Monthly Archives: February 2015

Nareszcie zrozumiałem… Płaska ziemia to fikcja, a prawdą jest…niebocentryzm!

Aktualizacja 08.2016:
Wiadomość do każdego kto to czyta:
Czytelniku, czytasz najbardziej popularny artykuł na moim blogu, niemal zawsze przewodzi w statystykach.
I jeszcze jedna rzecz: ogarnia mnie osłupienie, kiedy dowiaduję się ilu tutaj zagląda ludzi, którzy negują Boga Izraela. To nie dla was to pisałem, tylko dla ludzi nieco bardziej inteligentnych.


W końcu, szczerze przed sobą i przed wami, mogę się przyznać do tego, że uważam, że żyjemy w środku ziemi, a więc niebocentryzm – teoria wypromowana w Polsce przez Mariusza, jest prawdą.

Jak rozwalić teorię płaskiej ziemi nie tracąc czasu na robienie kilkudziesięcio minutowych filmików propagandowych, czy też kosztowne podróżowanie na południe w celu sfotografowania południowego bieguna nieba (które brałem realnie pod uwagę – gdyby zaistniała taka konieczność i możliwości finansowe), czy też mozolne uczenie się geodezji?

Jest na to dość prosty sposób.

Wystarczy wziąć do ręki jabłko (które ma symbolizować obrotowe niebo) i zacząć nim obracać wzdłuż pionowej osi w lewą stronę. Co się wtedy dzieje? Gdy patrzę na górny biegun, to widzę, że obraca się przeciwnie do wskazówek zegara… Natomiast, gdy patrzę na dolny biegun, to widzę, że obraca się zgodnie ze wskazówkami zegara. Continue reading

Co myślę o Mariuszu i jego blogu – szczerze

Piszę to i myślę sobie, że zgłupiałem, bo nie mam na co tracić czasu…

Odbyłem rozmowę z Mariuszem i Karolem na temat Yoros 🙂

Punktem wyjścia stał się poprzedni artykuł, który napisałem na ten temat.

Przy okazji dowiedziałem się wiele ciekawych rzeczy, a to zmusiło mnie, aby przez chwilę zastanowić się nad tym w co oni tak naprawdę wierzą…

Jednocześnie moja Septuaginta leżała przede mną otwarta na przypadkowej stronie: 35 rozdziale Izajasza.

A oto ten fragment:

35:1 Nasyć się weselem, pustynio spragniona wody; niech rozraduje się pustkowie i rozkwitnie jak lilia. 2 Pokryją się kwiatem i rozpromienieją szczęściem bezludne miejsca nad Jordanem. Chwała Libanu przywrócona mu zostanie, a Karmelowi jego majestat. Mój lud będzie mógł oglądać chwałę Pana i wielkość Boga. 3 Nabierzecie siły, opuszczone ramiona i kolana zwiotczałe. 4 Dodawajcie sobie wzajemnie otuchy, wy małoduszni w swych myślach! Nabierzcie siły! Nie lękajcie się! Oto nasz Bóg postanawia odpłacić wyrokiem skazującym, i odpłaci! On sam przybędzie i nas wybawi 5 Wtedy oczy niewidomych otworzą się, a uszy głuchych będą słyszeć. 6 Wtedy kulawy skakać zacznie jak jeleń, a język jąkających się będzie mówił płynnie, bo nawet na pustyni wytryskiwać będzie woda, a w spragnionej krainie wysuszone koryta napełnią się wodą. 7 Bezwodny obszar stanie się moczarem, a do spieczonej suszą krainy dotrą wód potoki. Rozlegać się tam będzie radosny świergot ptaków. Będą tam obszary porosłe trzciną i wilgotne łąki. 8 I będzie tam droga starannie zadbana, nazywać się będzie drogą świętą. Nieczysty po niej chodzić nie będzie. A drogi nieprawej tam nie będzie. Dotychczas rozproszeni podążą po niej i nie zbłądzą. 9 Nie pojawi się tam lew, nie wejdzie na nią drapieżna zwierzyna, nikt się tam na nią nie natknie. Podążą po niej wyzwoleni z niewoli. 

No tak… A ja tymczasem uświadomiłem sobie, że chłopcy uważają, że ziemia obiecana nigdy się nie zmieniła… Mało tego – nigdy nie była pustynią… 

Cytuję Karola: “Prawdziwa Ziemia Obiecana NIGDY się nie zmieniła” 

Źródło:https://redoctobermsz.wordpress.com/2014/06/29/cuda-izraela-kto-sprawil-ze-pustynia-rozkwitla/

Twierdzenie, że ziemia obiecana nigdy nie była pustynią jest równoznaczne z kasacją Biblii.  Continue reading

Jerozolima w Turcji? Niech Biblia broni się sama… Lekcja dla przedszkolaków

Od niedawna mam swoją Septuagintę i mogę sprawdzać interesujące mnie miejsca w tekście dość łatwo i bez konieczności tłumaczenia. Postanowiłem sprawdzić ów sławny fragment, naprowadzający poszukiwaczy przygód na Jerozolimę w….. Turcji… (podobno – jeden z wielu 😀 )

Ten temat mnie bardzo żenuje i jestem zły na siebie, że straciłem czas na jego analizowanie… Zastanawiałem się czy o tym pisać, czy to zostawić… W końcu Mariusz rozwiał moje wątpliwości po rozmowie na fb… On idzie w zaparte… A więc zobaczmy na jego “logikę” rozumowania:

https://redoctobermsz.wordpress.com/2014/06/08/1575/comment-page-1/#comment-2983

No faktycznie – obecna Jerozolima nie pasuje do tego opisu z kanałami i rzekami, tu mamy jeszcze raz te fragmenty:

BW Iz 33:20. Patrz na Syjon, miasto naszych uroczystych świąt! Twoje oczy zobaczą Jeruzalem, siedzibę bezpieczną, namiot, którego się nie przenosi, którego kołków nigdy
się nie wyciąga i którego żaden sznur nie jest zerwany. 21. Gdyż wspaniała chwała nam przypadnie, źródło strumieni o szerokich brzegach, nie płyną po nich okręty z wiosłami ani nie jeździ po nich okazały statek.

Sept Iz 33:20. Patrz, oto miasto Syjon, nasze ocalenie. Twoje oczy oglądać będą Jeruzalem. To miast o zasobne. Namioty nie zostaną przewrócone, a paliki jego namiotu po wieczne czasy nie zostaną poruszone ani rozerwane jego linki. 21 Wielkie jest bowiem imię Pana dla was. Będzie mieć swoją siedzibę z rzekami oraz z szerokimi i rozległymi kanałami. Ty jednak nie podążysz tą drogą, nie popłynie też tamtędy szybki statek.

Ale Mariusz nie rozumie, że ten opis dotyczy Królestwa Bożego na ziemi. To nie jest opis dzisiejszej Jerozolimy. Dowód? Niech Biblia powie sama za siebie: Continue reading