things, the Greek text places the opening verses of chapter 4 (3:31–33 in MT) later in the chapter, in a greatly expanded form, as v. 34c. The story in MT starts with these verses, which contain the king’s confession of guilt and his recognition of God’s greatness, while in the LXX they are found at the end of the account in the form of a doxology, as in 6:26–27 and elsewhere. ii. MT has a tendency to change details in the wording of the dream in chapter 4 to agree with the subsequent description of its interpretation. The LXX goes one step further by reporting the fulfillment of the command within the dream itself, in the added verse 14a (17a). This long verse, which repeats the wording of the earlier verses, reports the cutting down of the tree and its metamorphosis, now symbolizing the king, into a beast: “He ate grass with the animals of the earth …” (for the wording, cf. v. 12). iii. Preceding the beginning of chapter 5 (King Belshazzar’s banquet and the writing on the wall), the LXX inserts a summary of the chapter that is neither matched by MT nor Theodotion’s version. This summary includes the transliterated inscription written on the wall (v 25), which is not included in the LXX version. The summary partially duplicates the content of the chapter since it begins with the same words as v. 1 that introduce the king’s feast.There are also differences in details between the summary on the one hand and MT and the LXX on the other. Therefore, this addition must have summarized a slightly different form of the chapter. The underlying text of the summary was Aramaic. The summary may be compared to the theme summaries in the LXX of 3Kgdms 2 (see above, A). The summary in Daniel recaps the events, while the LXX of 3 Kingdoms duplicates verses around a common theme.”
      Dwie wersje ma również księga Estery. Ta druga jest dostępna w necie jako kolejne rozdziały nie występujące w kanonie.http://www.sacred-texts.com/bib/apo/aes.htm
      Co więcej zostało zmienione. Co wykreślone, co dodane. Dlaczego prawo dane przez boga jest zaraz w następnych księgach powtórzone i zmieniane (Pwt.). Skąd obowiązek składania ofiar? Skąd tyle sprzeczności?

      Like

      Reply
      1. monika8000

        Hej dzięki za te linki. Ogólnie to trudno dojść wszędzie PRAWDY teraz, po tylu latach. Ale warto jej szukać, bo skoro tyle ostatnio zostało ujawnionych kłamstw szatana znaczy to, że Bóg zaczyna nam objawiać PRAWDĘ. To wspaniały znak! Bóg może wszystko.

        Like

        Reply
      2. theredbrainbreakerkstian Post author

        Wszystko można poczytać, dzięki za linki (choć dla nie to jest trudne, bo brakuje mi słówek) natomiast proszę o pisanie słowa “bóg” z wielkiej litery. Jeśli piszesz, że w księdze Pwt Prawa mamy zmienione przepisy nadane we wcześniejszych księgach, to warto podać konkretny przykład, bo ten argument już swoje waży. Skoro uważasz, że obowiązek składania ofiar może być dopisany, to się za bardzo rozpędziłeś i wylewasz dziecko z kąpielą. Sprzeczności są, bo dzieci diabła maczały palce w tekście, co potwierdza nam księga Henocha.

        Like

        Reply
        1. Kaleb

          O przepraszam za literówkę. Ja nie jestem ekspertem i na pewno są ludzie i opracowania które pokazują to lepiej niż ja. Dla mnie osobiście ważnym tematem była sprawa przekleństwa pokoleniowego i tutaj są dwa zapisy w ST. Pierwszy zapis to ten najbardziej znany z pierwszych przykazań: “Ex 20:5 Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą”. Dalsze księgi Numbers i Deuteronomy jakby uchylają to zwłaszcza gdy jest mowa o konsekwencji złych czynów ale i jest przepisach prawa np. tu: Deu 24:16 Nie poniosą śmierci ojcowie za synów ani synowie nie poniosą śmierci za ojców; każdy za swój grzech poniesie śmierć.
          Druga dla mnie istotna sprawa to wszelkie napaście z celem morderczym na podbijane ludy które były rzekomo dokonywane z rozkazu Boga. Dla mnie Bóg jest jedynym który daje życie więc i jedyny może je odbierać. Trudne jest dla mnie do zrozumienia wynajmowanie “ludu Bożego” który dokona tych wszystkich złych czynów, Jeden z przykładów: Ex 23:7 Od sprawy, która się opiera na oszustwie, stroń. Do zabicia niewinnego i sprawiedliwego nie przyczyniaj się, bo nie uniewinnię winowajcy. Num 31:17 Przeto teraz zabijcie wszystkich chłopców wśród dzieci, zabijcie też wszystkie kobiety, które już obcowały z mężczyznami.
          Chciałbym zaznaczyć, że nikogo do niczego nie namawiam, nikogo nie chcę przekonywać. Dzielę się przemyśleniami i staram się dotrzeć do prawdy o Bogu.
          Sprawę ofiar poruszał Jeremiasz który chciał nawrócić naród który we własnym mniemaniu był w porządku wobec Boga. Bardzo ciekawa księga ponieważ pokazuje jak mylne pojęcie mieli ludzie o Bogu w czasach tego sługi Bożego: Jr 7 21 Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Dodajcie swoje całopalenia do swoich krwawych ofiar i jedzcie mięso, 22 Gdyż nic nie powiedziałem waszym ojcom, gdy ich wyprowadzałem z ziemi egipskiej, nic też nie nakazałem im w sprawie całopaleń i ofiar krwawych, 23 Lecz tylko to przykazanie dałem im, mówiąc: Słuchajcie mojego głosu, a Ja będę waszym Bogiem, wy zaś będziecie moim ludem, postępujcie całkowicie tą drogą, którą wam nakazuję, aby się wam dobrze działo! 24 Lecz oni nie usłuchali i nie nakłonili swojego ucha, ale postępowali według skłonności i uporu swojego złego serca i odwrócili się do mnie tyłem, a nie twarzą.
          No i oczywiście jak sam wspomniałeś w Henochu jest przepowiednia mówiąca o tym. “Teraz oznajmiam wam tajemnicę: wielu grzeszników zmieni i wypaczy słowa prawdy i wypowiadać będą słowa złe i kłamliwe i wymyślą wiele fałszu i napiszą księgi w swoim imieniu. “

          Like

          Reply
    2. theredbrainbreakerkstian Post author

      Nie wiem wiele o Teodocjonie, spytaj Mariusza, on może coś wiedzieć. Ale z tego co mi wiadomo, to wiele uczyniono przekładów po odejściu Mesjasza. Dzieciom diabła wiele przeszkadzało w tekście Biblii. Jeśli ktoś robił jakiś swój przekład to najczęściej jego celem jest preparacja tekstu na swój użytek. Po co im było poprawiać nieskażony tekst Septuaginty? Po co poprawiać Boga? Kto poprawia Boga? Wiadomo kto… Natomiast jeśli u Teodocjona jest inna wersja księgi Daniela to fajnie by było się jej przyjrzeć, bo mógł korzystać z jakieś starszej “mniej skażonej wersji”. Przecież wiadomo, że preparacji dokonywano stopniowo, to nie działo się z dnia na dzień. Warto sprawdzać każdy trop w miarę możliwości. Natomiast aby dokonać tego rzetelnie warto by mieć cały przekład Teodocjona, żeby popatrzeć w którą stronę szły jego przekręty. Ogólnie to masakra wychodzi z tego wszystkiego jak człowiek się nad tym wszystkim zastanowi, ale to nie od zrozumienia proroctw zależy nasze zbawienie. Będziemy zbawieni z uczynków. Co nie oznacza, że nie warto szukać, wprost przeciwnie…

      Like

      Reply
  7. theredbrainbreakerkstian Post author

    Kaleb,
    dzięki za ten komentarz, on już wiele wnosi i warto było mi się nad nim zastanowić.
    Myślę, że jeśli Bóg mówi, że będzie karał winę ojców na synach, to jest to logiczne i zgodne z tym co obserwujemy. Bo np. ja ponoszę winę za grzechy mojego Taty. On umarł będąc katolikiem i całe życie czcił królową niebios. Spadły na mnie nieszczęścia, bo całe życie do tej pory żyłem w matrixie i chyba nie muszę wymieniać co mnie spotkało… Życie w kłamstwie… Byłem chory, to rodzice targali mnie do lekarza po “lekarstwo” czyli truciznę. Zostałem zaszczepiony. Mam skrzywienie kręgosłupa. To wszystko jest kara za grzech odstąpienia od zakonu. Jeśli wierzymy diabłu, to on ma dla nas przygotowane swoje “więzienie”. Ale zauważ, że czym innym jest kara za grzech, która mnie spotkała, o której Bóg wspomina tutaj:

    Ex 20:5 Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą.

    a czym innym jest śmierć za grzech, która według mnie oznacza po prostu niedostąpienie zbawienia, czyli wskrzeszenia i życia w Królestwie Boga na ziemi, o której Bóg wspomina tutaj:

    Pwt Prawa 24:16. Nie poniosą śmierci ojcowie za synów ani synowie nie poniosą śmierci za ojców; każdy za swój grzech poniesie śmierć.

    Kara za grzech to jedno, ona może być różna, chociażby taka jaką ja dostałem – np. moja choroba kręgosłupa, a śmieć to już jest poważniejsza sprawa. Nie można tego mylić.

    O śmierci, tzn. niedostąpieniu zbawienia Bóg wspomina także w 18 rozdziale Ezechiela. To jest zgodne z Pwt Prawa 24:16. I tutaj wszystko się zgadza. Bo z jakiej racji ja nie mógłbym dostąpić zbawienia tylko dlatego, że mój Tata czcił królową niebios? Przecież to był jego grzech i tego grzechu mnie nauczył. Ja mam szansę się z tego wydostać i Bóg mnie o tym informuje właśnie tymi słowami (Pwt Prawa 24:16 oraz Ez 18 rozdział).

    Co do drugiego problemu, który poruszyłeś, to tam (Pwt 31:17 Przeto teraz zabijcie wszystkich chłopców wśród dzieci, zabijcie też wszystkie kobiety, które już obcowały z mężczyznami.) faktycznie mogło dojść do manipulacji, bo następny werset jest zdumiewający (18. ale zostawcie przy życiu dla siebie wszystkie małe dziewczęta, które jeszcze nie poznały współżycia z mężczyzną. ) Pytanie: po co Izraelici mieli to zrobić, skoro oni nie mogli sobie brać żon spoza Izraela, a cała ta rzeź, to była rzeź dzieci diabła dokonana z rozkazu samego Boga? Nie widzę innego wytłumaczenia tego fragmentu – na dzień dzisiejszy. Natomiast ja nie mam problemu z tym, żeby zaakceptować to, że Bóg rękoma Izraelitów chciał wybić dzieci diabła – plemiona kananejskie. Przecież On chciał się wsławić, a jednocześnie wsławić Jego Naród Wybrany. A wiemy przecież, że to nie oni walczyli (nie Izraelici), tylko armia aniołów bożych walczyła za Izraelitów i tylko dzięki temu wygrywali te bitwy.

    Co do fragmentu Jeremiasza, który podałeś, to tam chyba raczej chodzi o to, że Bóg nie nakazał Izraelitom czynić całopalenia i składać ofiary demonom, bo ten fragment jest właśnie dotyczy kultu królowej nieba.

    Like

    Reply
  8. theredbrainbreakerkstian Post author

    W temacie Pawła…
    Tak sobie czytałem stronkę detektywprawdy.pl i komentarze pod artem dot. obrony Pawła. Szczególnie uderzył mnie ten komentarz pana admina Piotra http://detektywprawdy.pl/2014/12/03/obalam-zarzut-wobec-pawla/#comment-6334

    Zdumiałem się, że on po prostu usuwa ze swojej strony nawet odnośniki do antypawłowych źródeł, a tych co odrzucili Pawła uznaje za “niemyślących samodzielnie”. Wyśmiewa się z tych, którzy obalili Pawła – z Moniki… Usunął także odnośniki prowadzące na mojego bloga 🙂 czy tak działa “detektyw prawdy”, że zaciera ślady? 😀 Prawda broni się sama panie Piotrze, a twoje działanie mówi samo za siebie.
    Natomiast twoja teza główna jego obrony Pawła jest taka, że to nie ważne że Paweł w liście do Efezjan napisał, że wiara się liczy zamiast uczynków. Uzasadnienie: “bo w innych miejscach Paweł pisał o Prawie i jego przestrzeganiu”.

    Tego rodzaju argumenty tak bardzo mnie śmieszą, że palce mi się chwieją i nie trafiam w klawiaturę.
    Czy Paweł do Efezjan wysyłał wszystkie swoje listy, czy tylko ten do Efezjan? Efezjanie nie mieli bladego pojęcia co znajdywało się w innych jego listach kiedy czytali list adresowany do nich. A może mieli internet, albo komórki?
    Jeśli ktoś naucza zgodnie z Prawem Boga, które jest jednakowe dla wszystkich ludzi, to w każdej jednej swojej wypowiedzi powinien traktować wszystkich jednakowo i mówić to samo, żeby nie było żadnych wątpliwości, a to co robił Paweł to istna karuzela kłamstw.
    Jeśli to ma być obroną Pawła, to że gdzieś tam napisał coś, na podstawie czego można się domyślać, że przestrzegał Prawa i w związku z tym wszystkie jego wypowiedzi o nieważności zakonu są źle rozumiane, to powiem tak:
    Napiszę Biblię diabła cz. 2 i w jednym miejscu napiszę, że jednak wierzę w Boga i wypełniam Prawo. Jaką wartość będą miały moje słowa, skoro sataniści będą z mojej Biblii namiętnie korzystać i wzywać demony?
    Starczy, bo szkoda na to mojego czasu, ale po to mam swojego bloga, żeby dać wyraz swojemu zażenowaniu.

    Liked by 1 person

    Reply

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s