Rzeczywistość wskazuje na to, że Tora jest ultymatywną prawdą

Punktem wyjścia do tego artykułu jest to co napisałem tutaj:

https://theredbrainbreakerkstian.wordpress.com/2015/08/22/izajasz-1021-resztka-nawroci-sie-resztka-jakuba-do-boga-mocarza/

Chcę tutaj rozwinąć ten temat, bo mam trochę przemyśleń wartych zapisania

Muszę wam powiedzieć, że odkąd zacząłem interesować się Biblią, poznałem bardzo wielu różnych ludzi, którzy interesowali się Bogiem i deklarowali wiarę. Byli to ludzie różnych wyznań chrześcijańskich, niektórzy z nich także potem odrzucili jezusa. Lubiłem z nimi wszystkimi rozmawiać, bo wiele dzięki temu mogłem się nauczyć i wyciągnąć wniosków, które przyśpieszyły proces kształtowania własnego zdania.
Jedni wiedzieli o spisku i o depopulacji (białych ludzi!), a inni nie. Nauczyłem się bardzo szybko, że ci, którzy o tym nie wiedzą nie są wartościowymi rozmówcami na dłuższą metę, a więc po pewnym czasie unikałem takich osób.
Zdarzali się również ludzie ,którzy deklarowali zachowywanie Tory, ale z kolei nic nie wiedzieli o spisku, dlatego ich poznanie było niepełne. Nie wiedzieli np. czym obecnie przejawiają się przekleństwa zapisane w Torze (w skrócie: Monsanto i spółka, czyli depopulacja), a także często identyfikowali się z obecnym państwem Izrael i popierali je.

Zaobserwowałem przeróżne postawy ludzi, bardzo różnorodne. Zdarzali się także ateiści. Wiele także nauczyła mnie postawa mojej katolickiej rodziny. Ci wszyscy ludzie przewinęli się przez moją świadomość i wziąłem od nich to co wydawało mi się najcenniejsze, od każdego starałem się czegoś nauczyć. Uczyłem się także od agentów i nie bałem się z nimi konfrontować.

I teraz tak. Ogromna większość tych, których poznałem posiada jedną wspólną cechę: zatwardziałość karku. Przejawia się ona na bardzo różne sposoby, ale nie ma chyba innego lepszego zwrotu, który oddawałby lepiej ich stan ducha i sposób myślenia.

Widziałem jakie oni posiadają problemy ze zrozumieniem kluczowych rzeczy i przerażało mnie to. Dziś myślę o nich w ten sposób, że skazali się na głupotę na własne życzenie, ponieważ Bóg bada nerki i serca i jeśli widzi w człowieku oznakę skruchy to pomaga wydobyć się z matrixa i dodaje mądrości i pomaga przełamać strach.

W Biblii bardzo często jest napisane o Izraelitach, że jest to naród o twardym karku. Kiedy sobie teraz prześledzę postawy tych ludzi, to widzę, że muszą oni nimi być. Tak jakby doszedłem do tego od drugiej strony. Widzę także jak Bóg zsyła na nich klęski i przekleństwa, a oni nawet nie zdają sobie z tego sprawy. Dlaczego tego nie widzą? Nie chcę uogólniać, powody są różne, ale często: chęć życia w wygodnej ułudzie, którą sobie sami tworzą. Każdy ma swoją i tworzy ją tak, aby mu odpowiadała. Bardzo wielu z nich nie wie nawet o tak podstawowych rzeczach jak postępująca depopulacja białych ludzi. Niewiedza ułatwia tworzenie swoich urojonych światów dających poczucie komfortu (chwilowego!).

Kolejna rzecz, która mi przychodzi na myśl jest taka… Spośród tych, którzy mają już wiedzę o spisku i depopulacji – jak mało jest tych, którzy wyciągają z tego odpowiednie wnioski.
Jest to dla mnie kolejny dowód na to, że to są Izraelici. Ród o twardym karku.
Izajasz głosił, że resztka się nawróci, a w Torze jest zapisane to samo:

Pwt Prawa 28

58 Jeśli nie będziesz wypełniał wszystkich słów tego Prawa – zapisanych w tej księdze – bojąc się chwalebnego i straszliwego tego Imienia: Pana, Boga swego, 59 Pan nadzwyczajnymi plagami dotknie ciebie i twoje potomstwo, plagami ogromnymi i nieustępliwymi: ciężkimi i długotrwałymi chorobami. 60 Sprawi, że przylgną do ciebie wszystkie zarazy Egiptu: drżałeś przed nimi, a one spadną na ciebie. 61 Także wszystkie choroby i plagi, nie zapisane w księdze tego Prawa, ześle Pan na ciebie, aż cię wytępi. 62 Mała tylko ilość ludzi pozostanie z was, którzyście liczni jak gwiazdy na niebie za to, że nie słuchaliście głosu Pana, Boga swego. 63 Jak podobało się Panu dobrze czynić wam, rozmnażając was, tak będzie się Panu podobało zniszczyć i wytępić was, i usunąć z powierzchni ziemi, którą idziecie posiąść. 64 Pan cię rozproszy pomiędzy wszystkie narody, od krańca do krańca ziemi, tam będziesz służył obcym bogom drewnianym i kamiennym, których nie znałeś ani ty, ani twoi przodkowie. 65 Nie zaznasz pokoju u tych narodów ani stopa twej nogi tam nie odpocznie. Da ci tam Pan serce drżące ze strachu, oczy wypłakane z tęsknoty i duszę utrapioną.

W zasadzie z rozdziału 28 Pwt Prawa należałoby zrobić osobny wpis.

To co tutaj czytam, to jest jedyne logiczne, dosadne, spójne, wyjaśnienie rzeczywistości otaczającego mnie świata.
Ilekroć pytam osobę starszą o stan zdrowia, słyszę narzekanie… Ale nikt z nich nie pomyśli, aby zadać Bogu pytanie, za co ich to spotyka. Nie chce mi się już pytać o stan zdrowia i słuchać o chemioterapiach i innych iluminackich sposobach mordowania bezbożnych idiotów, którzy giną z powierzchni ziemi na własne życzenie.

61 Także wszystkie choroby i plagi, nie zapisane w księdze tego Prawa, ześle Pan na ciebie, aż cię wytępi.

Dlaczego przemysł spożywczy i medyczny jest skierowany głównie przeciwko białym ludziom? W Peru nie ma chorób cywilizacyjnych, nie ma chemtrails. Oni nie chodzą do hipermarketów po “jedzenie” i po “lekarstwa” do apteki obok.

Pasterze (upadłe anioły kontrolujące watykańskich iluminatów), o których pisał Henoch i Ezechiel rządzą nami tak, że w szczególny sposób starają się zmniejszyć liczbę białych ludzi. Co im się udaje –  trzeba to przyznać.

Ludzie są przyzwyczajeni do tego, że dookoła jest coraz więcej chorób i akceptują to, wkrada się znieczulica i umysłowe otępienie. Mało kogo to już dziwi, traktują to jako coś normalnego.

Bóg sprawia, że mają przytępione umysły, bo Go nie szukają i nie szanują. Wszystko to o czym czytamy w Torze się wypełnia co do joty. Bóg daje im utrapioną duszę.

Warto tutaj zwrócić uwagę, że Bóg ma wpływ na stan naszego ducha. Pamiętamy Jeremiasza 31 i zapowiedź zawarcia nowego przymierza i obietnicę, że otrzymamy nowego ducha?? Tak się stanie dopiero wtedy, gdy Bóg ponownie będzie naszym pasterzem.

Ale zauważmy, że to my sami na siebie sprowadziliśmy to przekleństwo.

Warto jeszcze zauważyć, że Bóg wiedział że tak się stanie, bo jak się czyta rozdziały 28 – 31 Pwt Prawa, to widać, że tam jest to chronologicznie przepowiedziane. Czyli:

Najpierw Bóg wprowadza do ziemi, Izraelici przestrzegają Prawa, mają błogosławieństwo. Potem odchodzą Boga, dotyka ich przekleństwo i rozproszenie po całej ziemi jako kara (stan obecny). Na końcu jest zebranie tych, co okazali skruchę i sprowadzenie z powrotem, czyli opis przyszłego Królestwa Bożego.
Zdumiewające jest to, że Bóg doskonale wiedział co się stanie. Myślę, że tak to zaplanował, aby nas nauczyć posłuszeństwa.

Ale jak widać po tym co się dzieje, JEST ICH GARSTKA, RESZTKA dokładnie tak jak Bóg zapowiedział.

To są dowody na to, że mamy do czynienia z czystą ultymatywną prawdą.
Ale ślepi ludzie, którym Bóg zabrał zdolność widzenia i tak tego nie zauważą.

Podkreślam, aby to nikomu nie umknęło: to obserwuję wokół siebie – postawy ludzi – dają mi kolosalny dowód na to, że Tora jest ultymatywną prawdą.
Z jednej strony czuję smutek, że ludzie na których mi zależy są dotknięci głupotą i otępieniem umysłu, a drugiej wiem, że nie mam wpływu na to, każdy musi sam zasłużyć sobie na pomoc Boga i pokierowanie procesem poznania.

Jest jeszcze coś ciekawego co chciałbym tu napisać. Bóg przysyłał do mnie ludzi w odpowiedniej kolejności, każdy w stosownym momencie adekwatnym do mojego procesu poznania. Kiedy sobie to przemyślę, to widzę to jako spójne przedsięwzięcie mające na celu naprowadzenie mnie na konkretne wnioski. I tak albo kierował moją uwagę na określone strony internetowe, a także dawał mi poznać kogoś w realu… Każdy z tych ludzi miał określoną rolę do odegrania w moim procesie poznania.
Bóg najczęściej działa przez ludzi. W moim życiu niemal…zawsze.

A więc podsumowanko:
Izraelici doświadczający Bożego gniewu dokładnie tak jak to jest napisane w Torze – to jest wyjaśnienie otaczającej mnie rzeczywistości.

A razem z nimi cierpią pozostali ludzie – nie-Izraelici. Izrael stał się przekleństwem dla narodów, bo odrzucił Boga. Tak wynika z Tanach. Ile jest jednych, a ile drugich – nie wiem, ale wiem coś innego.

Kiedyś wpadła mi w ręce książka dla dzieci i młodzieży o ludach i narodowościach. Ilustrowana, dość grubaśna… Opisywała wszystkie znane cywilizacje i narodowości, lub była próbą analizy tego tematu. Znalazłem ją na szkolnej półce. Co było wielce charakterystyczne i znamienne… Izraelitów wspomniano jakby “między wierszami” poświęcając im nawet mniej miejsca niż innym ludom.
Człowiek taki jak ja od razu wie po co ją napisano i kto to zrobił. Jest to ciąg dalszy fałszowania historii i prania mózgu dzieciom.
Bo wiecie… jest taki problemik, że jakby Biblia to zagadnienie przedstawia leciutko inaczej:
Izraelici mieli być…liczni jak gwiazdy na niebie… Tymczasem co? Cały ten kłamliwy świat usiłuje nam sprzedać tezę, że stanowią tylko pewną niszę, było ich niewielu i znaczą tyle, co inne narody.
Klasyka prania mózgu.

Otóż prawda jest inna. Było i to wielu, byli liczni jak gwiazdy na niebie – dokładnie tak jak Bóg obiecał Abrahamowi, a jest ich coraz mniej. To oni są teraz najbardziej dziesiątkowani. Pisałem już o tym, są na celowniku upadłych aniołów jako pierwsi. Księga Henocha to potwierdza.
Wszystko pięknie pasuje do tezy, że wśród białych ludzi Izraelitów żyje najwięcej. Podejmowałem już tę tematykę nie raz na tym blogu.

A więc dlaczego po raz kolejny obserwuję to samo? Nałókowe źródła usiłują nachalnie wybić ludziom Biblię z głowy. Dla ludzi takich jak ja, obserwowanie tego jest już formą rozrywki.

Napisała do mnie ostatnio osoba, która twierdzi, że zachowuje Torę i popiera obecne państwo Izrael. Nie wie nic o spisku i depopulacji. Nie wie o tym, że nie chodzi po planecie ziemi (!). Jak można zachowywać Torę i wierzyć w ogromny wszechświat – tego nie wiem, nie to już pozostanie tajemnicą osób, które tak wierzą. Taka osoba nigdy nie zrozumie tego o czym tutaj piszę i da się nabrać na przedstawienie czasów końca szykowane nam przez iluminatów. Wydaje się, że ja jestem jedyną osobą  (!?), która wie o spisku, i pokazuje go jako przekleństwa zapisane w Torze.
Czuję się przez Boga wyróżniony, bo rozumiem, że to to dzięki Niemu tyle zrozumiałem.

A teraz sięgnę pamięcią do czasów gdy po raz pierwszy raz czytałem Torę jako chrześcijanin… Wówczas natknąłem się na rozdziały 28 – 31 Pwt Prawa i pierwszy raz pomyślałem, że to jest wyjaśnienie tego co widziałem wokół siebie, a wówczas byłem już świadomy depopulacji, ale byłem chrześcijaninem, dopiero co skończyłem czytać “NT”.

Czułem wtedy, że ta myśl może się okazać bardzo ważna, ale nie znałem jeszcze całej Biblii więc byłem ostrożny i odłożyłem tę myśl na półkę w głowie.

Dziś gdy wiem, że miałem wtedy rację, rozumiem, że Bóg pokazał mi sens tych słów, odkrył przede mną ich znaczenie. Już wtedy – na samym początku mojej przygody z Biblią.

Ilu jest ludzi, którzy przeczytali Biblię, a niemal nic z niej nie zrozumieli… Czytali “ST” jako nieaktualny nie mogąc się doczekać kiedy tylko dobrną do “NT” i jezusa. Bardzo wielu… To są ślepe owce z księgi Henocha, które zostanę spalone: razem z upadłymi:

Hen 90:23 I zobaczyłem ich wszystkich związanych i postawionych przed nim.
24 Najpierw odbył się sąd nad gwiazdami. Zostały one osądzone i uznane za winne. (Aniołowie) zaprowadzili je na miejsce kaźni i wrzucili do otchłani pełnej płonącego ognia i ognistych kolumn.
25 Osądzono też siedemdziesięciu pasterzy i uznano winnymi. Oni również zostali wrzuceni do otchłani ognia.
26 Jednocześnie zobaczyłem, jak otwarto pośrodku ziemi podobną (do tamtej), otchłań również pełną ognia. Doprowadzono tam ślepe owce. Wszystkie zostały osądzone, uznane za winne i również wrzucone na spalenie do otchłani ognia.

Ludzie którzy mnie otaczają są ślepymi owcami.

Czuję, że zostałem sam przy Bogu Izraela. Ja jako jedyny mam takie zrozumienie. Nie znam nikogo, kto by myślał tak jak ja i publikował w oparciu o te same kluczowe tezy.
Oswoiłem się z tą myślą, bo jest to przepowiedziane w Torze i w Tanachu, a wygląda na to, że Bóg chce się mną posłużyć, aby ujawnić prawdę.

Czy jest jakaś stronka poza moją, która ujawnia watykańsko iluminacki spisek i pokazuje go jako wypełnienie się przekleństw zawartych w Torze?

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że idę właściwą drogą.

Brain Breaker

Advertisements

44 thoughts on “Rzeczywistość wskazuje na to, że Tora jest ultymatywną prawdą

  1. almost144000

    BB kiedys napisales ze posiadasz umiejetnosc przejscia na sposob myslenia innych ,ja rowniez uwazam sie za taka osobe i dlatego to co przeczytalam przyprawilo mnie o wielki smutek.Przypomnialo mi sie jak sie czulam odchodzac z ORGANIZACJI SJ.Zostalam sama bez ludzi z organizacji a wokol siebie mialam tylko wyznawcow innych religii.

    Do poczytania na pocieszenie,zebys wiedzal ,ze inni tez mieli zle a nawet gorzej.

    cyt
    Podmuch z niebios
    Osobie obdarzonej profetycznym wejrzeniem każdy inny człowiek zdaje się ślepcem; dla kogoś, kto może usłyszeć głos Boga, każdy inny jest głuchy…
    lub
    Samotność i ból to jedynie część nagrody, jaką przyniosło Jeremiaszowi jego proroctwo: „Pod ciężarem Twej ręki siadałem samotny” (15, 17 BPozn). Wyśmiany, potępiony i prześladowany, pragnął porzucić swoją misję:….

    itd a wszystko w linku;
    http://teologia.deon.pl/jakim-czlowiekiem-jest-prorok/

    Ps. Nie uwazam Ciebie za proroka ,jednak Ty sam , masz mniemanie o szczegolnym poslannictwie.

    Like

    Reply
    1. Brain Breaker Post author

      Ja nigdy nie byłem w jakieś realnej wspólnocie, a wtedy ból byłby jeszcze większy. Dlatego może to i dobrze.
      Przenigdy nie uważałem się za proroka, ale tak jak napisałaś, uważam, że jestem narzędziem w rękach Boga przeznaczonym aby obnażyć kłamstwa tego świata i przyczynić się do wzrostu poznania.
      Nie wiem nic o moim izraelskim pochodzeniu (tylko podejrzewam, że je mam tak jak większość z nas), ale zastanawiam się, czy Bóg wybrałby do tego celu nie-Izraelitę? Wątpię.

      Mój stan ducha jest czasami taki jak można przeczytać w twoim linku, ale raczej już coraz mniej próbuje ludzi uświadamiać, bo życie mnie nauczyło, że przeważnie koszty takich prób ponoszę ja sam, a człowiek który otwiera umysł i serce zdarza się niezwykle rzadko.
      Wobec tego, dbając o swoje zdrowie psychiczne, luzuję i nie oczekuję od ludzi heroizmu, który ja sam okazałem w stosownym czasie. Zawiodłem się na ludziach. Byłem bardzo naiwny zakładając tego bloga. Jeśli bym nie odpuścił, to czułbym się tak jak Jeremiasz i nie miałbym energii na to, aby normalnie żyć, dbać o rodzinę i planować prozaiczne czynności dnia codziennego.

      Like

      Reply
  2. Beata

    Bog jest wspanialy!
    Prowadzi ku poznaniu kazdego kto Go szczerze szuka… Mysle ze nie bez powodu trafilam na Twoje zapisywane przemyslenia… Od +/- roku przestalam byc gorliwa katoliczka. Wczesniej bylam okazjonalna katoliczka, do dnia w ktorym Bog upomniaj sie o mnie… Nie zamierzam sie rozpisywac o sobie wspomne tylko, ze kiedy Bog zaczal dla mnie odgrywac wazna role (a zaczelo sie to ponad 2,5roku temu), niewiedziec czemu stalam sie wlasie wowczas szalenie gorliwa katoliczka. Wszystkie adoracje, drogi krzyzowe, rozance itp. byly moim udzialem. W mysl rodzinnych/pokoleniowych stereotypow, sadzilam ze jestem w idealnym miejscu… Troche bladzenia i jestem na Twoim blogu 🙂
    Niemal codziennie prosze Boga o poznanie prawdy, On sam wie jak bardzo jej z uporem szukam. Boga “postawilam” na piedestale mojego zycia, to Jego prosze o odkrywanie przedemna prawdy. Wszystko po to by byc blisko Boga, by przestac Go smucic i gniewac, na rzecz bycia prawdziwym dzieckiem Bozym. W dobie zawrotnej ilosci falszywych nauk, bez pomocy i prowadzenia Boga, pogubili by sie wszyscy.
    Odkrywanie powoduje przechodzenie od pytan do pytan… Tym sposobem trafilam na Twoje arty w temacie “Co szatan zrobil z Biblia”. Czytam skrupulatnie i z zainteresowaniem Twoje arty, od pocztku. Sporo jeszcze nie przeczytalam, ale juz dzis jestem przekonana ze nie bez powodu Bog poprowadzil mnie na Twoja strone. Mysle ze mamy wiele wspolnego… Ja poszukuje prawdy z otwartym umyslem, ale i tak wiele razy moje odkrywanie z Bogiem totalnie mnie zaskoczylo… Im wiecej odkryc i zrozumienia, tym tepo i skala poznania wzrasta. Masz swoj udzial w moim poznaniu. Zadawalam pytania na ktore w Twoich artach znalazlam odpowiedzi. Bycie narzedziem w rekach Boga to ogromna radosc, ktorej mi czasem u Ciebie brakuje 😉
    Nie liczy sie ilosc osob ale jakosc poznania… Warto pisac, musisz wiedziec ze Twoja praca nie poszla na marne. Kiedy sama rozpoczelam, mniej lub bardziej nieudolnie, uswiadamianie katolikow (w tym moich bliskich) motywowala mnie mysl: “niewazne ze 100 osob bedzie sie smialo i drwilo, wystarczy ze jedna zacznie myslec i szukac prawdy, pobudzona watpliwosciami…”
    Mam rowniez taka swoja zasade: “ten co mowi ze poznal prawde-jest w bledzie, lecz ten kto twierdzi ze jej szuka-jest na dobrej drodze…” Z mojego stosunkowo krotkiego doswiadczenia wiem, ze nie ma nic gorszego kiedy wyswobodzony z katolicyzmu czlowiek wpada w sidla kolejnej religi. Ja mialam to szczescie, ze przedewszystkim szukalam Boga a nie organizacji religijnych jako srodka do celu… Bog dal mi dosc szybko poznac ze religie licytuja sie miedzy soba pozorna wylacznascia na Boga. Ja mialam to szczescie, ale znam wielu ktorzy z deszczu wpadli pod rynne…
    Bog naprawde dziala cudownie i dziwnie, czasem przez niewierzacych, bladzacych lub zwiedzonych, nasze poznanie rozkwita w zawrotnym tepie… Sama pare tygodni temu, zostalam sprowokowana przez facebook-owa znajoma do szukania prawdy na temat Pawla NT. Juz wczesniej, delikatnie rzecz ujmojac, czulam sie nieswojo czytajac jego listy. Dostrzeglam wiele rozbierznosci i zdystansowalam sie do jego nauki. Dopiero kiedy porozniona z owa znajoma, zwlaszcza w kwestii postrzegania przykazan Bozych. Zaczelam badac z kad tyle roznic i podzialow religijnych w oparciu o listy Pawla…
    Ja osobiscie staram sie strzec i wypelniac nauki starotestamentowe. Trudno mi zrozumiec jak wybiorczo ludzie traktuja nawet przykazania… Poszukiwania (za sprawa Boga), przywiodly mnie na Twoja strone i ogromnie sie ucieszylam, ze w moim postrzeganiu nie jestem sama 🙂 Na bardzo wiele pytan otrzymalam z Twoich rak odpowiedzi. Twoja praca wydaje owoce 🙂 Mam jeszcze kilka pytan bez odpowiedzi, ale byc moze znajde je w niedoczytanych jeszcze Twoich artach…
    Pozdrawiam 🙂

    Like

    Reply
    1. Brain Breaker Post author

      Witaj Beato.
      Bardzo dziękuję za ten komentarz. Widzę, że faktycznie mamy wiele wspólnego, ja też po odejściu z krk nie szukałem żadnej religii, tylko Boga na podstawie Biblii. Nie wiem czemu, po prostu czułem, że tak jest dobrze, widocznie Bóg mnie uchronił przed tym.
      Piszesz, że nie widzisz u mnie radości, a przecież jestem narzędziem w rękach Boga…
      Może to kwestia mojego charakteru, że popadam w nadmierny smutek, ale może także otoczenie na mnie tak wpływa – mam na myśli to realne w którym żyję. Mam tylko żonę do porozmawiania. Tylko i aż, inni nie mają nikogo i są sami.
      Staram się jakoś unormować sobie życie, jest coraz lepiej, bo rodzina już się przyzwyczaiła do tego, że mają dać nam spokój w wielu sprawach i nie uczestniczymy w żadnych babilońskich świętach i uroczystościach.
      Ponadto kiedy człowiek widzi ogrom głupoty w ogół siebie i to niemal wszędzie, to też go to nie napawa optymizmem, a ja zawsze dużo się przejmowałem i brałem do siebie rzeczy które mnie spotykały – taki mam charakter.
      Myślę, że byłbym o wiele szczęśliwszy, gdybym miał znajomych, takich jak sam i to nie gdzieś daleko ode mnie tylko blisko.

      Wiem również, że ilość osób które czytają to co piszę nigdy nie będzie duża, ale dla takich komentarzy jak twój, warto było to wszystko zrobić.
      Czasem mi ktoś piszę maila w podobnym tonie.

      Piszesz, że dla jednej osoby na 100 warto próbować… Tak.. Ale na też potrzeba siły. Ja dzisiaj staram się ocenić człowieka zanim cokolwiek zacznę z nim rozmawiać na te tematy. Aby to miało szansę powodzenia, musi to być ktoś mądry.

      Patrząc na twoje tempo poznania, to widać, że gorliwie szukasz, bo skoro jeszcze rok temu byłaś katoliczką, a teraz rozumiesz, że Tora obowiązuje, to zrobiłaś to szybciej ode mnie.

      Dziś kiedy patrzę na swoje poznanie, to śmiało mogę powiedzieć, że gdyby nie księga Henocha, to nie wiem gdzie bym był, bo na pewno bym nie wiedział tego wszystkiego co teraz wiem.

      Również pozdrawiam 🙂

      Like

      Reply
  3. obiektwyny

    Właśnie robię sobie powtórkę z Tory
    Im bardziej poważnie się ją traktuje tym konkretniejsze rodzą się pytania
    Po przejściu przez Ks Kapłańską mam następujące wątpliwości i jestem ciekaw jak inni postrzegają te kwestie
    1. Co oznacza konkretnie zapis “Nie będziecie strzygli włosów dookoła waszej głowy, ani nie podcinaj końca twojej brody.” lub tez “nie podstrzygajcie kolisto boków głowy waszej, a nie psuj końców głowy twojej” Czy chodzi tu konkretnie a jakąś fryzurę – czy standardowa fryzura “boki maszynką góra nożyczkami” jest tu zakazana? Brody nie noszę 🙂 Może ma to związek z jakąś specyficzną fryzurą którą upodobały sobie narody wrogie Bogu?
    2. “w szatę mieszaną z różnorodnej przędzy nie odziewaj się”. No i większość spodni do wywalenia. Bawełna 99% i do tego elastan. Znalezienie spodni np 100% bawełny jest mniej więcej jak szukanie w markecie kiełbasy drobiowej bez wieprzowiny. Pytanie jednak co z kurtkami i marynarkami, które mają podszewki. Marynarka 100% bawełny ale podszewka poliestrowa. W kurtkach to samo. Można ewentualnie kupić kurtkę poliestrową z podszewką poliestrową (ale nie zimową…), ale marynarkę nie wiem czy da radę, ja nigdzie nie widziałem. Czy można nosić takie marynarki jeśli warstwa wierzchnia jest z jednolitej bawełny a tylko podszewka jest z innego materiału?
    3. Kwestia czystości/nieczystości związana np ze zmarłymi czy kwestiami płciowymi. rozumiem że nie obowiązuje bo nie ma świątyni? (np będzie nieczysty przez 7 dni, później złoży ofiarę)
    4. Frędzle przy ubraniach. Jak sobie z tym radzicie? Gdzieś kiedyś w komentarzach widziałem cos na ten temat ale nie pamiętam gdzie. I co to jest fioletowa purpura? Po prostu fiolet?
    z góry dzięki za odpowiedź

    Like

    Reply
    1. Brain Breaker Post author

      Witaj
      1. Włosy dookoła głowy… – różne przekłady różnie to mają, być może chodzi o to aby się nie golić nieustannie na łysą pałę przy skórze – bo tak robili Egipcjanie i inne ludy, jeden przekład ma “w kółko” a nie “dookoła”. Natomiast satanistyczny judaizm interpretuje to bodaj jako konieczność zapuszczania pejsów – dla mnie to absurd. Co innego broda. Nie podcinam swojej brody na końcu, będzie coraz dłuższa. Zdarzyło mi się tylko raz na początku.
      2. Myślę, że można nosić rzeczy 2 warstwowe, ale każda warstwa musi być 100%. Takie jest moje zrozumienie. Problem właściwej garderoby obecnie jest trudny do rozwiązania, ale możliwy, tylko wymaga czasu. Ja nie wywalałem swoich spodni, bo nie było mnie na to stać. Po prostu odkąd wiem, że mogę nosić tylko ciuchy 100% to tylko takie kupują, a stare już mi się poniszczyły i problem spodni mam już rozwiązany. Trzeba się sporo nachodzić za takimi ciuchami, ale są dostępne.
      3. Kwestia czystości/nieczystości jest według mnie aktualna i powinniśmy robić to co się da. Czyli ofiary nie można złożyć, ale wodą można się obmyć.
      Nieczystość wiązała się z tym, że nie można było jeść pokarmów pochodzących ze świątynnych obrzędów będąc nieczystym. Nie można było się także stawić przed Bogiem w świątyni będąc nieczystym.
      Sama nieczystość to pojęcie ciekawe samo w sobie. Przykładowo: kiedy dotkniesz martwego zwierzęcia nieczystego – jesteś nieczysty.
      A kiedy współżyjesz z żoną, także jesteś nieczysty. Zastanawiam się czy sama nieczystość jako taka może być utożsamiana z grzechem – skoro stosunki płciowe prowadzą do nieczystości, a przecież to sam Bóg nas tak stworzył, że mamy się rozmnażać. A więc wypełniając Jego wolę stajemy się nieczyści.
      4. Ten problem mam przed sobą i wkrótce będę go rozwiązywał.
      Może Bogdan się tu wypowie i pomoże koledze i przypomni nam jak to rozumie?

      Like

      Reply
      1. obiektywny

        Dzięki,
        teraz już wiem dlaczego judaiści mają te brody i pejsy
        czy w starożytnym Izraelu był obowiązek noszenia brody?
        obmywanie = np zwykły prysznic?
        czy tylko odzież musi być z jednolitego materiału? rozumiem że buty mogą być mieszane (chodzi mi o materiał, nie o podeszwę czy wkładki)
        jestem ciekaw co Bogdan napisze w kwestii frędzli

        Like

        Reply
  4. Bogdan

    Przepraszam, dopiero teraz zobaczyłem, że zostałem wywołany do odpowiedzi 🙂
    Moje poglądy są podobne do poglądów BB.
    Nie jestem jednak żadnym guru, to oczywiste, więc moje poglądy są tylko moimi poglądami 🙂
    Poza tym nie wszystko można jednoznacznie wyjaśnić. Chętnie spytałbym Boga o zrozumienie, ale w dzisiejszych czasach to raczej ciężkie.

    1. Niewątpliwie pewne fryzury były robione na okoliczność lub jako przynależność, czy hołd dla bóstwa. Tak było np. z goleniem głowy nad czołem, czy robieniem nacięć na ciele na znak żałoby po zmarłym lub podgalaniem głowy po bokach i na czubku na znak czczenia jupitera. Takie fryzury „jupiterskie” były bardzo popularne u zakonników. Można je jeszcze zobaczyć na obrazach świętych z włosami w kształcie okręgu i łysiną na górze. 

    Z brodą może być podobnie. Poza tym noszenie brody było oznaką męskości, czego przykładem może być niezręczna sytuacja posłów Dawida, którym brody obcięto do połowy. 

    Wydaje się, że Bóg ceni sobie raczej naturalność w tym temacie.

    2. Jeżeli chodzi o zakaz mieszania różnego rodzaju przędz, to tu mamy już więcej danych. W jednym miejscu jest napisane tak, jak zacytował BB. W Powtórzonym Prawie natomiast, żeby nie mieszać wełny z lnem. Wełna jest pochodzenia zwierzęcego, len roślinnego. Może więc chodzić, bądź o nakaz noszenia ubrań jednolitych, bądź o zakaz łączenia przędzy pochodzenia zwierzęcego z roślinną. Włókien sztucznych wtedy nie było, ale pewnie też można by je pod ten zakaz podciągnąć – moim zdaniem oczywiście. 

    Bardzo możliwe, że popularne mieszanie włókien w naszych ubraniach jest jednym z powodów wzrostu występowania alergii. Lekarze uważają, ż praktycznie każdy jest teraz na coś uczulony, może tylko nie wiedzieć na co. Wzrost częstości występowania alergii zbiega się z przemysłową produkcją ubrań zrobionych z mieszanych przędz.

    3. Zgadzam się w pełni z BB, że kwestia czystości jest jak najbardziej aktualna. 

    Nieraz rozumiemy Prawo Boga trochę jak nasze przepisy prawne. Nie przechodź na czerwonym świetle przez pasy. Jednak jeżeli nie ma w oddali żadnego samochodu, to w sumie, jak przejdziesz, nic ci się nie stanie – chyba, że policjant wyskoczy zza krzaka 🙂
    
Mi się jednak wydaje, że Prawo Boga działa dokładnie tak, jak prawa fizyczne, a nie jak nasze (martwe) przepisy prawne. Powiedzmy, prawo ciążenia. Nie skacz z dachu, bo się zabijesz. Nikt nie ma wątpliwości, że działa. Efekt czynu jest bardzo szybki. 

    Nasz poziom percepcji nie jest jednak już tak przydatny, jeżeli chodzi o odległe konsekwencje naszych czynów. I tu pomaga nam Bóg, ucząc nas rozróżniania tego co czyste, od tego, co nieczyste. 

    Jeżeli rzeczywiście noszenie ubrań zrobionych z mieszanek włókien powoduje alergie, to nie ma sensu rozpatrywać tego, w kontekście, czy to obowiązuje, czy też nie, ale raczy, czy chcesz aby twoje dzieci miały w przyszłości alergię. 

    W tym kontekście, nie rozpatrywałbym również nieczystości jako grzech. Np. kontakt ze spermą czyni nieczystym, ale przecież stosunek seksualny jest jak najbardziej dobry. Dlatego, jeżeli mężczyzna kochał się ze swoją kobietą i miał wytrysk, to niech się razem ze swoją kobietą obmyją – dla własnego dobra. 

    To samo tyczy się kontaktu ze zwłokami. Jeżeli nie musisz, to się tego nie tykaj – dla własnego dobra. Ale jeżeli umarł ci dziadek, to nierozsądnie byłoby go nie pochować. Ale potem się umyj, i poczekaj do wieczora, zanim będziesz przystępował do tego, co święte.

    4. Noszenie frędzli, nitek, z czterech stron ubrań jest moim zdaniem nakazem. 

    Co do koloru, to nie mam pewności. Jedne tłumaczenia mówią o purpurze, czy fioletowej purpurze. Septuaginta o błękitnych sznurkach dodawanych do frędzli. 

    Ale już cel tego noszenia jest zupełnie jasny. 

    No i niewątpliwie i purpura i błękit mają swoje znaczenia. Purpura do dzisiaj jest uważana za kolor królewski. Nasza flaga była purpurowa, nie czerwona, jak to jest teraz. Błękitem, jeżeli dobrze pamiętam, okrywano Arkę Przymierza. 

    Jeden gość dał mi radę, żebym nosił małe kółeczka z frędzelkami, zaczepiane do szlufek spodni. Łatwo można je przenosić z ubrania na ubranie 🙂

    Pozdrawiam,
    Bogdan

    Like

    Reply
    1. obiektywny

      dzieki za odpowiedź. Ja tu widzę jeszcze jeden problem, kiedyś były szaty, dzisiaj mamy nasze ubrania. Kiedyś zapewne frędzle przyczepiano po prostu do czterech rogów szat czy jakoś tak, A do spodni – przyczepiać z czterech stron? Dla mnie przede wszystkim to musi mieć jakiś sens, nie wyglądać karykaturalnie… Trudno mi sobie wyobrazić jakieś rozwiazanie które byłoby sensowne – no chyba że ograniczyć się do jednego kółka z frędzlami, sam nie wiem

      Like

      Reply
  5. Bogdan

    W rzeczy samej, zapiski odnośnie Prawa mamy z czasów, w których życie wyglądało zupełnie inaczej.
    Poza tym były przypadki wprowadzenia przez Boga nowelizacji prawa, jeżeli zmieniały się warunki. Dobrym przykładam jest tutaj zezwolenie na jedzenie mięsa po potopie, ale tylko zwierząt czystych. Czy zezwolenie na dziedziczenie kobiet i wprowadzenie zaleceń odnośnie dziedziczenia, jeżeli mężczyzna umrze bezdzietnie.
    Nie mamy dostępu do Boga, którego moglibyśmy się spytać o wykładnie Prawa w dzisiejszych czasach, ale to nie oznacza, że możemy sobie zachowywanie Prawa odpuścić. Dlatego, moim zdaniem, kierować powinniśmy się rozumem i zdrowym rozsądkiem.
    Jeżeli mówimy o frędzlach, to cel jest akurat jasny.
    Natomiast wykładnia, to tylko nasze przypuszczenia bez 100% pewności – niestety.
    Ja najpierw kupiłem sobie kółeczka, ale teraz wpadłem na inny pomysł. Kupiłem błękitną nitkę, która rozdwaja się na wiele drobnych niteczek. Przywiązuję ją do 4-rech szlufek spodni, tak, że zostaje jakieś pół cm, no może cm. Rozdwajające się niteczki tworzą coś w rodzaju frędzla. Jest to wygodne i praktycznie niezauważalne. Ja wiem, że one tam są.
    To jest mój osobisty sposób radzenia sobie z wypełnianiem tego prawa. Nie twierdzę, że słuszny – tego nie wiem – chociażby z tego powodu, że spodnie, to raczej nie szaty noszone w czasach Mojżesza.

    Pozdrawiam, 🙂
    Bogdan

    Like

    Reply
  6. obiektywny

    audiobooki:
    Biblia Tysiąclecia nagrana w latach 80′ dla związku niewidomych
    http://www.biblia-mp3.pl

    a tu multimedialny projekt, nie wgłębiałem się jeszcze (jakie tłumaczenie, czy warto dawać kasę itd), dla opornych może być zachętą do zapoznania się z Pismem Św. Pewnie większości znane ale na wszelki wypadek wklejam
    http://bibliaaudio.pl

    Like

    Reply
    1. Szymon Pułkownik

      nie ma sensu
      to rzymskie wydanie, korzystają z Biblii tysiąclecia wiadomo czego
      Nie chcę słuchać o pawle i jezusie.

      Like

      Reply
    1. obiektwyny

      Dzięki za linki. Z Gdańskiej na pewno skorzystam bo bardzo ciekaw jestem jej
      Ta podlinkowana przeze mnie tysiąclatka też jest za darmo ale wkurza mnie ze ciągle muszę słuchać Jahwe Jahwe tak jak w Poznańskiej, mam nadzieję, że w innych przekładach tego nie ma. Chciałbym mieć przekład w którym jest tylko Bóg bez Pan Jahwe itd skoro prawdziwe imię jest nieznane

      Like

      Reply
      1. Niezalogowany

        Witaj obiektywny.
        Imię boga Jahwe w biblii jest jak najbardziej prawidłowe.Starożytne Indie to potwierdzają.
        Poczytaj książki Baławatskiej co oznacza to imię.
        Nie jest to imię jednej istoty a kilku.Te istoty to największe zło.Za to co Bławatska odkryła okrzyknięto ją satanistką.Potwierdziła że wszystkie religie są oparte o Jahwe.Z biblii zaczęto powoli usuwać to imię.Jest nie prawdą że dwóch księży hiszpańskich odszyfrowali to imię.W Indiach było znane od zawsze i nikt tego nie musiał rozszyfrować.Każdy spirytysta ci potwierdzi że biblia jest księgą o spirytyźmie dla spirytyzmu.Choć biblia zabrania spirytyzmu jak i wymawianie Jahwe ale to jest tylko zastrzeżone dla nie wtajemniczonych.Palenie ofiar ze zwierząt jest spirytyzmem jak i polewanie ołtarza w świątyni krwią.Zwróć uwagę na świątynie w starożytnym Izraelu są odtworzone jak wyglądały.Mają taki sam układ ołtarzy jak na schemacie układu kabały.To samo jest w kościołach chrześcijan,buddyzmu,judaizmu.Wejście jest zazwyczaj od zachodu ale do ołtarza stoi się zwróconym do wschodu i to jest święta reguła.

        Like

        Reply
          1. Niezalogowany

            Nie wiem czy była dobra,nie wiem czy ja jestem dobry.Nie mnie to oceniać.
            Szukała boga różnymi sposobami.To co odkryła jest przerażające.Odkryła istoty które podają się za boga i ona to opisała.
            Zresztą,sam poczytaj jej książki i oceń jej pracę.
            Klucz do teozofii.

            Like

            Reply
            1. Szymon Pułkownik

              “Nie mnie to oceniać.”

              Brzmi jak słynne: “Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni.”, czyli ulubione hasło zatwardziałych grzeszników.

              Chyba wiesz kto to miał głosić?

              Ona miała się kontaktować z duchami. Wiesz, że w Biblii jest to zabronione?
              Gazetkę “lucyfer” to se tak miała wydawać?

              Like

              Reply
        1. Bogdan

          Niezalogowany,
          nie mieszaj Obiektywnemu, ani tym, którzy szukają Stwórcy, w głowie swoimi kłamstwami.
          I zaloguj się proszę, bo nie wiem, którym „niezalogowanym” jesteś 🙂

          Poniżej piszesz, że:
          Bławatska „Odkryła istoty które podają się za boga” i zachęcasz do czytania jej książek.
          Biblia to odkryła zanim Bławatska się urodziła. Ja zachęcam do czytania Biblii, przede wszystkim. 


          „Z biblii zaczęto powoli usuwać to imię” , w domyśle tetragram. 

          Nic bardziej błędnego. Do Biblii zaczęto dodawać to imię. 

          Musimy zrozumieć, czym dysponujemy, jeżeli chodzi o Stary Testament. Nie mamy oryginalnego tekstu. Ale mamy najstarszy odpis grecki z oryginalnego tekstu, czyli Septuagintę, w wersji aleksandryjskiej i watykańskiej. Wersje są spójne jeżeli chodzi o zachowywanie prawa i kompletny brak tzw. imienia boga, które podajesz. Bóg określany jest tam opisowo: Wiekuisty, Wieczny Bóg Wszechwładca, etc. 

          Następnym tekstem, jest tekst masorecki, dużo młodszy od Septuaginty. Najstarszy, jak podaje wikipedia, jest Codex C z 895 r. n.e. 
Co istotne przekłady masoreckie nie są odpisami z oryginalnego tekstu, ale odpisami z odpisu tekstu oryginalnego, który zaginął – skąd my to znamy 🙂 W tekstach masoreckich jest dopisywany tzw. tetragram.

          Nie chciałbym się pochylać nad Indiami, czy spirytyzmem. Widzę jednak, że jesteś miłośnikiem kabały. Masz racje Tora kabały zabrania. 
Kabaliści twierdzą, że Mojżesz kłamał pisząc Torę – znowu, skąd my to już znamy 🙂 Sataniści twierdzą, że to Bóg kłamie, kabaliści, że Mojżesz. 
Ustnie przekazał prawdziwą wiedzę wtajemniczonym, którzy tak ją sobie
          przekazywali przez wiele pokoleń, aż w końcu zaczęli ją spisywać, jakiś czas po pobycie w Babilonie. W Torze Mojżesz zapisał zakaz uprawiania kabały, ale na ucho swoim wtajemniczonym powiedział, że żartował i podał dokładny opis, jak mają to robić. Niech każdy oceni, czy ma to sens?

          Piszesz, o Świątyni Najwyższego, że „Wejście jest zazwyczaj od zachodu ale do ołtarza stoi się zwróconym do wschodu i to jest święta reguła” i że Świątynia Najwyższego „Ma taki sam układ ołtarzy jak na schemacie układu kabały.” 
Nie znam kabały, ale pierwsze stwierdzenie jest kłamstwem. W twoich kościołach może tak jest, ale w Namiocie Świadectwa i Świątyni w Jerozolimie było dokładnie odwrotnie. Wejście było od wschodu i przy ołtarzu stało się zwróconym na zachód, tyłem do wschodu słońca. W Prorokach podany jest sugestywny opis bałwochwalstwa, jakiego dopuszczali się kapłani w Świątyni, stojąc tyłem do ołtarza, przodem oddając cześć wschodzącemu słońcu. Czyli dokładnie odwrotnie, jak podajesz.

          Zastanawia mnie, dlaczego zamiast skupiać się nad interpretacją tekstów, jedyne co robimy, to walczymy z kłamstwami i uciszamy burdy, jakie wszczynają przeciwnicy Tory 🙂

          Bogdan 🙂

          Like

          Reply
          1. Artur

            Hey Bogdan

            a co myslisz o tym?

            Elohim (dosł. Bogowie; hebr. אֱלֹהִים) – występujący około 2700 razy w Biblii hebrajskiej jeden z tytułów Boga Jahwe. W odróżnieniu od tetragramu JHWH, który jest imieniem własnym Boga, określenie to pochodzi od rzeczownika pospolitego bóg. Elohim jest dłuższą formą rzeczownika El (אל) i jego rozszerzenia Eloah (אלוה), określających Boga w Biblii[1].(…)Słowo Elohim z punktu widzenia gramatyki hebrajskiej jest rzeczownikiem występującym w liczbie mnogiej (świadczy o tym sufiks -im nadający znaczenie: Bogowie)

            jak sam napisales

            “Do Biblii zaczęto dodawać to imię. 
”

            Czyzby ktos chcial utorowac droge do jednynego boga?

            Like

            Reply
          2. Niezalogowany

            Coś ci się pomieszało Bogdanie.
            Nie jestem niczyim przeciwnikiem na tym blogu.
            Skoro prawda jest ukryta oraz okrzyknięta demonizmem to ma każdy prawo szukać i sprawdzać co każdy ma do powiedzenia.
            Tetragram jest systematycznie usuwany.Kup sobie pierwszą lepszą biblię i sobie sprawdź.Nienawidze jak ktoś kłamie,a ty kłamiesz.Jedynie Świadkowie Jehowy nie skasowali tego imienia.
            Piszesz,że ołtarz od wschodu to święta reguła.Oczywiście dla Lucufera czy Baala jak najbardziej.Jesteś nieukiem i nie umiesz czytać.
            Niech BB zacytuje ci wersety o tym jak kapłani w Izraelu zwracali się do wschodu i oddawali pokłon Baalowi.
            Dałeś ciała jak oszołom i prostak.Zero podstawowej wiedzy.Nawet nie czytasz tego co BB pisze na blogu.

            Like

            Reply
            1. Bogdan

              Niezalogowany,
              tak z ciekawości tylko, powiedz, co brałeś, jak pisałeś ten komentarz?
              Szczególnie, jak czytam ostatnie zdania z niego, to nie mogę oprzeć się przekonaniu, że nie robiłeś tego „na trzeźwo” 🙂
              I wcale nie chcę ciebie tutaj obrażać, ….ale przecież, to Ty pisałeś, że ołtarz od wschodu, to święta reguła 🙂
              Bogdan 🙂

              Like

              Reply
        2. Bogdan

          Niezalogowany,
          przepraszam, nie zauważyłem, ale widzę, że ty uważasz, że składanie Bogu ofiar ze zwierząt jest spirytyzmem.
          Rozumiem, że opierasz się na zdaniu spirytystów?
          To może jeszcze powinniśmy poprosić ich o wykładnię dla innych wersetów Tory? Bo może teraz spirytyści będą nam tłumaczyć, co Bóg miał na myśli?
          Wg. Pameli Cymes, z innej części komentarzy na tym blogu, to są pewnie jedni z tych „przyjaznych ludzi”, którzy tu zaglądają 🙂
          Bogdan 🙂

          Like

          Reply
          1. Niezalogowany

            Można cię zaliczyć do tych trzech moherów od Kudryńskiego z ich durnowatego filmiku.
            Tylko,że ty podniecasz się Jahwe a oni Jezusem.
            Lepiej się już nie wypowiadaj bo dla BB robisz tu bydło swoim warcholstwem.

            Like

            Reply
      2. Niezalogowany

        Co do biblii to polecam tę oto stronę:http://bibliaapologety.com/
        z różnymi wersjami interlinearnymi,zainstaluj translator bo septuaginta jest błędnie tłumaczona z angielskiego na polski.A raczej to nie jest tłumaczenie a nakładka z tysiąclatki.I tak w ten oto sposób robią ludzi w bambuko.W Polsce chyba nie ma tłumaczenia septuaginty a tylko nakładki z innych wydawnictw.Z ludzi robią baranów na rzeź.

        Like

        Reply
  7. Eurakylon

    Witam po dłuższej przerwie!

    Nie wiem w jakim temacie najlepiej napisać; może tutaj…
    Chciałam Tobie i Twoim czytelnikom polecić serię wykładów prowadzonych przez tzw. mesjanistycznych żydów zamieszczonych m.in. na stronie https://koscioldrogi.wordpress.com/
    pt. Paradoks Pawła. Jest kilka części… Nauczanie skupia się na dwóch kierunkach:
    – Prawo Boże nigdy nie zostało zmienione i unieważnione;
    – Ci,którzy tak twierdzą na podstawie tekstów Pawła, zwyczajnie tkwią w nierozumieniu go…
    Na kolana powalone jest niemal całe chrześcijaństwo uczące błędnych nauk…
    Dla otwartych umysłów…
    Polecam
    Angelika

    Like

    Reply
    1. Brain Breaker Post author

      Angeliko, szczerze, to rabini mesjanistyczni są dla mnie bardzo niemądrzy delikatnie mówiąc. Oni znając Torę nie widzą tego co widzę ja?
      Napisali swoistą pawłową kabałę do nowego testamentu pt. “Co Paweł miał na myśli”.
      Żal mi ich.
      Możesz dla otwartych umysłów polecić im także moją stronę. Może im się umysły otworzą.

      Tak czy siak, rozumiem Angeliko, że skoro Prawo obowiązuje, to przestrzegasz je tak samo jak ja…

      Like

      Reply
      1. Eurakylon

        Powiem tak:
        postaram się wypełnić z Prawa ile się da, ale z miłości do Boga i ludzi oraz z szacunku wypływać będą moje uczynki; nie wierzę bowiem, że z uczynków uzyskam zbawienie.
        Wciąż wierzę w Jezusa-Mesjasza. Można to pogodzić? – można…i trzeba 🙂
        Bez popadania z jednej skrajności w drugą…
        Jak się przyjrzeć tekstom Biblijnym, to widać ruch powrotny do Boga i jego Prawa.
        A skoro na nas wypełnia się proroctwo, to czas jest bliski.
        Pozdrawiam

        Like

        Reply
        1. Szymon Pułkownik

          Angeliko, nie widzisz, że tego nie da się pogodzić. Stwórca nie ma syna. Nie zmienia się. Zobacz słynne Kazanie na górze. To odwrotność Tory. Napiszę tylko oko za oko i policzek. Paweł nie przestrzegał Prawa. Ostro Je atakował. Po co ci wypełniać Prawo jak uważasz, że nie jest konieczne do zbawienia? Ta, “kochasz” ludzi, to kamieniem w niego nie rzucisz. “kaczyńskiego”, “tuska też “kochasz”? A co z szatanem, “iluminatami” i masonami?

          Like

          Reply
        2. Dan

          “nie wierzę bowiem, że z uczynków uzyskam zbawienie”
          parę słów przedtem “ale z miłości do Boga i ludzi oraz z szacunku wypływać będą moje uczynki”

          Gdzieś zgubiłeś tu elementarną logikę, to się nie równa. Mówisz, że będziesz starał się wypełniać prawo przez twoją miłość wyrażaną przez jakiś UCZYNEK by dosłownie w tej samej linijce napisać, że nie sądzisz aby uczynki coś pomogły…

          ST to ty chyba w nocy bez światła czytałeś jeśli wierzysz, że Jezus to mesjasz…

          Brain, tak z ciekawości, chciałem zapytać czy już spotykałeś się w życiu z ludźmi poznanymi przez internet? Jeśli tak, wynikło coś z tego?

          Like

          Reply
          1. Eurakylon

            Nie rozumiesz Dan.
            Podam przykład:
            Załóżmy, że się przyjaźnimy. Pracujesz nad czymś i potrzebujesz pomocy.
            1. Mogę to coś dla Ciebie zrobić, a Ty mi za to zapłacisz
            albo
            2. Mogę to coś dla Ciebie zrobić, bo Cię lubię i nie oczekuję nic w zamian.

            Tak trochę postrzegam Prawo Boże. Judaizm zatrzymał się w pkt pierwszym; będą przestrzegać Bożego prawa i oczekują za to zapłaty – zbawienia, wyzwolenia…
            Inni wierzący (nazwijmy umownie Chrześcijanie) będą przestrzegać Prawa Bożego z miłości do Boga i ludzi, nie oczekując zapłaty, ale raczej miłosierdzia i łaski…
            W sensie: Nic dla Ciebie Boże nie zrobiłem, ale może się jednak ulitujesz!

            To się zawiera w słowach, że
            “wiara bez uczynków jest martwa”
            – masz wiarę – masz uczynki ale może być tak: masz uczynki – nie masz wiary;
            Krystian, który się obrzezał (uczynek), wcześniej miał wiarę…
            Angelika miała wiarę, ale fałszywe nauki “powiedziały’, że nie musi mieć uczynków…

            Wniosek jest prosty: wiara i uczynki… Taki zestaw…

            Na zgryźliwość, że nie znam ST odpowiem tak:
            – nie jedną noc i nie jeden dzień poświęciłam na czytanie…
            Ja znalazłam tam Mesjasza-Jezusa… Nie jest moim problemem, że Wy nie…
            A dyskusja miała dotyczyć ważności Prawa Bożego…
            Dziękuję… Pozdrawiam…

            P.S. Do Szymka
            Nie; kamieniem nie rzucę… Sąd należy do Boga…

            Like

            Reply
          2. Brain Breaker Post author

            Jeden raz pojechałem do kogoś poznanego przez neta. Dziś nie utrzymuję kontaktów z tą osobą z powodów o których nie chcę tutaj pisać. Tak czy siak mam nadzieję że kiedyś znajdą się jacyś ciekawi ludzie z neta których poznam w realu.

            Like

            Reply
    1. Brain Breaker Post author

      “Czy jednak nie wiesz o tym, ani nie słyszałeś? Wiecznym jest Bogiem ten Bóg, który osadził krańce ziemi. On nie może odczuwać głodu ani zmęczenia. Jego myśl nie może odkryć niczego nowego.”

      Like

      Reply
      1. Szymon Pułkownik

        Zaprzecza Szabatowi. Nie rzuciło ci się w oczy?

        Biblia Brzeska:

        “Zaż nie wiesz? Azażeś nie słyszał? Iż Pan, który stworzył granice ziemie jest Bóg wieczny, nie spracuje się ani się zrobi, a zrozumienie jego niedoścignione jest.”

        Biblia Gdańska:

        “Izali nie wiesz? izaliś nie słyszał, że Bóg wieczny Pan, który stworzył granice ziemi, nie ustanie, ani się spracuje, i że nie może być dościgniona mądrość jego?”

        Biblia Warszawska:

        “Czy nie wiesz? Czy nie słyszałeś? Bogiem wiecznym jest Pan, Stwórcą krańców ziemi. On się nie męczy i nie ustaje, niezgłębiona jest jego mądrość.”

        Już nie wiem co jest prawdą, a co kłamstwem, co nie oznacza, że straciłem wiarę. Trzeba by zbadać cały “ST” czy dużo jest podobnych sytuacji, które na pierwszy rzut oka wydają się sprzecznościami, a może nimi są.

        Like

        Reply
        1. Brain Breaker Post author

          Możesz spytać rabinów judaizmu o zdanie. Powiedzą ci, że tam jest inny czasownik niż w miejscu gdzie mowa o Szabacie. Ma on inne znaczenie. Tutaj “zmęczenie fizyczne”, a przy Szabacie “zaprzestanie działania”.
          Jeśli to cię nie satysfakcjonuje, uznaj, że jest to sprzeczność i badaj dalej, tylko rób to uczciwie, a nie tak jak odbyło się to na blogu Moniki zwanym gnojownią i wylęgarnią wszelkiego robactwa.

          Gdzieś indziej w Izajaszu jest napisane, że inni bogowie nie mogą uczynić nic dobrego, tymczasem wiem, że to nieprawda, bo wystarczy popatrzeć chociażby na cuda w miejscach objawień maryjnych czy zwykłe uzdrowienia w imię jezusa.

          Mnie to nie dziwi, że takie sytuacje mają miejsce.
          Z tego powodu niektórzy wywalają Tanach i biorą tylko Torę, a resztę uważają jako “żydowskie legendy”.

          Ja jestem mądrzejszy o tyle, że znam księgę Henocha, bez której nawet Tora jest niekompletna. A tam stoi jak byk to co napisałem tutaj:

          https://theredbrainbreakerkstian.wordpress.com/2014/07/09/co-szatan-zrobil-z-biblia-cz-1/

          Like

          Reply
  8. Szymon Pułkownik

    Rabini mnie nie interesują. Niby wielce wtajemniczeni, ta.

    Moim zdaniem ci bogowie nie mogą czynić dobra, to zludzenie, namiastka, bo wciągają dalej, jeszcze głębiej w kult, różańce i inne głupoty i nie ma odwrotu. Co do rzekomych cudów, to jaką masz pewność, że one są prawdziwe? Ludzie wszystko, czego nie chcą lub nie mogą “wyleczyć lekarze”, a znika, tłumaczą sobie jako cud, bo tak im wygodnie i coraz wygodniej. Nawet nie pomyślą, że mogą mieć silny organizm, albo że w szpitalu nie są wszechwiedzący. Jak ktoś zostanie wyleczony z nowotworu to nic, jak umrze, to bóg tak chciał i już jest w niebie.

    Like

    Reply
  9. Szymon Pułkownik

    Przeczytałem tekst podany z linka. Już kiedyś czytałem ten artykuł. Innego wyjaśnienia, niż to, co napisałeś nie widzę. Nic innego nie układa się w choć w namiastkę sensu.

    Like

    Reply
  10. obiektwyny

    czy wedle tych wersetów…
    KPL 7
    (23) Nie będziecie jedli żadnego tłuszczu z wołu, ani z
    owcy, ani z kozy,
    (24) Tłuszcz zwierzęcia padłego i tłuszcz zwierzęcia rozszarpanego może być użyty do
    czegokolwiek, ale spożywać go nie będziecie,
    (25) Gdyż każdy, kto spożywa tłuszcz z bydła, które składa się jako ofiarę ogniową Panu,
    za to, że go spożywa, będzie wytracony spośród swego ludu.

    ….można jeść tłuszcz zwierzęcy (np sos do ziemniaków)?
    dzisiejsze zwierzęta nie są zabijane jak kiedyś, nie ma Świątyni….
    i co to znaczy nie jeść tłuszczu, jest to niemal nieuniknione, każde mięso obrabiane termicznie puszcza tłuszcz do potrawy (zupy, rosoły, jednogarnkowce jak np chili con carne)

    Like

    Reply
    1. Brain Breaker Post author

      Moje zdanie jest takie, że nie można jeść tłuszczu otaczającego organy wewnętrzne bo miał on zostać użyty do spalenia na ołtarzu, a normalny który się wytapia z mięsa w trakcie przyrządzania tak, bo to nieuniknione.
      Ja np. kupuję koźlęta – zwierzęta zabijane przez odcięcie głowy (myślę, że krew jest w ten sposób upuszczona), ale nie jem nic z organów wewnętrznych, ani tłuszczu z tych okolic i mam problem z głowy.

      Like

      Reply
  11. obiektwyny

    jestem ciekaw opinii na taki temat
    PWT 22
    (4) Jeżeli zobaczysz, że osioł twego brata albo jego wół padł na drodze, to nie uchylisz
    się od nich, ale je z nim podniesiesz.

    Wiele razy zastanawiałem się czy mamy obowiązek zatrzymać sie i pomóc komuś, komu popsuł sie samochód na drodze
    Kiedyś wół i osioł to często było utrzymanie i być albo nie byc całej rodziny – coś co pracowało, nie było tylko środkiem transportu jak rodzinny samochód osobowy
    Poza tym popsuty samochód może stać w rowie tydzień, osioł czy wół zostawione w tym rowie zdechną

    Kolejny raz zastanawiałem sie nad tym wczoraj podczas jazdy autostradą. Pół godz. później minąłem faceta który stał na awaryjnych i machał prosząc o pomoc – uważam ze to nie byl przypadek. Zwolniłem, ale nie zatrzymałem się bo wystraszyłem się faceta (biała koszula, ale twarz islamskiego imigranta i gdyby z jego samochodu wyskoczyła banda koleżków byłoby nieciekawie, w takim miejscu mogliby spokojnie pastwić sie nad nami godzinami)
    niemniej jednak po raz kolejny zastanawiam sie czy nie złamałem Prawa?
    Autostopowiczów z zasady nie biorę z obawy przed psycholami… zadziałał ten sam instynkt w tej sytuacji

    Like

    Reply
    1. Brain Breaker Post author

      Dobre pytanie, ale podobnie – nie mam na nie jednoznacznej odpowiedzi. Kiedyś miałem taką przygodę, że zatrzymałem się żeby pomóc Turkowi z obywatelstwem niemieckim i facet mnie oszukał. Od tej pory tego nie robię. Na stopa zabieram rzadko, a w razie potrzeby jestem gotowy do pomocy, ale nie muzułmanom zwanym emigrantami.
      Pewne prawa mają inny wydźwięk zakładając, że żyjemy w państwie Boga ziemi, a inny teraz gdy żyjemy w takich chorych czasach.

      Like

      Reply
  12. Bogdan

    Panowie,
    Co do niejedzenia tłuszczu, to w pełni się zgadzam z BB. W organizmie mamy dwa rodzaje jego rozmieszczenia: okalający wnętrzności oraz wewnątrz włókien mięśni. Tego pierwszego nie jemy, jest on zresztą łatwy do oddzielenia, drugiego nie jesteśmy w stanie wysublimować.

    Jeżeli mówimy o pomocy swojemu bratu, to moim zdaniem nie ma tu żadnych wątpliwości i jest to nakaz, więc jak stoi samochód, to powinniśmy mu udzielić pomocy. Jednak nie w tym przypadku, o którym mówisz Obiektywny.
    Sam łapię się często na tym, że nie do końca mam wyrugowany katolicki sposób myślenia. 
Podstawowe pytanie brzmi, kto jest moim bratem, bo na pewno nie jest nim arab.

    Prawo rozróżnia nakazy naszego zachowania wobec brata i wobec poganina. Bratu na przykład nie można pożyczać pieniędzy na procent, a obcemu jak najbardziej. (Z tego powodu nie zakładam żadnych lokat bankowych, które są właśnie wykorzystywane do udzielania kredytów moim braciom.)

    Coraz bardziej przekonuję się, że bajki o jezusku zostały wymyślone właśnie po to, aby przekonać wiernych Bogu ludzi do łamania Prawa. Tak samo jest i w tym przypadku. Judejczycy inaczej traktowali swoich braci a inaczej np. samarytan, którym odmówiono prawa do odbudowy Jerozolimy. Jeżeli dobrze pamiętam, to nakazano nawet, Judejczykom powracającym z wygnania, odesłanie żon z obcych narodów wraz z dziećmi z nich poczętymi.

    Dlatego potrzebna była bajka o dobrym samarytaninie, żeby przekonać nas, że wszyscy jesteśmy braćmi. Coś jak chwytne dzisiaj hasło, wszystkie dzieci nasze są ☺ 

    Sam pracuję w marketingu, więc wiem, że każda taka akcja ma swój cel. Pamiętacie wierszyk o murzynku bambo, który w Afryce mieszka, i to nasz koleżka przecież jest? Wierszyk powstał na zamówienie, kiedy kilku murzynów, którzy przyjechali na wymianę do ZSRR, komsomolcy, którzy nigdy nie widzieli murzyna, obili na kwaśne jabłko. Był wstyd na arenie międzynarodowej i trzeba było coś z tym zrobić.

    Moim bratem jest Słowianin a nie chińczyk czy arab. Jak będą oddawać chwałę mojemu Bogu i będą wypełniać Prawo to ich status się zmieni. Teraz jednak tego nie robią i dlatego w życiu nie udzielę im pomocy, czy to na drodze, czy w akcjach humanitarnych.
    Wrogowie mojego Boga nie mogą być moimi przyjaciółmi.

    Jest jeszcze druga strona tego samego medalu. Czy ktoś, kto jest z mojego narodu, jednak lekceważy mojego Boga, jest moim bratem? Ja pomocy mu udzielę, ale co do tego, czy jest moim bratem, to pewności nie mam.

    Pozdrawiam,

    Bogdan

    Like

    Reply

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s