Monthly Archives: December 2015

Zdiabłasyn agent “Janek” prezentuje swoje “poznanie”, a ja wyciągam wnioski

No dobrze. Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu na prowadzenie bloga i myślenie. Może przez to jestem troszkę mało ostrożny. Moderowałem kilka komentarzy pewnego kogosia, z których potem zrobiło się szambo. Dość późno zorientowałem się, że mam do czynienia z agentem. Wcześniej jedynie to podejrzewałem, ale wydawało mi się to mało prawdopodobne.

Przy tej okazji nadarzyła się sposobność, aby uporządkować kategorię, w której opisuję moje przygody z agentami. Mam kilka artykułów rozsianych po różnych miejscach bloga w tym temacie, a więc zbiorę je wszystkie tutaj:

Pierwsza moja przygoda z agentem wydarzyła się na fejsie:

https://theredbrainbreakerkstian.wordpress.com/2014/08/18/jak-traktowac-nieprzyjaciol-cz-1-jak-rozpoznac-agenta-i-czy-nadstawiac-mu-chrzescijanski-drugi-policzek/

Był to wyjątkowo podły typ.

Potem miałem przygodę z panem (panią) Mutu z forum zbawienie:

https://theredbrainbreakerkstian.wordpress.com/2015/08/13/mutu-z-forum-zbawienie-to-agent-hasbary-ostrzegam-wszystkich/

Zawitał jeszcze do mnie “bratypyt”:

https://theredbrainbreakerkstian.wordpress.com/2015/09/12/bratypyt-kolejny-zdemaskowany-agent-poczytajmy-wypowiedzi-tego-zdiablasyna-a-wiele-sie-nauczymy/

A w ostatnich dniach pojawiła się u mnie pewna osoba posługująca się różnymi imionami: Janek, Tobi, Sebastian, Kazik…

Nie wszystkie komentarze tego typa opublikowałem, niektóre do tej chwili oczekiwały na moderację, ale pokażę wam wszystkie, żeby można było się przekonać o sposobie działania tego “pana”.

Teraz tak. Po co to robię? Bo jest to metoda badawcza, która bardzo wiele mi dała. “Patrzenie diabłu na ręce”… O co chodzi?

Przykładowo, jeśli kiedyś zidentyfikowałem Pawła jako satanistę, to konsekwentnie przyjrzałem się jego listom, aby zobaczyć co zwalczał, bo wiadome jest, że zwalczał prawdę. To samo robię z panem agentem “Janko-Tobim”. W ten sposób skorzystam na tym co napisał, bo wyciągnę wnioski kiedy przekonam się jakie tezy lansował i co najbardziej atakował.

A więc traktuję ten wpis badawczo. Emocje już mi dawno opadły po tym, jak się zorientowałem, że miałem do czynienia z najzwyklejszym w świecie zdiabłasynem – zawodowym kłamcą, opłacanym szmaciarzem.

Zaczęło się od takiego komentarza: Continue reading

Advertisements