Sabat cz. 4 – Sabaty księżycowe: artykuł “Kalendarz Biblii” p. Szołtyska to manipulacja (2)

W tej części nie będę tylko krytykował, bo w artykułach p. Szołtyska znalazłem naprawdę ciekawe i wartościowe rzeczy. Ale zaczniemy jeszcze raz od tego fragmentu:

Wyraz <moe`dim> (Rdz. 1:14; Kpł. 23:1-4), odnosi również do terminu <shabua> który jest siedmiodniowym cyklem, czyli księżycową kwadrą, cztery razy powtarzającą się w trzydziestodniowym miesiącu. Termin shabua jest periodycznym kompleksem składającym się z siedmiu dni, lub siedmiu lat, Ks. Rdz. 29: 27-28. (Strong H # 7620). Do periodycznego kompleksu shabua należą: Szabat oraz sześć poprzedzających go dni, które razem tworzą jedną jednostkę czasu, odnoszącą się do księżycowego cyklu, lub do okresu świątecznego, Ks. Wyj. 34:22; Ks. Kapł. 23:3; Ks. Kapł. 23:39, Ks. Liczb 28:26; Ks. Pwt. 16:9.16). Biblijne święta (moe`dim), dokładnie harmonizują z siedmiodniowymi cyklami shabua, przetłumaczonych w ST na tydzień i są w ramach tych cyklów osadzone,  nie wykraczają poza ich ramy, Ks. Pwt. 16:9. 15-16). Pokrewnym terminem słowa: ”shabua” jest wyraz: ”shabbathon”, odnoszącym się do sześciu dni księżycowego cyklu poprzedzających Szabat,  Ks. Wyj. 35:2; Ks. Kapł. 23:3; Ks. Kapł. 23:32;  Ks. Kapł. 23:39. Odpowiednikiem hebrajskiego słowa: שׁבּתון  shabbathon”, w Nowym Testamencie jest grecki wyraz: σάββατον“ (Strong G # 4521) – Mt. 28:1; Mk. 16:2; Łk. 14:1; Jan 20:1;19; Dz. Ap. 20:7.

Słowo “shabbathon” nie występuje w Biblii. Zamiast niego występuje słowo “shabbathown” (p. Szołtysek zjadł 1 literkę, ale nie będę się czepiał)

Tu można zobaczyć przykładowe zdanie z tym słowem (Wyj 35:2):

http://www.blueletterbible.org/Bible.cfm?b=Exo&c=35&t=KJV#s=t_conc_85002

To słowo ma numer H7677, tu można zobaczyć, że w większości zostało przetłumaczone jako “odpoczynek”:

Jeśli w 1 zdaniu występuje słowo H7676 (Shabbath) oraz H7677 (Shabbathown), to oznacza, że mamy Sabat całkowitego odpoczynku.

http://www.blueletterbible.org/lang/lexicon/lexicon.cfm?Strongs=H7677&t=KJV

Ale to co zrobiono w greckim tzw. “NT” to faktycznie manipulacja, bo oba te 2 słowa przetłumaczono na greckie “shabbathon” G4521 (i to zauważył p. Szołtysek), tymczasem one mają inne znaczenia. Czytając ewangelie skąd mamy wiedzieć, czy mamy do czynienia z hebrajskim H7676 czy H7677? W masoreckim tekście “ST” słowa H7677 nigdy nie użyto do określenia tygodnia, tymczasem w ewangeliach pojawia nam się greckie G4521 np. dwukrotnie w jednym zdaniu: raz jako Sabat, a raz jako pierwszy dzień tygodnia:

Mat 28:1 A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób.

Rozumiesz? Pogrubione fragmenty w greckim manuskrypcie są opisane tym samym słowem. To powinno dawać do myślenia. Nie jestem językoznawcą i nie znam greckiego, ale na tyle, na ile jestem w stanie, starałem się zrozumieć o co chodzi i wyszło mi na to, że faktycznie możemy mieć do czynienia z fałszerstwem wszędzie tam, gdzie czytamy, że Chrystus zmartwychwstał w pierwszy dzień tygodnia. Polecam zapoznanie się z tym problemem w artykule p. Szołtyska:

https://bibliainfo.wordpress.com/2014/11/23/niedziela-sunday-sonntag/

To by się nawet zgadzało, bo (o ile mnie pamięć nie myli) w 1 dzień tygodnia zmartwychwstały wszystkie te pogańskie bóstwa jak Mitra itd. które to są przedmiotem kultu w kościele babilońskim (przeciętny katolik nawet nie wie, że takowe istnieją). Warto postawić pytanie: czy kościół babiloński byłby zdolny do tego, aby uczynić dniem świątecznym dzień, w którym faktycznie zmartwychwstał Mesjasz? Trudno mi w to uwierzyć.

I teraz tak. Pan Szołtysek bardzo ładnie wychwycił ten problem, ALE to jeszcze nie oznacza, że on musi mieć rację we wszystkim, co pisze dookoła. Mogło być równie dobrze tak:

To że Paweł z Tarsu był satanistą, to zostało już przeze mnie udowodnione. Choć materiał jeszcze nie jest kompletny, to już na tym etapie jest przytłaczający i teraz możemy wykorzystać tę wiedzę. Wyobraźcie sobie, że on mówi wszystkim: “Słuchajta, święcimy pierwszy dzień tygodnia, a Sabat olewamy…” W tamtych czasach, gdyby powiedział coś takiego otwarcie, to by go powieszono za jaja (których z resztą nie miał).  Chociaż warte odnotowania jest to, że w jego listach, tam gdzie odnosił się do Sabatu, czynił to w sposób dwuznaczny (w sposób dla siebie KLASYCZNY – tak aby dać szansę na zwiedzenie wszystkim tym, co uważają go za apostoła). Sekta babilońska do której należał ma to do siebie, że działa powolutku, a jedną z ulubionych metod jest fałszowanie historii po pewnym czasie, kiedy umrze kilka pokoleń. Do czego zmierzam? Mogło być tak, że te chrześcijańskie ewangelie sfałszowano pod kątem święcenia pierwszego dnia tygodnia kilkadziesiąt (?) lat po śmierci Mesjasza, a pierwsi chrześcijanie mogli być co do święcenia Sabatu skłóceni (listy Pawła są świadectwem nieustannych konfliktów). Czy możliwe jest to aby drastycznie wprowadzić taką zmianę (zastąpić Sabat pierwszym dniem tygodnia)  w tak krótkim czasie, kiedy to żyli jeszcze prawdziwi apostołowie i pokolenie będące świadkami nauk Mesjasza? To jest moja hipoteza. Chcę w ten sposób pokazać, że te fałszerstwa pierwszym dniem tygodnia nie świadczą jeszcze o tym wszystkim, o czym pisze p. Szołtysek. Według mnie dopuścił się olbrzymiej nadinterpretacji – stosownie do wiedzy, którą dysponuje. I teraz zobaczymy sobie na klasyczny przykład takiej nadinterpretacji w jego artykule. Cytuję:

Księżycowy tydzień – shabua

Hebrajski termin shabua, jest siedmiodniową kwadrą księżyca, której greckim odpowiednikiem w NT jest: σάββατον“. Słowo: ”sabbaton, pochodzące od hebrajskiego szabatu (H7676) zostało w NT we frazach: Mt.28:1; Mk.16:2; Łk.14:1; Jan 20:1;19; Dz.Ap. 20:7, błędnie przetłumaczone na ”pierwszy dzień tygodnia” sugerujący rzymską niedzielę (Strong G # 4521). Gdy więc Maria Magdalena oraz Maria matka Jakuba i Salome przyszły do grobu po Szabacie na początku nowego sabbatonu, (Mk. 16:1-2.9), to natchniony autor [przepraszam, że się wtrącę: 100% natchnienie ewangelii to temat, który mam za sobą, jest kłamstwo banalne do udowodnienia, z resztą sam p. Szołtysek to udowadnia pokazując fałszerstwa terminem “pierwszy dzień tygodnia” 🙂 , a więc jest niekonsekwentny] nie miał na myśli dzisiejszej niedzieli (dies solis), ponieważ w tym czasie Rzymianie [co ma piernik do wiatraka? skąd nagle pojawiają nam się Rzymianie? Judea miała autonomię co do kalendarza – to jest oczywiste. Prosty dowód: mówi się, że Chrystus był bez grzechu tzn. wypełniał Prawo w 100%, bo takie są o Nim proroctwa. A ja pytam: jak On mógłby wypełniać Prawo w 100% gdyby Judea nie posługiwała się poprawnym, biblijnym kalendarzem?] stosowali całkiem inny kalendarz oraz całkiem inną rachubę tygodnia, która w żaden sposób nie harmonizowała z księżycowym cyklem shabuwa. [ fakt, Rzymianie mieli swoje nundinae, co opisałem w poprzedniej części, ALE CO Z TEGO? Mówimy o kalendarzu Judejczyków – biblijnym kalendarzu. To jest manipulacja ubliżająca inteligencji mojego psa. Nie wolno udowadniać tego, że kot potrafi miauczeć tym, że krowa potrafi ryczeć – to nie ma związku] Planetarny tydzień Rzymian zwany ”nundinae”  liczył w czasie Chrystusa osiem dni, a w pierwszym dniu czczony był Saturn bożek rolnictwa [tutaj bym prosił o uściślenie tego, bo według mnie dniem Saturna był dzień nundinae czyli dzień 8, co pokazałem w poprzedniej części. Być może jest tak, że obaj mamy rację, bo pierwszy i ostatni dzień liczono łącznie 7 dniami pracy jako 9 dni, podczas gdy faktycznie był to zwykły 8 dniowy cykl, przy czym dni liczono włącznie – natknąłem się na takie informacje w necie], natomiast ostatni dzień nundinae był zawsze dniem targowym. W kalendarzu republiki rzymskiej, jaki był w użyciu w czasie Chrystusa nie było jeszcze niedzieli, jako ”pierwszego dnia tygodnia”, która została ustanowiona świętem państwowym przez cesarza Konstantyna dopiero w 321 roku. [analizując tekst ewangelii nie interesuje nas kalendarz rzymski – skąd w ogóle tak idiotyczny pomysł? Interesuje nas biblijny kalendarz, którym posługiwali się Judejczycy, A TEN KALENDARZ NIESTETY DLA WSZYSTKICH SABATARIAN KSIĘŻYCOWYCH OPIERA SIĘ O CYKLICZNY 7 DNIOWY TYDZIEŃ – przykro mi bardzo. Tak więc analizę ewangelii i kalendarza, którym posługiwali się ewangeliści należy opierać o biblijny kalendarz. To co zrobił Konstantyn po krótce opisałem w poprzedniej części

Dni ośmiodniowego tygodnia nundinae, nie były oznaczone liczebnikami porządkowymi, (pierwszy, drugi itp), lecz były oznaczone literami alfabetu od A do H, i ten ośmiodniowy cykl powtarzał się permanentnie i powodował, że dni tygodnia noszące nazwy planetarnych bogów dryfowały i przesuwały się na kolejne dni miesiąca według ustalonego alfabetowego szablonu od A do H. Na nieregularną kolejność dni juliańskiego tygodnia wpływ miała też różna liczba dni miesięcy, które nie dzieliły się przez liczbę osiem, jak liczył ośmiodniowy tydzień nundinae.Kalendarz juliański dopuszczał wiele wyjątkowych reguł, które były zarządzane doraźnie przez najwyższego kapłana miasta Rzymu – Pontifex Maximus, co powodowało, że kalendarz juliański był nieprzewidywalny. Zatem twierdzenie, zwolenników niedzieli, że Chrystus zmartwychwstał w pierwszy dzień juliańskiego ośmiodniowego tygodnia [CO??? Kto tak twierdzi? Nawet krk tak nie twierdzi 🙂 Niesłychane brednie! Ze strony p. Szołtyska to jest nieudolna próba stworzenia sztucznego tłoku i sztucznej walki pomiędzy 2 kalendarzami diabła: rzymskim i tym, który promuje p. Szołtysek], i że kolejność dni tygodnia od czasu stworzenia świata nie uległa zmianie, jest niesłychanym absurdem. Siedmiodniowy tydzień został wprowadzony do juliańskiego kalendarza dopiero przez cesarza Konstantyna w roku 321, co jest potwierdzone w dekretaliach Justyniana. [przydałby się dowód historyczny. Dekretalia Justyniana są dostępne w języku angielskim i odnalazłem nawet miejsce, w którym można przeczytać słynny dekret Konstantyna w którym nieśmiało się kłania chrześcijanom i czyni pierwszy krok w kierunku oficjalnego zalegalizowania niedzieli. Umieszczę link do tego dokumentu pod artykułem – może znajdzie się ktoś, kto przetłumaczy nam te kilka stron, abyśmy mogli się przekonać co tam jest. Język jest trochę trudny i nie jest to takie proste.. Mój znajomy próbował już się z tym zmierzyć, ale nie dał rady. Może znajdzie się wśród Was ktoś chętny do tego? Myślę, że byłoby warto] Według sprawozdania Pisma Świętego Chrystus Pan poniósł śmierć czternastego dnia miesiąca Abib, czyli w przeddzień Szabatu, który był także dniem uroczystej Paschy (Jan 19:31), natomiast zmartwychwstał w jednym z sześciu dni:”mia ton sabbaton. [data śmierci Mesjasza jest prawidłowa, a kiedy dokładnie zmartwychwstał? Zaczynam wątpić w to czy uda się to ustalić jak widzę jakich manipulacji dokonano w tzw. NT, ale kto wie…]

Dalej p. Szołtysek podaje argumenty, że proroctwa Jeremiasza, Daniela i te z Apokalipsy (3,5 roku = 1260 dni) są oparte o 360 dniowy rok… i z tego wynika, że p. Szołtysek ma rację, co do swojego kalendarza…

No cóż, księga Henocha to wyjaśnia:

Hen 72:32 W tym czasie noc staje się krótsza i osiąga dziewięć części. Dzień [ również] osiąga dziewięć części, [ tak że] noc staje się równa dniowi. Rok liczy dokładnie trzysta sześćdziesiąt dni.[pozornie wydaje się, że rok ma 360 dni, ale…]

Hen 75:1 Przywódcy tysiączników stojący na czele całego stworzenia i na czele wszystkich gwiazd kierują również czterema dodatkowymi dniami, które nie są odjęte od całkowitej liczby dni roku. Te [ostatnie] służą dla czterech dni, które nie zostały włączone do liczby dni roku.
2 Z ich powodu ludzie postępują w ich czasie źle, bo te światła faktycznie stoją na pozycjach świata, jedno w pierwszej bramie i jedno w trzeciej bramie, jedno w czwartej bramie i jedno w szóstej bramie. Doskonała harmonia świata spełnia się w oddzielnych trzystu sześćdziesięciu stacjach świata.

Rok proroczy to 360 dni – bo w tym czasie spełnia się doskonała harmonia, jednak faktycznie rok jest dłuższy – księga Henocha podaje, że trwa 364 dni. Choć nie zgadza się to dzisiejszym oficjalnym twierdzeniem nałóki ( według niej długość roku to ok. 365,25 dnia), to jednak daje nam pewną wskazówkę dlaczego proroctwa podaje się według innej rachuby czasu niż ta faktyczna… Idziemy dalej.

Kampania deformacji przeciw żydowskiemu kalendarzowi

Napisano już wiele tomów błędnych i kłamliwych teorii odnośnie biblijnego kalendarza opartego na cyklach księżyca. Pogańskie religie Babilonu, Egiptu i Rzymu były wrogo ustosunkowane do żydowskiej [czyli według p. Szołtyska – tej, którą on proponuje] rachuby czasu, ustanowionej przez Boga Izraela. Cesarze Rzymu oraz Kościół rzymskokatolicki byli zaciętymi wrogami kalendarza żydowskiego, ponieważ ten kalendarz nie harmonizuje z liturgią katolicką poświęconą solarnym bóstwom, oraz pogańskiej tradycji. Celem tej oszczerczej kampani jest dyskryminacja kalendarza żydowskiego, który był w użyciu w antycznym świecie aż do soboru nicejskiego i dominował nad solarnymi kalendarzami Egiptu Balbilonu oraz Rzymu.[tutaj mamy logiczny kataklizm 🙂 jeśli w tym miejscu p. Szołtysek twierdzi, że kalendarz Żydowski obowiązywał jeszcze do 321 roku, to PO CO jeszcze przed momentem stawiał tezę, że w Judei obowiązywał kalendarz Rzymski i tłumaczył wydarzenia opisane w Ewangeliach w odniesieniu do kalendarza rzymskiego? Co za wpadówa! Chyba jedyne wytłumaczenie tego jest takie, że kopiował to z różnych źródeł… Kompromitacja! Warto by chociaż czytać to, co się wkleja…] Zwolennicy juliańskiego kalendarza rozsiewają nieprawdziwe wieści o kalendarzu księżycowym, i dążą do jego dyskredytacji. Takim gołosłownym wymysłem nie popartym żadnymi faktami jest twierdzenie, że kalendarz księżycowy z powodu niedokładności musiał być rzekomo korygowany przez wstawianie trzynastego dodatkowego miesiąca, zwanego Adar II. [ Panie Stanisławie, zła wiadomość dla Pana jest taka, że wśród księżycowych sabatarian jest Pan osamotniony w tym twierdzeniu, bo inni są zgodni co do tego, że należy doliczać co jakiś czas 13 miesiąc – wystarczy poszperać na obcojęzycznych stronach] Przeciwko temu kłamstwu świadczy fakt, że od wiosennego zrównania dnia z nocą, aż do następnego roku i wiosennego zrównania dnia z nocą, które zawsze występuje razem z wiosenną pełnią księżyca, następuje po sobie tylko 12 trzydziestodniowych miesięcy, potwierdzonych przez dwanaście pełni księżyca. Jak długo istnieje układ planetarny, tak długo nie było jeszcze przypadku, aby w jednym roku nastąpiło 13 pełni księżyca. [no cóż, tak na marginesie: układ planetarny w który Pan wierzy, to diabelski kult solarny, także życzę powodzenia w drodze do pieca jeśli w dalszym ciągu będzie Pan rozpowszechniał te diabelstwa… Nie ma czegoś takiego jak planeta ziemia i układ słoneczny w rozumieniu Kopernika – wypadałoby się z tym zaznajomić zamiast wprowadzać ludzi w błąd.] 

(…) Człowiecze Boży, obdarzony wielkim rozumem, czy ty jesteś skłonny uwierzyć, że nasz układ planetarny szwankuje i księżyc spóźnia się na spotkanie ze słońcem, czyli na koniunkcję, ponieważ tak twierdzą twórcy solarnych kalendarzy? [Człowiecze obdarzony rozumem: poczyta Pan sobie księgę Henocha, to Pan zobaczy, że to nie jest takie proste jak się Panu wydaje. Ponadto, ja nie wierzę w układ planetarny, co już przed momentem Panu zasugerowałem do sprawdzenia]

Na tym koniec tej części

Brain Breaker

Advertisements

2 thoughts on “Sabat cz. 4 – Sabaty księżycowe: artykuł “Kalendarz Biblii” p. Szołtyska to manipulacja (2)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s