Category Archives: refleksje

Kilka słów na temat biblijnego kaledarza

No dobrze,  dziś zachowuję Święto Szałasów – pierwszy raz w życiu. Udało mi się to po długim czasie. Przy okazji napiszę coś o kalendarzu biblijnym.

Jak wiecie są 2 sposoby liczenia czasu biblijnego – jeden rabiniczny – w oparciu o wyliczenia matematyczne, a drugi karaimski – w oparciu o obserwację księżyca.

Osobiście uważam, że należy obserwować księżyc, a oficjalny kalendarz żydowski (rabiniczny) to kolejne jaja z Tory, jakie nam fundują przywódcy duchowi judaizmu. Niby zostali zmuszeni przez cesarza Konstantyna do wykonania tego kalendarza, bo ponoć zabronił im rozsyłać sygnał z Izraela który nadawano po zaobserwowaniu księżyca.

Tak czy siak, na pierwszej stronie Biblii jest napisane, że do wyznaczania czasu służy księżyc i słońce, a nie wyliczenia matematyczne.

Dziś w temacie kalendarza mamy spore zamieszania i obie strony mają argumenty na poparcie swoich tez. Gdyby ktoś chciał to może powiedzieć, że właściwie to nie ma 100% pewności kiedy przypadają święta biblijne i wobec tego nie będzie ich zachowywał. To rozumowanie jest mi znane, bo wielu w ten sposób unika obchodzenia Szabatu – twierdzą, że nie wiedzą kiedy on wypada. Continue reading

Advertisements

Rzeczywistość wskazuje na to, że Tora jest ultymatywną prawdą

Punktem wyjścia do tego artykułu jest to co napisałem tutaj:

https://theredbrainbreakerkstian.wordpress.com/2015/08/22/izajasz-1021-resztka-nawroci-sie-resztka-jakuba-do-boga-mocarza/

Chcę tutaj rozwinąć ten temat, bo mam trochę przemyśleń wartych zapisania

Muszę wam powiedzieć, że odkąd zacząłem interesować się Biblią, poznałem bardzo wielu różnych ludzi, którzy interesowali się Bogiem i deklarowali wiarę. Byli to ludzie różnych wyznań chrześcijańskich, niektórzy z nich także potem odrzucili jezusa. Lubiłem z nimi wszystkimi rozmawiać, bo wiele dzięki temu mogłem się nauczyć i wyciągnąć wniosków, które przyśpieszyły proces kształtowania własnego zdania.
Jedni wiedzieli o spisku i o depopulacji (białych ludzi!), a inni nie. Nauczyłem się bardzo szybko, że ci, którzy o tym nie wiedzą nie są wartościowymi rozmówcami na dłuższą metę, a więc po pewnym czasie unikałem takich osób.
Zdarzali się również ludzie ,którzy deklarowali zachowywanie Tory, ale z kolei nic nie wiedzieli o spisku, dlatego ich poznanie było niepełne. Nie wiedzieli np. czym obecnie przejawiają się przekleństwa zapisane w Torze (w skrócie: Monsanto i spółka, czyli depopulacja), a także często identyfikowali się z obecnym państwem Izrael i popierali je.

Zaobserwowałem przeróżne postawy ludzi, bardzo różnorodne. Zdarzali się także ateiści. Wiele także nauczyła mnie postawa mojej katolickiej rodziny. Ci wszyscy ludzie przewinęli się przez moją świadomość i wziąłem od nich to co wydawało mi się najcenniejsze, od każdego starałem się czegoś nauczyć. Uczyłem się także od agentów i nie bałem się z nimi konfrontować.

I teraz tak. Ogromna większość tych, których poznałem posiada jedną wspólną cechę: zatwardziałość karku. Przejawia się ona na bardzo różne sposoby, ale nie ma chyba innego lepszego zwrotu, który oddawałby lepiej ich stan ducha i sposób myślenia. Continue reading

Obrzezałem się – jestem bliżej wejścia na Syjon, czyli bliżej zbawienia

Ten wpis ma charakter bardziej osobisty, ale takie także od czasu do czasu powinny się pojawić, a dziś okazja ku temu jest wspaniała, ponieważ…Dziś miałem zabieg obrzezania. Tym wpisem chcę się z wami podzielić moim szczęściem. Informuję was o tym także z tego powodu, żebyście wiedzieli, że moje słowa są poparte rzeczywistym działaniem. Mam nadzieję, że ilekroć przeczytacie w moich tekstach „zakon obowiązuje”, to już teraz te słowa będą ważyć więcej niż do tej pory. Źle jest jak człowiek tworzy sobie pewną ułudę w której tkwi – co innego mówi, a co innego robi. Choć przede mną jeszcze długa droga, zrobiłem kolejną arcyważną rzecz z punktu widzenia Boga Izraela.

Mojego bloga zakładałem 2 lata temu. Biblią zainteresowałem się ponad 3 lata temu. Nie wiem czy to dużo czy mało czasu, aby zrozumieć kluczowe obszary poznania, które daje lektura Biblii. Najważniejsze jest to, że w końcu to zrobiłem. Musiałem z tym czekać również ze względów finansowych. Ale w końcu znalazły się pieniądze i obecnie czuję się już przynależny do Boga Izraela. To jest uczucie, jedyne w swoim rodzaju, unikalne.
Jestem spokojniejszy, bo wiedziałem o tym już od dawna, że jest to coś co mnie nie ominie.
Pamiętam ten strach kiedy pierwszy raz o tym pomyślałem. A było to dość dawno. Było to jeszcze kiedy byłem nastolatkiem – miałem wtedy takią chwilową myśl, żeby sprawdzić czy prawo Mojżeszowe być może nadal obowiązuje. Co zrobiłem? Wziąłem końcówkę Biblii – a więc listy Pawła (wtedy myślałem, że to co jest na końcu jest najbardziej aktualne) i tam znalazłem czarno na białym, że nie. Wystarczy uwierzyć w Jezusa. Wtedy kamień spadł mi z serca, bo na myśl, że trzeba by się obrzezać i przestrzegać jakiegoś „prawa” drżałem ze strachu.
To był mój jedyny epizod z Biblią w okresie kiedy byłem w katolandzie i matrixie.

Ale nieważne. Liczy się to, co to teraz czuję. Niebywała radość, spokój ducha.

Dziś stało się coś niebywałego. Dostałem natychmiast błogosławieństwo, o którym się dowiedziałem zaraz po wyjściu ze szpitala. Stało się coś, co rozwiąże bardzo wiele moich problemów, z którymi borykałem się do tej pory i cały czas marzyłem, aby coś się ruszyło. Chodzi o moją pracę zawodową.
Ponadto, w tym momencie warto abym sięgnął pamięcią do czasu, kiedy rezygnowałem z bardzo intratnego zajęcia, aby móc zachowywać Szabat. Ci z was, którzy śledzą mojego bloga, wiedza o co chodzi.
W każdym razie wówczas – ponad 2 lata temu, kiedy rezygnowałem ze swojego głównego źródła zarobku, nawet przez myśl mi nie przeszło, że będę miał pracę taką jak mam obecnie, do której jestem predysponowany, a co najważniejsze mogę zachowywać Szabat. Ale jakby tego było mało, mój pracodawca niedawno zgodził się na moją prośbę i umożliwi mi branie wolnego we wszystkie święta biblijne. Odbędzie się to bez straty zarobku, wystarczy, że odpracuję te dni.

Jest to cud, który Bóg dokonał w moim życiu. Dziś jestem już tego pewien na 100%. Bóg pozwolił mi stopniowo wydobyć się z bajora w jakim żyłem, ale to ja musiałem wykazać jako pierwszy swoją determinację i postawić swoje życie na głowie. Continue reading

Monika kasuje Boga cz.2 – zbieranina myśli, w tym moja wizja rzeczywistości

Monika i Monia,  a także inna moja znajoma skasowały Boga Izraela.

Przy tej okazji chciałbym pokazać wam, która część (czy też jedno zdanie) księgi Henocha dały mi najwięcej poznania i zrozumienia otaczającej mnie rzeczywistości. Będzie także kilka słów o 2 wojnie światowej, iluminatach, narodzie wybranym, obrzezaniu, zakonie.

Zaczęło się obwinianie Boga o zło.
Ponadto, zauważyłem, że kolejny raz,że ktoś (tym razem moja znajoma – patrz link) stara się wykazać na podstawie Tanachu, że szatan jest jedynie posłańcem  i wykonawcą Bożych rozkazów. Chciałbym się teraz skupić na tej myśli. Continue reading

Smutne i szokujące: Monika kasuje Boga Izraela

Ostatnio stałem się uczestnikiem wydarzenia, które mnie zszokowało. Monika – osoba którą znam od początku mojej internetowej aktywności odrzuciła wiarę w Boga Izraela.

To wymaga paru słów komentarza, bo Monika pomogła mi w wielu odkryciach (chyba najważniejsze to to z 36 części), a jej komentarze zawsze dawały dużo do myślenia i były naprawdę dobre. Uważałem ją zawsze za osobę mądrą i bardzo podobną do mnie, a co ciekawe zawsze mi się wydawało, że ona przyjmuje Boga takim jaki on jest. Jest to cecha bardzo rzadko spotykana wśród ludzi, dlatego polubiłem ją bardzo.

Niestety ostatnio Monika zmieniła swoje podejście do Boga, lub po prostu ujawniła. Nie wiem jak to odbierać, uświadomiłem sobie, że przez internet można kreować swoją osobę dowolnie i dopóki nie pozna się osoby w realu, to mało się tak naprawdę wie o sobie nawzajem.

Jej blog jest (był!)  jedynym blogiem, który mogłem polecać z czystym sumieniem i dlatego go zalinkowałem. Uważam, że nadal warto na niego wchodzić po to, aby zobaczyć dokąd prowadzi droga, którą zdecydowała się pójść. Uważam także, że jej blog w takiej formie po pewnym czasie przestanie istnieć, kiedy uświadomi sobie dokąd zabrnęła. Dlatego warto go odwiedzać póki jeszcze jest. Continue reading

Liczba nieszczepionych dzieci świadczy o katastrofalnej świadomości Polaków, czyli o sile matrixa.

W tym wpisie kontynuuję wątek, który zacząłem tutaj:

https://theredbrainbreakerkstian.wordpress.com/2015/08/22/izajasz-1021-resztka-nawroci-sie-resztka-jakuba-do-boga-mocarza/

Mój internetowy znajomy podesłał mi link, który dał mi do myślenia:

http://fakty.interia.pl/polska/news-wysokie-kary-za-brak-szczepien-rodzicom-moze-grozic-do-50-ty,nId,1917184

W ubiegłym roku (2014) było w Polsce 12 tysięcy nieszczepionych dzieci.

12 tysięcy. To mało czy dużo? Jaka jest świadomość Polaków? Ilu z nich wie o istnieniu matrixa?

Idźmy dalej. A ilu z tych, co nie szczepią dzieci pomyśleli o co w tym tak naprawdę chodzi i sięgnęli po Biblię? W ogóle to pierwsze pytanie powinno być inne: Ilu z nich wie, że szczepienia to element depopulacji? Kolejne: ilu z nich wie o iluminatach? Ilu wie, że watykan stoi za tym procederem? A dalej: ilu z nich to newageowcy? Tak można mnożyć i mnożyć pytania, a w efekcie wśród nich panuje cała masa różnych światopoglądów.

Mnogość postaw jakie przyjmują ludzie, ale już po odkryciu matrixa także mnie zadziwia. Nie dość, że odkrywa go znikoma część z nas, to wśród tych odkrywców istnieje tyle różnych nisz, że jest to dla mnie bardzo zastanawiające. Continue reading