Czy Bóg może od nas wymagać przestrzegania prawa mojżeszowego w dzisiejszym świecie?

Pod wpływem rozmów, które ostatnio odbyłem z ludźmi, zacząłem się zastanawiać jak to jest, że Bóg od nas wymaga przestrzegania prawa, skoro dobrze wie, że nie jesteśmy w stanie wypełniać tego prawa w 100% z tych przyczyn, że nie ma państwa Boga na ziemi oraz świątyni… Czy gdzieś możemy znaleźć jakąś wskazówkę do tego pytania?

Mamy takie oto fragmenty Tory:

28 rozdział Pwt Prawa – są to błogosławieństwa za przestrzeganie prawa, następnie od 15 wersetu – przekleństwa za jego nieprzestrzeganie. W skrócie: Bóg zapowiada nam, że Izraelici (czyli pewnie to i my) zostaną rozproszeni między narodami, a za nimi Bóg wyśle swój miecz. Nie chcę się powtarzać, bo już nie raz o tym pisałem, ale dla przypomnienia: ten miecz działa już na pełnych obrotach, bo program depopulacji działa w pełni… Zatrute środowisko, żywność, szczepionki, medycyna diabła, ale także cały watykański system społeczno wychowawczy, którego celem jest kasacja prawa – wiadomo… O tym piszę w innych artach, tutaj przejdę do czegoś innego.

Następnie jest bardzo ważny fragment, który już zacytuję:

15. Wiecie bowiem o tym, jak mieszkaliśmy w ziemi egipskiej, i jak przechodziliśmy pośród narodów, które minęliśmy. 16. Widzieliście obrzydliwe ich bałwany i bożki z drzewa i kamienia, ze srebra i złota, jakie są u nich. [człowiek bez poznania, lub człowiek bezbożny zaraz powie, że ten cały fragment dotyczy tylko Izraelitów wyprowadzonych z Egiptu, albo że dotyczy to tylko Izraelitów] 17. Niechże nie będzie wśród was mężczyzny ani kobiety, ani rodziny, ani plemienia, których serce odwróciłoby się dziś od Pana, Boga naszego, aby pójść i służyć bogom tych narodów. Niechaj nie będzie wśród was korzenia, wydającego truciznę i piołun,  18. który by, słysząc słowa tego zaprzysiężonego przymierza, pochlebiał sobie w swoim sercu, mówiąc: Dobrze mi będzie, choćbym nawet trwał w zatwardziałości swego serca. To doprowadziłoby do tego, ze zostałoby zniszczone to, co nawodnione, wraz z tym, co wyschnięte. 19. Pan bowiem nie zechce mu przebaczyć, przeciwnie, wtedy zapłonie gniew Pana i jego zapalczywość na tego męża i spadną na niego wszystkie przekleństwa zapisane w tej księdze, i wymaże Pan jego imię pod niebem, 20. i odłączy go Pan ku złemu ze wszystkich plemion izraelskich, zgodnie ze wszystkimi przekleństwami przymierza, zapisanego w księdze tego zakonu. [teraz mam takie pytanie: może wolicie słuchać pawłowego Jezusa, który nas od Prawa odciąga i robi co chce, a następnie mówi: kto wierzy we mnie, będzie zbawiony… ? Już nie raz podkreślałem, że według mnie, jedynym wytłumaczeniem tej sprzeczności są pawłowe fałszerstwa w ewangeliach, a to jest tylko kolejnym tego dowodem ] 21. I powie następne pokolenie, wasi synowie, którzy powstaną po was, i cudzoziemiec, który przyjdzie z ziemi dalekiej, gdy zobaczą klęski tej ziemi i schorzenia, którymi ja Pan porazi: 22. Cała jej gleba jest siarką, solą i pogorzeliskiem. Nie będzie obsiewana, nic na niej nie wyrośnie, nie wzejdzie na niej żadna trawa. Będzie jak zwaliska Sodomy i Gomory, Admy i Seboim, które Pan obrócił w gruzy w swoim gniewie i zapalczywości. [Ziemia obiecana stała się pustynią po wypędzeniu Izraelitów. I było to karą za odstąpienie od zakonu. Po ich powrocie (a więc także i wskrzeszeniu) i po przywróceniu zakonu, ponownie się zazieleni. Obecnie jest sztucznie nawadniana przez dzieci diabła, które zmierzają do NWO – podróbki Królestwa Bożego na ziemi – to jest cały sekret syjonistów i Watykanu] 23. I będą mówić wszystkie narody: Za co Pan uczynił tak tej ziemi? Co za przyczyna tego wielkiego żaru jego gniewu? 24. I odpowiedzą: Za to, że opuścili przymierze z Panem, Bogiem swoich ojców, które z nimi zawarł, gdy wyprowadził ich z ziemi egipskiej, 25. a oni poszli i służyli innym bogom i oddawali im pokłon, bogom, których nie znali i których im nie przydzielił. 26. Rozgorzał wiec gniew Pana przeciwko tej ziemi, tak iż przywiódł na nią wszelkie przekleństwo, zapisane w tej księdze. 27. I wyrwał ich Pan z ich ziemi w gniewie, w zapalczywości i w wielkiej popędliwości, i wyrzucił ich do innej ziemi, jak to jest dzisiaj. [oczywiście – Bóg to wszystko przewidział – Bóg przewidział to, że zorientujesz się, że jesteś karany za odstąpienie od zakonu, a jednocześnie uświadomisz sobie, że nie jesteś w stanie Go wypełniać tak, jakby Bóg tego oczekiwał z uwagi na to, że Boga obecnie nie ma ma ziemi, tylko się ukrywa przed nami w niebie (dlatego nie mamy na ziemi Państwa Boga i świątyni)] 28. To, co jest zakryte, należy do Pana, Boga naszego, a co jest jawne, do nas i do naszych synów po wieczne czasy,  abyśmy wypełniali wszystkie słowa tego zakonu. [wolą Boga jest to, abyśmy mogli ponownie wypełniać zakon]

I teraz jest najlepsze:

30:1 Gdy tedy przyjdzie na cię to wszystko, błogosławieństwo i przekleństwo, które ci przedłożyłem, i weźmiesz je sobie do serca pośród wszystkich narodów, dokąd wypędzi cie Pan, Bóg twój, [tutaj mamy moment dziejów, który z pewnością trwa obecnie, bo mamy rozproszenie Izraelitów i początek końca owego przekleństwa – zmierzamy do powrotu Mesjasza, ale najpierw 3 wojna światowa… Swoją drogą ilu ludzi BIERZE SOBIE DO SERCA OWE PRZEKLEŃSTWO, KTÓRE NA NICH OBECNIE SPADA, SKORO WIĘKSZOŚĆ Z NICH NAWET JEGO NIE WIDZI?] 2. i nawrócisz zsię do Pana, Boga twego, i będziesz słuchał jego głosu zgodnie z tym wszystkim, co ja ci dziś nakazuję, ty i twoi synowie, z całego serca twego i z całej duszy twojej, [i tutaj znajduje się odpowiedź na pytanie główne tego arta: Izraelici są rozproszeni między narodami, a Bóg MIMO TO wymaga od nich przestrzegania prawa. Bóg wie dobrze, że nie mają świątyni i państwa Boga na ziemi, ale to nie jest powód, dla którego prawo miałoby stać się nieaktualne] 3. to wtedy przywróci Pan, Bóg twój, twoich jeńców i zmiłuje się nad tobą, i zgromadzi cię z powrotem ze wszystkich ludów,
gdzie cie rozproszył Pan, Bóg twój. [czyli tutaj mamy obietnicę utworzenia upragnionego przez nas Królestwa Bożego na ziemi] 4. Choćby twoi wygnańcy byli na krańcu nieba, to i stamtąd zgromadzi cie Pan, Bóg twój, i stamtąd cie zabierze, 5. i sprowadzi cie Pan, Bóg twój, do ziemi,
która posiadali twoi ojcowie, i posiądziesz ja i ty, i uczyni cie szczęśliwszym i liczniejszym od twoich ojców. 6. I obrzeże Pan, Bóg twój, twoje serce i serce twego potomstwa, abyś miłował Pana, Boga twego, z całego serca twego i z całej duszy twojej, abyś żył. [Bóg wskrzesi tych, co zasłużyli na oglądanie Jego majestatu i życie wieczne w ziemi obiecanej]

Nie wiesz co masz zrobić z kamienowaniem? Pytaj Boga. Bój się Boga. Pokaż Mu, że jest dla Ciebie najważniejszy. Wtedy Bóg daje poznanie. Wiem to z autopsji. Uważam, że Bóg daje poznanie stosownie do posłuszeństwa, które Mu okazujemy. Wielu ludzi czyta powyższe fragmenty Tory i nie ma BLADEGO pojęcia o czym one są. To Bóg musi odkryć przed nami sens Jego słów. Niestety zasłużą na to nieliczni. Ja dzisiaj mam nierozwiązany problem kamienowania, podobnie jak i wiele innych, nad którymi jeszcze pewnie się nie zdążyłem zastanowić.  Ale jestem w trakcie zmiany swojego życia. Nie szukam argumentów podważających powszechny obowiązek przestrzegania Prawa, jak robią to ludzie bezbożni. To jest jedyne słuszne wyjście w sytuacji, w której się znaleźliśmy – jesteśmy karani za odstąpienie od zakonu.

A najbardziej pomógł mi w tym sam diabeł swoją głupotą, bo przez Pawła zaatakował Prawo w tak jawny sposób, że nie da się tego nie zauważyć. A diabeł zawsze będzie atakował Prawdę. I przez to rozumiem, że to nie Mesjasz atakował Prawo w kazaniu na górze i pozostałych wątpliwych miejscach ewangelii, tylko zrobiły to dzieci diabła, bo sfałszowały Jego nauki.

Teraz mam taki komunikat dla wszystkich bezbożników, którzy trafiają tutaj na mojego bloga przypadkowo, lub celowo szukają dziury w całym i udają, że odrzucili Pawła, a nadal są przesiąknięci jego satanizmem.

Jeśli nadal uważacie, że prawo mojżeszowe nie obowiązuje, to widać po której stronie stoicie – po stronie diabła. Przeszkadza wam to, że nie ma świątyni, albo, że nie wiecie czy macie kamienować i to jest dla was powód do tego, aby nie zawracać sobie nim głowy i dalej np. zajadać się świniami? Tak naprawdę przeszkadza wam co innego – to, że prawo mojżeszowe jest wymagające i jego wypełnianie wiążę się ze zmianą całego życia – z uczynkami! Dlatego chwytacie się wszelkich możliwych bzdurnych argumentów (w tym oczywiście sfałszowanych nauk pawłowego Jezusa), za którymi nie kryje się nic innego, prócz buntownicza bezbożność. Czy Bóg pozwoli na to, by niepokorni ludzie zostali zbawieni? Na podstawie Biblii twierdzę, że to niemożliwe! Co by to było za Królestwo Boże, gdyby trzeba było się znowu użerać z ludźmi, którzy swoje ego kładą ponad Prawo Boga.

Można być niedoinformowanym i szukać tutaj źródeł informacji, czy zwyczajnie pytać – mamy się uczyć od siebie nawzajem. Ale wszelkie pisanie, którego celem jest podważenie prawa nie licząc się z kontrargumentami nie będzie tutaj tolerowane – czego przykładem jest ostatnia przygoda z Edytą. Jestem coraz bardziej zmęczony bezbożnością ludzi.

Brain Breaker

Advertisements

3 thoughts on “Czy Bóg może od nas wymagać przestrzegania prawa mojżeszowego w dzisiejszym świecie?

  1. theredbrainbreakerkstian Post author

    Tego fragmentu szukałem do tego tematu:

    V Mojżeszowa 4:27-31

    27. I rozproszy was Pan miedzy ludami, a pozostaniecie tylko nieliczną garstką
    wśród narodów, do których was Pan zaprowadzi.
    28. A tam będziecie służyli bogom będącym dziełem rąk ludzkich z drzewa i kamienia,
    którzy nie widzą i nie słyszą, nie jedzą i nie wąchają.
    29. I będziecie tam szukać Pana, swego Boga. Znajdziesz go, jeżeli będziesz go szukał całym swoim sercem i cała swoją duszą.
    30. Gdy znajdziesz się w niedoli i spotka cię to wszystko u kresu dni, nawrócisz się
    do Pana, swego Boga, i będziesz słuchał jego głosu,
    31. gdyż Pan, twój Bóg, jest Bogiem miłosiernym, nie opuści cię ani cię nie zniszczy
    i nie zapomni o przymierzu z ojcami twoimi, które im zaprzysiągł.

    I znowu to samo: izraelici nawrócą się u kresu dni będąc w niewoli – pewnie najwięcej podczas wielkiego ucisku (NWO). Nawrócenie się do zakonu jest dla Boga jak najbardziej możliwe w sytuacji, w której się znajdujemy. Bogu nie przeszkadza to, co niektórym bezbożnikom przeszkadza…

    Like

    Reply
  2. theredbrainbreakerkstian Post author

    Co jest jeszcze ciekawe, wielu chrześcijan uważa, że prawo nie obowiązuje bo nie ma świątyni, a skoro nie da się go wypełniać w całości, to nas nie obowiązuje.
    W historii mieliśmy już wcześniej taką sytuację, że świątynia została zburzona, a Izraelici wygnani z ziemi i wypędzeni do niewoli. Weźmy sobie czasy niewoli babilońskiej. Judejczycy zostali uprowadzeni do Babilonu, świątynia została zniszczona. Co im wtedy mówił Bóg?
    “Wypędziłem was za wasz grzech odstąpienia od zakonu, ale rękoma Babilończyków zburzyłem świątynię i dlatego prawo was nie obowiązuje?”
    PRZECIEŻ TO JEST ABSURD jakich mało.
    Bóg dalej wymagał od nich przestrzegania Prawa mimo tego, że byli w niewoli i nie mieli świątyni. A może się mylę?

    Liked by 1 person

    Reply
  3. Paweł

    Dorzucę ten piękny psalm o zakonie Boga.
    Ps 119:
    (1) Błogosławieni ci, którzy żyją nienagannie, Którzy postępują według zakonu Pana!

    (2) Błogosławieni ci, którzy stosują się do napomnień jego, Szukają go z całego serca,

    (3) Którzy nie czynią krzywdy, Ale chodzą drogami jego.

    (4) Tyś wydał rozkazy swoje, Aby ich pilnie strzeżono:

    (5) Oby drogi moje były nakierowane na przestrzeganie ustaw twoich!

    (6) Wtedy nie doznam wstydu, Gdy będę zważał na wszystkie przykazania twoje.

    (7) Dziękować ci będę szczerym sercem, Gdy się nauczę sprawiedliwych praw twoich.

    (8) Będę przestrzegał ustaw twoich, Nie opuszczaj mnie nigdy.

    (9) Jak zachowa młodzieniec w czystości życie swoje? Gdy przestrzegać będzie słów twoich.

    (10) Z całego serca szukam ciebie, Nie daj mi zboczyć od przykazań twoich!

    (11) W sercu moim przechowuję słowo twoje, Abym nie zgrzeszył przeciwko tobie.

    (12) Błogosławiony Tyś, Panie. Naucz mię ustaw twoich!

    (13) Wargami swymi opowiadam Wszystkie wskazania ust twoich.

    (14) Raduję się z drogi, którą wskazują mi ustawy twoje, Jak z wielkiego bogactwa.

    (15) Rozmyślam o rozkazach twoich I patrzę na drogi twoje.

    (16) Mam upodobanie w przykazaniach twoich, Nie zapominam słowa twego.

    (17) Okaż dobroć słudze swemu, Abym żył i przestrzegał słowa twego!

    (18) Otwórz oczy moje, Abym oglądał cudowność zakonu twego.

    (19) Jestem gościem na ziemi, Nie ukrywaj przede mną przykazań swoich!

    (20) Dusza moja omdlewa ustawicznie Z tęsknoty za prawami twoimi.

    (21) Zgromiłeś pysznych, Przeklętych, którzy zbaczają od przykazań twoich!

    (22) Zdejm ze mnie hańbę i pogardę, Bo strzegę świadectw twoich!

    (23) Choć książęta zasiadają społem i zmawiają się przeciwko mnie, Jednak sługa twój rozmyśla o ustawach twoich.

    (24) Zaiste, ustawy twoje są rozkoszą moją, doradcami moimi.

    (25) Dusza moja przylgnęła do prochu, Ożyw mnie według słowa twego.

    (26) Opowiedziałem ci losy moje, a Ty wysłuchałeś mnie; Naucz mnie ustaw twoich!

    (27) Spraw, bym zrozumiał drogi wskazane przez postanowienia twoje, A będę rozmyślał o cudach twoich!

    (28) Dusza moja zalewa się łzami ze smutku, Podźwignij mnie słowem swoim!

    (29) Oddal ode mnie drogę kłamstwa, Ucz mię łaskawie zakonu swojego!

    (30) Obrałem drogę prawdy, Prawa twoje stawiam przed sobą.

    (31) Przylgnąłem do świadectw twoich, Panie! Nie dopuść, bym doznał wstydu!

    (32) Biegnę drogą przykazań twoich, Bo dodajesz otuchy sercu mojemu.

    (33) Naucz mnie, Panie, drogi ustaw swoich, A będę jej strzegł do końca.

    (34) Daj mi rozum, abym zachował zakon twój I przestrzegał go całym sercem!

    (35) Prowadź mnie ścieżką przykazań twoich, Bo w niej mam upodobanie!

    (36) Nakłoń serce moje do ustaw twoich, A nie do chciwości!

    (37) Odwróć oczy moje, niech nie patrzą na marność, Obdarz mnie życiem na drodze swojej!

    (38) Spełnij słudze twemu obietnicę swoją, Daną tym, którzy się ciebie boją!

    (39) Oddal ode mnie hańbę moją, której się lękam, Bo prawa twoje są dobre!

    (40) Oto tęsknię do przykazań twoich, Przez sprawiedliwość swoją ożyw mnie!

    (41) Niech spłynie na mnie łaska twoja, Panie, Zbawienie twoje według obietnicy twojej,

    (42) Abym mógł odpowiedzieć temu, który mi urąga, Bo zaufałem słowu twemu.

    (43) Nie odejmuj też nigdy słowa prawdy od ust moich, Gdy pokładam nadzieję w prawach twoich!

    (44) Zawsze strzec będę zakonu twego, Po wieki wieczne.

    (45) I chodzić będę na wolności, Bo szukam rozkazów twoich.

    (46) Przed królami mówić będę o świadectwach twoich I nie będę się wstydził.

    (47) Rozkoszuję się przykazaniami twoimi, Które pokochałem.

    (48) Wznoszę ręce do przykazań twoich, które kocham, I rozmyślam o ustawach twoich.

    (49) Pomnij na słowo do sługi twego, Na którym kazałeś mi polegać.

    (50) To jest pociechą moją w niedoli mojej, Że obietnica twoja mnie ożywia.

    (51) Zuchwali szydzą ze mnie bardzo, Lecz ja nie odstępuję od zakonu twego.

    (52) Pamiętam, Panie, o odwiecznych prawach twoich I doznaję pocieszenia.

    (53) Ogarnia mnie oburzenie z powodu bezbożnych, Którzy porzucają zakon twój.

    (54) Ustawy twoje są mi pieśniami W domu pielgrzymki mojej.

    (55) Wspominam w nocy imię twoje, Panie, I strzegę zakonu twego.

    (56) Udziałem moim jest Przestrzegać ustaw twoich.

    (57) Rzekłem: Udziałem moim, Panie, Przestrzegać słów twoich.

    (58) Z całego serca błagam cię: Zmiłuj się nade mną według obietnicy swojej!

    (59) Zastanawiam się nad drogami moimi I zwracam kroki moje ku świadectwom twoim.

    (60) Śpieszę, a nie opóźniam się Wypełniać przykazania twoje.

    (61) Sidła bezbożnych omotały mnie, Lecz nie zapominam zakonu twego.

    (62) O północy wstaję, aby ci dziękować Za sprawiedliwe sądy twoje.

    (63) Jestem przyjacielem wszystkich, którzy się ciebie boją I przestrzegają ustaw twoich.

    (64) Pełna jest ziemia łaski twojej, Panie, naucz mnie ustaw twoich!

    (65) Dobro wyświadczyłeś słudze swemu, Panie, według słowa swego.

    (66) Naucz mnie trafnego sądu i poznania, Bo uwierzyłem przykazaniom twoim!

    (67) Zanim zostałem upokorzony, błądziłem, Ale teraz strzegę twego słowa.

    (68) Dobry jesteś i dobrze czynisz, Naucz mnie ustaw twoich!

    (69) Zuchwali zmyślają przeciwko mnie kłamstwa, Lecz ja całym sercem strzegę ustaw twoich.

    (70) Serce ich jest nieczułe jak tłuszcz, Ja zaś mam rozkosz w zakonie twym.

    (71) Dobrze mi, żem został upokorzony, Abym się nauczył ustaw twoich.

    (72) Lepszy jest dla mnie zakon ust twoich, Niż tysiące sztuk złota i srebra.

    (73) Ręce twoje uczyniły mnie i ukształtowały, Daj mi rozum, abym się nauczył przykazań twoich!

    (74) Ci, którzy się ciebie boją, patrzą na mnie i radują się Że pokładam nadzieję w słowie twoim.

    (75) Wiem, Panie, że sądy twoje są sprawiedliwe I żeś mię słusznie upokorzył.

    (76) Niechaj łaska twoja będzie pociechą moja Jak przyrzekłeś słudze swemu!

    (77) Niech zstąpi na mnie miłosierdzie twoje, abym żył, Bo zakon twój jest rozkoszą moją!

    (78) Niech się zawstydzą zuchwali, gdy gnębią mnie niesłusznie, Ja zaś rozmyślam o ustawach twoich!

    (79) Niech się zwrócą do mnie, którzy się ciebie boją I którzy znają świadectwa twoje!

    (80) Oby serce moje było nienaganne w ustawach twoich, Abym nie był zawstydzony!

    (81) Dusza moja tęskni do zbawienia twojego, Oczekuję słowa twojego.

    (82) Oczy moje tęsknią do obietnicy twojej Mówiąc: Kiedy mnie pocieszysz?

    (83) Chociaż stałem się jak wór skórzany w dymie, Jednak nie zapomniałem ustaw twoich.

    (84) Ile dni zostaje słudze twemu? Kiedy wydasz wyrok na tych, którzy mnie prześladują?

    (85) Zuchwali wykopali pode mną doły; Ci, którzy nie stosują się do zakonu twego.

    (86) Wszystkie przykazania twoje są prawdą; Niesłusznie prześladują mnie! Pomóż mi!

    (87) Omal nie zgładzili mnie z ziemi, Lecz ja nie odstąpiłem ustaw twoich.

    (88) Zachowaj mnie według łaski swojej, Bym mógł strzec świadectwa ust twoich!

    (89) Panie, słowo twoje trwa na wieki, Niewzruszone jak niebiosa.

    (90) Prawda twoja trwa z pokolenia w pokolenie, Ugruntowałeś ziemię i stoi.

    (91) Według praw twoich istnieje dotąd, Bo wszystko służy tobie.

    (92) Gdyby zakon twój nie był rozkoszą moją, Zginąłbym w niedoli.

    (93) Nigdy nie zapomnę przykazań twoich, Bo przez nie zachowujesz mnie przy życiu.

    (94) Twoim jestem! Wybaw mnie, Bo szukam przykazań twoich!

    (95) Bezbożni czyhają na mnie, aby mnie zgubić, Ale ja rozważam świadectwa twoje.

    (96) Widziałem koniec wszelkiej rzeczy, Lecz przykazanie twoje trwa najdłużej.

    (97) O, jakże miłuję zakon twój, Przez cały dzień rozmyślam o nim!

    (98) Przykazanie twe czyni mnie mędrszym od nieprzyjaciół moich, Ponieważ mam je na zawsze.

    (99) Jestem rozumniejszy od wszystkich moich nauczycieli, Bo rozmyślam o świadectwach twoich.

    (100) Jestem roztropniejszy od starszych, Bo strzegę przykazań twoich!

    (101) Wstrzymuję nogi swoje od wszelkiej złej drogi, Aby strzec słowa twego.

    (102) Od sądów twoich nie odstępuję, Ponieważ Ty mnie nauczasz.

    (103) O, jak słodkie jest słowo twoje dla podniebienia mego, Słodsze niż miód dla ust moich.

    (104) Z przykazań twoich nabrałem rozumu, Dlatego nienawidzę wszelkiej ścieżki kłamliwej.

    (105) Słowo twoje jest pochodnią nogom moim I światłością ścieżkom moim.

    (106) Przysiągłem i potwierdzam: Chcę strzec twoich praw sprawiedliwych.

    (107) Jestem bardzo utrapiony, Panie, ożyw mnie według słowa swego!

    (108) Racz przyjąć, Panie, dobrowolne ofiary ust moich I naucz mnie sądów twoich!

    (109) Dusza moja jest stale w niebezpieczeństwie, Lecz o zakonie twoim nie zapominam.

    (110) Bezbożni zastawili na mnie sidło, Lecz ja nie odstępuję od ustaw twoich.

    (111) Świadectwa twoje są moim dziedzictwem na wieki, Gdyż są rozkoszą serca mego.

    (112) Nakłaniam serce moje, by pełniło ustawy twoje; Wieczna za to nagroda!

    (113) Ludzi chwiejnych nienawidzę, Ale zakon twój miłuję.

    (114) Tyś obroną moją i tarczą moją, W słowie twoim mam nadzieję.

    (115) Odstąpcie ode mnie, złośnicy, Bo chcę przestrzegać przykazań Boga mego.

    (116) Wesprzyj mnie według obietnicy swojej, abym żył, A nie dopuść, bym doznał zawodu w nadziei mojej.

    (117) Podtrzymaj mię, abym był zbawiony, A zawsze wpatrywać się będę w ustawy twoje!

    (118) Gardzisz wszystkimi, którzy odstępują od ustaw twoich, Bo myśli ich są fałszywe.

    (119) Uważasz za żużel wszystkich bezbożnych na ziemi, Dlatego kocham świadectwa twoje.

    (120) Ciało moje drży ze strachu przed tobą, Bo lękam się twoich sądów.

    (121) Wykonuję prawo i sprawiedliwość; Nie wydawaj mnie w ręce gnębicieli moich.

    (122) Wstaw się za sługą swoim dla dobra jego, Niech nie gnębią mnie zuchwali!

    (123) Oczy moje tęsknią za zbawieniem twoim I za słowem sprawiedliwości twojej.

    (124) Postąp ze sługą twoim według łaski swojej I naucz mnie ustaw swoich!

    (125) Jestem sługą twoim, daj mi rozum, Abym poznał świadectwa twoje!

    (126) Czas już, by Pan rozpoczął działanie, Gdyż naruszono zakon twój.

    (127) Dlatego kocham przykazania twoje Bardziej niż złoto, bardziej niż szczere złoto.

    (128) Dlatego uznaję za słuszne wszystkie ustawy twoje, Nienawidzę wszelkiej drogi kłamstwa.

    (129) Cudowne są świadectwa twoje, Dlatego ich strzeże dusza moja.

    (130) Wykład słów twoich oświeca, Daje rozum prostaczkom.

    (131) Otwieram usta i wzdycham, Bo pragnę przykazań twoich.

    (132) Wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną, Jak zwykłeś czynić tym, którzy miłują imię twoje!

    (133) Umocnij kroki moje w słowie twoim I nie daj nade mną władzy żadnej przewrotności!

    (134) Wybaw mnie od ucisku człowieka, A będę strzegł ustaw twoich!

    (135) Rozjaśnij oblicze swoje nad sługą swoim I naucz mnie ustaw swoich!

    (136) Potoki łez płyną z oczu moich, Dlatego że nie strzegą zakonu twego,

    (137) Sprawiedliwy jesteś, Panie, I prawe są sądy twoje.

    (138) Nadałeś przykazania swoje Sprawiedliwe i wielce prawdziwe.

    (139) Trawi mię żarliwość moja, Że wrogowie moi zapominają o słowie twoim.

    (140) Słowo twoje jest całkowicie czyste, Dlatego kocha je sługa twój.

    (141) Mały jestem i wzgardzony, Lecz nie zapominam o ustawach twoich.

    (142) Sprawiedliwość twoja jest wieczną sprawiedliwością, A zakon twój jest prawdą.

    (143) Ucisk i utrapienie ogarnęły mnie, Lecz Przykazania twoje są rozkoszą moją.

    (144) Świadectwa twoje są sprawiedliwe na wieki, Daj mi rozum, abym ożył!

    (145) Wołam z całego serca: Wysłuchaj mnie, Panie! Chcę pełnić ustawy twoje.

    (146) Wołam do ciebie, wybaw mnie, A będę strzegł świadectw twoich!

    (147) Wstaję przed świtem i wołam o pomoc: Oczekuję na słowo twoje.

    (148) Budzę się, zanim zaświta, Aby rozmyślać nad słowem twoim.

    (149) Wysłuchaj głosu mego według łaski swej, Panie, Według wyroku swego zachowaj mnie przy życiu!

    (150) Blisko są ci, którzy prześladują mnie złośliwie, Oddalili się od zakonu twojego.

    (151) Bliski jesteś, Panie, A wszystkie twe przykazania są prawdą.

    (152) Od dawna wiem o przykazaniach twoich, Że ustanowiłeś je na wieki.

    (153) Wejrzyj na nędzę moją i wybaw mnie, Gdyż nie zapominam o zakonie twoim!

    (154) Prowadź sprawę moją i wyzwól mnie; Ożywiaj mnie według obietnicy swojej!

    (155) Zbawienie dalekie jest od bezbożników, Bo nie szukają ustaw twoich,

    (156) Wielkie jest miłosierdzie twoje, Panie, Ożywiaj mnie według sądów twoich!

    (157) Liczni są prześladowcy i nieprzyjaciele moi, Lecz ja nie zbaczam od przykazań twoich.

    (158) Gdy widzę odstępców, czuję odrazę, Że nie strzegą słowa twego.

    (159) Zważ, że kocham ustawy twoje, Panie, Ożywiaj mnie według łaski swojej!

    (160) Prawda jest treścią słowa twego I na wieki trwa sprawiedliwy wyrok.

    (161) Książęta prześladują mnie bez przyczyny, Lecz serce moje lęka się słowa twego.

    (162) Weselę się z obietnicy twojej Jak ten, który zdobył wielki łup.

    (163) Nienawidzę kłamstwa i brzydzę się nim, Lecz kocham twój zakon.

    (164) Siedem razy dziennie wysławiam cię Za sprawiedliwe sądy twoje.

    (165) Wielki Pokój mają ci, którzy kochają twoje Prawo, i nie ma Przeszkody dla nich.

    (166) Wyczekuję zbawienia twego, Panie, I pełnię przykazania twoje.

    (167) Dusza moja strzeże świadectw twoich, Które bardzo kocham.

    (168) Strzegę nakazów twoich i świadectw twoich, Bo wszystkie drogi moje są jawne przed tobą.

    (169) Niech dotrze prośba moja przed oblicze twoje, Panie, Obdarz mnie rozumem według słowa swego!

    (170) Błaganie moje niech dojdzie przed oblicze twoje, Wybaw mnie według obietnicy swojej!

    (171) Niechaj popłynie chwała z warg moich, Gdy mię nauczysz ustaw swoich.

    (172) Niech język mój opiewa słowo twoje, Bo wszystkie przykazania twoje są sprawiedliwe.

    (173) Niech wesprze mnie ręka twoja, Gdyż wybrałem przykazania twoje!

    (174) Zbawienia twego pragnę, Panie, A zakon twój jest rozkoszą moją.

    (175) Niech żyje dusza moja, aby cię chwalić, A niech wspomagają mnie wyroki twoje!

    (176) Błąkam się jak owca zgubiona, szukaj sługi twego, Bo nie zapomniałem o przykazaniach twoich.

    Like

    Reply

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s