Co Szatan zrobił z Biblią cz. 28: Paweł i zmartwychwstały Jezus – bajka dla tych, co nie znają Tanachu

No cóż przyszedł moment na to, aby po raz kolejny spojrzeć na łapy sataniście pawełkowi. Nie raz pisałem o tym, że on głosił inną ewangelię niż Piotr i pozostali apostołowie. Niestety nie wiem nic o ewangelii głoszonej przez apostołów, bo cały NT dostałem od krk, a jak mi wiadomo apostołowie nie mają nic wspólnego z tą ohydną organizacją. Nie wiem co jest prawdą w tym tzw. “NT” który mam. Ale wiem, co nie może być prawdą: każda niezgodność z Torą i prorokami. Do tej pory szedłem tym tropem.
Teraz zacząłem się zastanawiać nad kolejną kwestią. Skoro tzw. “NT” zawiera treści, których nie ma u proroków, to czy rozsądne jest to, aby w te treści wierzyć – szczególnie wtedy, gdy takie same treści znajduje w pogańskich mitach.

Wiadomo mi, że bardzo wiele kultów diabła – począwszy od Tammuza, Ozyrysa, Dionizosa i wiele wiele innych (być może będzie jeszcze sposobność, żeby o tym napisać) zawiera motyw zmartwychwstania owego bohatera – odkupiciela ludzkości.

W końcu postawiłem sobie to kluczowe pytanie: czy prorocy przepowiedzieli zmartwychwstanie owego odkupiciela ludzkości zwanego Chrystusem?

Nie, tego nie ma. I tutaj przyda mi się teraz Paweł i jego ewangelia.

Pawłowi zdarzyło się napisać, jaka to była ta jego ewangelia – odmienna od ewangelii apostołów. Wystarczy zajrzeć do 1 Kor:

15:(1) A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, (2) i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście. (3) Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism (4) i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism, (5) i że ukazał się Kefasowi, potem dwunastu; (6) potem ukazał się więcej niż pięciuset braciom naraz, z których większość dotychczas żyje, niektórzy zaś zasnęli; (7) potem ukazał się Jakubowi, następnie wszystkim apostołom; (8) a w końcu po wszystkich ukazał się i mnie jako poronionemu płodowi. (9) Ja bowiem jestem najmniejszym z apostołów i nie jestem godzien nazywać się apostołem, gdyż prześladowałem Kościół Boży.

Co tutaj jest ciekawe. Paweł pisze, że Jezus najpierw ukazał się Piotrowi, tymczasem nie zgadza się to z ewangeliami. Ups! Ale nie to jest tutaj istotne. Paweł przyznaje jaką ewangelię głosił tym wszystkim zwiedzionym naiwnym biedakom do których łaził. Wypisał w tych kilku zdaniach najważniejsze elementy swojej ewangelii, która była odmienna od ewangelii apostołów – do czego nie raz się przyznał w swoich listach.

Kiedy wczuwam się w jego sytuację, to rozumiem, że opisywał te elementy, które odróżniały ewangelię apostołów od jego ewangelii. No bo wystarczy pomyśleć. Skoro pisze do Koryntian po to, aby ich utwierdzić w swojej ewangelii, to czy w tej sytuacji pisał by o tych elementach, które są zgodne z ewangelią apostołów? Zdecydowanie nie. Kiedy człowiek broni swojego stanowiska i chce przekonać do swojej racji, to kładzie nacisk na to co najważniejsze – na różnice. Po co miałby pisać o tym co wspólne dla niego i dla apostołów? Wtedy Koryntianie mieli by niezły mętlik w głowie.
Znam bardzo dobrze postawę Pawła i wiem, że gdziekolwiek on łaził, namawiał do tego, aby naśladować jego. Ponieważ on nauczał czegoś innego niż Piotr (z którym się nienawidził), to namawiając Koryntian do naśladowania jego, nie pisał by o tym, co go łączy z Piotrem i apostołami, tylko o tym co ich dzieli, aby Koryntianie dokładnie wiedzieli w co mają wierzyć.

Także mam tutaj przed oczyma bardzo ważny fragment tekstów Pawła. Można powiedzieć, że sam siebie wywołał do tablicy i odpowiada nam na pytanie: jaka była ta “jego ewangelia”? Jeszcze raz:

(3) Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism (4) i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism

I tutaj mamy kwintesencję. Nic dodać nic ująć, ale co jest szczególnie piękne, Paweł powołuje się na Pismo. W takim razie sprawdzam, co na ten temat mówi Pismo.

Na dzień dzisiejszy mam takie poznanie, że nie wiem czy 53 rozdział Izajasza jest na pewno o Jezusie,a tylko tam mamy proroctwa, na których można budować tezę, że był ktoś taki jak Jezus, który umarł za nasze grzechy. Ponieważ tutaj nie mam zdania ( a zacząłem mieć wątpliwości co do tego, czy to na pewno jest o Jezusie pod wpływem wiedzy, którą mam dziś), to zostawiam temat śmierci Jezusa. W tym artykule chcę się zająć jedynie motywem zmartwychwstania. Paweł pisze, że prorocy zapowiadają zmartwychwstanie Jezusa po 3 dniach.
Lubię Biblię Warszawską za to, że pod tym wersetem zaraz mam odnośniki do proroctw, które chrześcijanie właśnie w ten sposób interpretują. Jest ich kilka, a więc po kolei sprawdzam. Podobno zmartwychwstanie Jezusa widać w tych miejscach:

1) 2 Królewska 20:(1) W owych dniach Hiskiasz śmiertelnie zachorował. Wtedy przybył do niego prorok Izajasz, syn Amosa, i rzekł do niego: Tak mówi Pan: Uporządkuj swój dom, gdyż umrzesz, a nie będziesz żył. (2)Wtedy Hiskiasz obrócił się swoją twarzą do ściany i modlił się do Pana tymi słowy: (3) Ach, Panie! Wspomnij, proszę, że postępowałem wobec ciebie wiernie i szczerze i czyniłem to, co dobre w twoich oczach. Następnie Hiskiasz wybuchnął wielkim płaczem. (4) A zanim jeszcze Izajasz wyszedł ze środkowego podwórca, doszło go słowo Pana następującej treści: (5) Wróć się i powiedz Hiskiaszowi, księciu mojego ludu, tak: Tak mówi Pan, Bóg Dawida, twojego praojca: Słyszałem twoją modlitwę, widziałem twoje łzy. Otóż, uleczę cię, trzeciego dnia wstąpisz do świątyni Pana.

No cóż, na ile mi mózgu starcza, nie widzę tutaj absolutnie nic na temat zmartwychwstania Jezusa, bo to wszystko dotyczy Hiskiasza i aż żal tracić czasu na komentowanie tego chrześcijańskiego bełkotu.

2) Izajasz 54:(1) Raduj się niepłodna, która nie rodziłaś! Wykrzykuj radośnie i wesel się ty, która nie zaznałaś bólów, bo więcej dzieci ma porzucona niż ta, która ma męża – mówi Pan. (2) Poszerz zasięg twojego namiotu i zasłony twoich mieszkań, nie krępuj się, wydłuż twoje sznury i wbij mocno twoje paliki! (3) Bo się rozszerzysz w prawo i w lewo, a twoje potomstwo odziedziczy narody i zaludni spustoszone miasta. (4) Nie bój się, bo już nie doznasz zawstydzenia, i nie zrażaj się, bo już nie zostaniesz zhańbiona, gdyż zapomnisz o hańbie swojej młodości i nie będziesz pamiętać opłakanego stanu twojego wdowieństwa. (5) Bo twoim małżonkiem jest twój Stwórca – jego imię Pan Zastępów – a twoim Odkupicielem Święty Izraelski, zwany Bogiem całej ziemi. (6) Gdyż Pan uzna cię znów za małżonkę, niegdyś porzuconą i strapioną w duchu. Bo czy można wzgardzić małżonką poślubioną w młodości? – mówi twój Bóg. (7) Na krótką chwilę porzuciłem cię, lecz znów cię zgromadzę w wielkiej miłości.(8) W przystępie gniewu zakryłem swoją twarz na chwilę przed tobą, lecz w wiecznej miłości zlitowałem się nad tobą, mówi Pan, twój Odkupiciel. (9) Bo tak jest u mnie, jak w czasach Noego: Jak przysiągłem, że wody z czasów Noego nie zaleją ziemi, tak przysięgam, że już nie będę się gniewał na ciebie i nie będę ci robił zarzutów. (10) A choćby się góry poruszyły i pagórki się zachwiały, jednak moja łaska nie opuści cię, a przymierze mojego pokoju się nie zachwieje, mówi Pan, który się nad tobą lituje.

Kolejna żenada – dziecko zrozumie, że chodzi o Izrael i nie chce mi się nawet sprawdzać w Septuagincie.

3) Oz 6:(1) Chodźcie, zawróćmy do Pana! On nas rozszarpał, On nas też uleczy, zranił i opatrzy nasze rany! (2) Po dwóch dniach wskrzesi nas do życia, trzeciego dnia podniesie nas i będziemy żyli przed jego obliczem. (3) Starajmy się więc poznać, usilnie poznać Pana; że go znajdziemy, pewne jest jak zorza poranna, i przyjdzie do nas jak deszcz, jak późny deszcz, który zrasza ziemię! (4) Co ci mam uczynić, Efraimie? Co ci mam uczynić, Judo? Wszak wasza miłość jest jak obłok poranny i jak rosa, która szybko znika.

Jeśli ktoś nie widzi, że tutaj chodzi o Izrael, to niech sobie sprawdzi z 5 rozdziałem. (Przypominam, ze podział na rozdziały dodano w trakcie, bo pierwotny tekst Biblii nie zawiera podziału na rozdziały. A więc zawdzięczamy te wskazówki redaktorom naszych Biblii – chrześcijanom… ) Ja bez sprawdzania kontekstu widzę, że to jest o zbawionych Izraelitach – jak wiadomo, to się jeszcze nie wydarzyło.

4) Jonasz 2:(1) Lecz Pan wyznaczył wielką rybę, aby połknęła Jonasza. I był Jonasz we wnętrznościach ryby trzy dni i trzy noce. (2) I modlił się Jonasz do Pana, swojego Boga, z wnętrzności ryby, (3) mówiąc: Wzywałem Pana w mojej niedoli i odpowiedział mi, z głębi krainy umarłych wołałem o pomoc i wysłuchał mojego głosu. (4) Wrzucił mnie na głębię pośród morza i porwał mnie wir; wszystkie twoje bałwany i fale przeszły nade mną. (5) Już pomyślałem: Jestem wygnany sprzed twoich oczu, jakże będę mógł jeszcze spojrzeć na twój święty przybytek? (6) Wody sięgały mi aż do gardła, ogarnęło mnie topielisko, sitowie wiło się koło mojej głowy. (7) Zstąpiłem do stóp gór, zawory ziemi na zawsze się za mną zamknęły. Lecz Ty wydobyłeś z przepaści moje życie, Panie, Boże mój. (8) Gdy ustawało we mnie życie, wspomniałem na Pana; i tak doszła moja modlitwa do ciebie, do twojego świętego przybytku. (9) Ci, którzy trzymają się marnych bożyszczy, opuszczają swojego Miłościwego,(10) lecz ja pragnę ci złożyć ofiarę z głośnym dziękczynieniem, spełnię, co ślubowałem. U Pana jest wybawienie. Wtedy Pan rozkazał rybie, a ta wypluła Jonasza na ląd.

Kolejna manipulacja, tutaj mamy historię Jonasza, a nie Jezusa. Nie mam już chęci dalszego krytykowania tak żenujących oszustw, szkoda moich palców.

no i na koniec podobno…psalm 16.10… już zerkam…

6) Ps 16:(1) Miktam Dawidowy. Strzeż mię, Boże, bo w tobie szukam schronienia! (2) Rzekłem do Pana: Tyś Panem moim, Nie ma dla mnie dobra poza tobą. (3) Do świętych zaś, którzy są na ziemi: To są szlachetni, w nich mam całe upodobanie. (4) Rozmnożą się boleści tych, Którzy chodzą za cudzymi bogami; Nie złożę im ofiar z krwi I nie wezwę imion ich wargami swoimi. (5) Pan jest działem moim i kielichem moim, Ty strzeżesz losu mojego. (6) Część moja przypadła w miejscach uroczych, Także dziedzictwo moje podoba mi się… (7) Błogosławić będę Pana, że dał mi radę. Nawet w nocy poucza mnie serce moje. (8) Mam zawsze Pana przed sobą, Gdy On jest po prawicy mojej, nie zachwieję się. (9) Dlatego weseli się serce moje i raduje się dusza moja, Nawet ciało moje spoczywać będzie bezpiecznie, (10) Bo nie zostawisz duszy mojej w otchłani, Nie dopuścisz, by twój pobożny oglądał grób. (11) Dasz mi poznać drogę życia, Obfitość radości w obliczu twoim, Rozkosz po prawicy twojej na wieki.

To jest o Dawidzie i wielką nadinterpretacją jest sugerowanie, że to o zmartwychwstaniu Jezusa.


Tym sposobem przebrnąłem przez stek kłamstw zafundowanych mi przez chrześcijan.

Jezus nie mógł zmartwychwstać, bo prorocy nic takiego nie zapowiedzieli.

A Paweł pisze do Koryntian, że wyłożył im, że Jezus zmartwychwstał po 3 dniach tak jak zapowiedziano u proroków. O jakich proroctwach pisał Paweł? Nie ma takich proroctw.

I TU JEST ŚLAD MANIPULACJI, KTÓRA PROWADZI DO KULTU ZMARTWYCHWSTANIA JEZUSA.

Ja nie miałbym nic przeciwko zmartwychwstaniu Jezusa, gdyby ono było rzeczywiście zapowiedziane przez proroków.

Po raz kolejny mój dobry kolega paweł pokazał mi kierunek w którym mam iść. Zmartwychwstanie Jezusa to mit pawła. Skąd to wziął ? Z pogańskich mitów? Oczywiście że tak. Pisałem już o kulcie płodności, odradzaniu się itd. itp. w koło macieju to samo. W Egipcie było nieustanne odradzanie się słońca – każdego dnia.
Istota tej diabelskiej religii polega na tym, że diabeł (Ozyrys) poprzez swoje zmartwychwstanie w postaci zbóż i wszelkiej roślinności umożliwia ludziom spożywanie pokarmu, która ma im zapewnić życie wieczne. Omawiałem to do tej pory w wielu częściach, a szczególnie w cz. 18.

Co ciekawe, dalszy fragment listu do Koryntian pokazuje, że zmartwychwstanie Jezusa było dla Pawła najbardziej istotne ze wszystkich elementów. Dlaczego? Bo napisał, że: UWAGA!

1 Kor 15:(14)  a jeśli Chrystus nie został wzbudzony, tedy i kazanie nasze daremne, daremna też wasza wiara. 

No cóż, bardzo pięknie pawełku, ale tego zmartwychwstania nie ma u proroków. A więc zgodnie z tym co sam napisałeś, skoro zmartwychwstanie Jezusa się nie odbyło, to daremna jest wiara chrześcijan. Biedacy, zamiast sprawdzić to u proroków wolą mówić językami i poddawać się innym czarom.

Podkreślam, że nie wykluczam tego, że był ktoś w tamtych czasach, kto umarł za mój grzech odstąpienia od zakonu, ale ten ktoś nie zmartwychwstał. To jest moje spostrzeżenie na dzień dzisiejszy. Nie wiem do jakich wniosków dojdę wkrótce. Kluczowy jest 53 rozdział Izajasza. Skoro o nim mowa, to jeżeli zakładamy, że to o Jezusie, to z tego wynika coś istotnego: tam nie ma ani słowa o zmartwychwstaniu! Czyżby Izajasz zapomniał to dopisać na końcu? No szkoda, a może był schlany jak pisał ten fragment i zasnął z piórem i atramentem w ręku?

Są to dosyć mocne, daleko idące wnioski, ale pocieszające jest to, że Bóg zabronił mi kultu Tammuza – diabła, który umarł i zmartwychwstał aby zbawić ludzkość, a omawiałem to w poprzednich częściach.

Brain Breaker

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s